niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Mieszkańcy Kryniczek: Nie dla wycinki lip

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 czerwca 2008, 16:35
Autor: Piotr Stasiuk

Drzewa chce wyciąć sołtys. Nic przeciwko temu nie ma ani gmina, ani Zespół Zamojskich Parków Krajobrazowych.

I tylko mieszkańcy wioski walczą w ich obronie. Dopięli swego.

Dokładnie 35 mieszkańców Kryniczek napisało do starostwa z prośbą o wstrzymanie wycinki. Argumentują to tym, że decyzję o usunięciu drzew sołtys podjął bez konsultacji z nimi. - Wniosek do gminy o pozwolenie został wystosowany już na początku kwietnia. A dopiero 15 maja było wiejskie zebranie, na którym wspomniano o wycince, ale było tam tylko parę osób. Większość dowiedziała się o tym dopiero z końcem maja - denerwuje się Teresa Szulc, mieszkająca w Kryniczkach.

Jej sąsiedzi także nie godzą się na wycięcie drzew. Są do nich przywiązani. - Podczas II wojny światowej w wyniku pacyfikacji wioski Niemcy zabili w tym miejscu ponad 40 osób. Ocalałem, bo małe dzieci oszczędzali. Później przyjeżdżali tu m.in. uczniowie, strażacy, żeby usypać ten kopiec. A ja razem z kolegą sadziłem na nim te lipy - wspomina Jan Run. - A teraz chcą się ich pozbyć. Dlaczego?

Przecież wystarczy przyciąć i pielęgnować. Mogę nawet własną piłę pożyczyć.
Wniosek sołtysa Henryka Gomółki poparła gmina.

- Uzasadnienie było takie, że drzewa są stare, chore i zagrażają pobliskim domostwom. Była wizja lokalna. Zgodziłem się na wycięcie 5 lip, ale w ich miejsce ma być zasadzonych 15 nowych drzewek - tłumaczy Ryszard Wołyniak, szef Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska w krasnostawskim starostwie.

Na pozbycie się drzew rosnących w obrębie Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego zgodę dał także ZZPK.

- Nie mamy nic przeciwko, bo drzewa stanowią zagrożenie dla mienia, a na dodatek nie są objęte ochroną pomnikową - tłumaczy Janusz Krukowski.

Mieszkający pod kopcem rolnicy potwierdzają, że lipy mogą się kiedyś przewrócić. - Np. podczas jakiejś większej burzy. Nasz dom jest bardzo blisko - przyznaje Stanisław Maziarczuk, ale zaraz dodaje, że wcale nie trzeba wycinać wszystkich. - Te z drugiej strony kopca nic mi nie przeszkadzają.

Po interwencji miejscowych, urzędnicy dali za wygraną. Decyzja o wycince została wstrzymana. Ustalono, że na razie wystarczy drzewom przyciąć wierzchołki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!