niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Mieszkańcy zablokowali wielomilionową inwestycję

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 stycznia 2009, 14:56
Autor: Bogdan Nowak

Chodzi o ok. 7-kilometrowy odcinek drogi nr 867 z Hrebennego do Werchraty. Inwestycja nie może być zrealizowana, bo przyblokowało ją kilkunastu mieszkańców Siedlisk (gm. Lubycza Królewska). Uważają, że pędzące pod ich oknami tiry nie dadzą im żyć.

- Drogę wytyczono akurat tak, że będzie przebiegać tuż pod naszymi oknami, a jej pobocza wejdą na podwórka - denerwuje się jeden z mieszkańców Siedlisk. - Budynki zaraz zaczęłyby pękać, a hałas zmusiłby nas do przeprowadzki. Nie wiem dlaczego drogowcy uparli się na taką lokalizację, bo inwestycja z powodzeniem mogłaby omijać wieś… Tirów nie puścimy.

Brakujący fragment "krajówki” przebiega na terenie dwóch województw (ok. 5 km leży w woj. lubelskim, reszta na terenie woj. podkarpackiego). Na dokończenie jednej inwestycji brakuje jedynie... 7 kilometrów asfaltu. Województwo Lubelskie kilka lat temu planowało wydać na budowę tej drogi ok. 18 mln zł.

Część środków na ten cel zamierzano pozyskać z unijnych funduszy strukturalnych. Aby jednak drogę wybudować, lubelski Zarząd Dróg Wojewódzkich musiał wykupić ponad 100 działek. Większość ich właścicieli zgodziła się na sprzedaż. Sprzeciwiło się 10 mieszkańców Siedlisk. Sprawa trafiła m.in. do Naczelnego Sądu Administracyjnego i do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Mimo protestów, ZDG wystarał się o pozwolenia na budowę nowej drogi przez wieś. Kiedy inwestycja stanęła pod znakiem zapytania, urzędnicy próbowali przekonać zbuntowanych gospodarzy. Kilkakrotnie podwyższano stawki wykupu ziemi (z 4 do 9 zł za mkw.) Bez rezultatu. Budowa utknęła, bo bez kompletu dokumentacji ZDW nie mógł wystąpić o unijne dotacje. Buldożery nadal omijają Siedliska.

- Od ponad dwóch lat jest cisza - mówi Marta Kolasa, mieszkanka Siedlisk. - Nikt nas o niczym nie informuje, a drogowców nie widać. Żyjemy w niepokoju, bo nie wiemy co się dzieje. Może dali nam spokój?

Próbowaliśmy sprawę wyjaśnić w ZDW. Jerzy Pytka, szef tej instytucji nie znalazł jednak dla nas czasu. - U nas jest taka procedura, że pytania trzeba wysłać mailem - powiedziano nam w sekretariacie. - Odpowiedź nadejdzie za dwa lub trzy dni. A jeśli ktoś nie ma komputera? Musi wtedy napisać pisemko.

W Urzędzie Gminy w Lubyczy Królewskiej udzielają jednak informacji bez zbędnych "procedur”. - Decyzję o warunkach tej inwestycji ZDW stracił pod koniec 2007 r. - mówi Adam Wielgosz, pracownik UG. - Po prostu straciła ona ważność. Teraz ten urząd wystąpił do nas o wydanie tzw. warunków środowiskowych. Czyli cała sprawa wróciła do samego początku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Andrzej
zzz
zzz
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej
Andrzej (19 stycznia 2009 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zzz napisał:
I prawidłowo że mieszkańcy zablokowali tą inwestycję! Dlaczego urzędnicy uparli się żeby prowadzić drogę przez środek miejscowości, kiedy obecnie wszędzie buduje się obwodnice!!! Droga ta może biec całkowicie przez las lub pola i nikomu nie przeszkadzać. Ponadto z od zachodniej strony do siedlisk jest częściowo droga asfaltowa należąca do nadleśnictwa.... Można by tamtędy poprowadzić łącznik do Werchraty... Coż głupota, zamiast zaproponować alternatywny przebieg drogi gnębi się mieszkańców...

Dyskutujcie dalej, zapomnieliście, że czasy kiedy na siłę budowano drogi, dawno i bezpowrotnie minęły!
Nie chcecie drogi, to nie będziecie mieli żadnej - nikomu łaski nie robicie a wręcz przciwnie, inni na tym skorzystają!
Brnijcie dalej polnymi drogami..
Rozwiń
zzz
zzz (18 stycznia 2009 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I prawidłowo że mieszkańcy zablokowali tą inwestycję! Dlaczego urzędnicy uparli się żeby prowadzić drogę przez środek miejscowości, kiedy obecnie wszędzie buduje się obwodnice!!! Droga ta może biec całkowicie przez las lub pola i nikomu nie przeszkadzać. Ponadto z od zachodniej strony do siedlisk jest częściowo droga asfaltowa należąca do nadleśnictwa.... Można by tamtędy poprowadzić łącznik do Werchraty... Coż głupota, zamiast zaproponować alternatywny przebieg drogi gnębi się mieszkańców...
Rozwiń
zzz
zzz (18 stycznia 2009 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I prawidłowo że mieszkańcy zablokowali tą inwestycję! Dlaczego urzędnicy uparli się żeby prowadzić drogę przez środek miejscowości, kiedy obecnie wszędzie buduje się obwodnice!!! Droga ta może biec całkowicie przez las lub pola i nikomu nie przeszkadzać. Ponadto z od zachodniej strony do siedlisk jest częściowo droga asfaltowa należąca do nadleśnictwa.... Można by tamtędy poprowadzić łącznik do Werchraty... Coż głupota, zamiast zaproponować alternatywny przebieg drogi gnębi się mieszkańców...
Rozwiń
Gość
Gość (18 stycznia 2009 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze, że sekretarka Pytki wie co to poczta elektroniczna, bo jego to komputer kopie a tematy drogowe zna bardzo dobrze, jak mu ktoś przygotuje temat na kartce i to dużymi literami. Całe szczęście, że go zabrali z Białej do Lublina - niech tam uzdrawia stan dróg /o ile będzie trzeżwy/. Specjalista od olewania roboty i ludzi! Kto to widział, żeby proponować po 5 zł za metr kw. pod drogę - śmeszne!
Rozwiń
~pipcus
~pipcus (18 stycznia 2009 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta droga jest na wszystkich mapach i GPS-ach. Usiłowałem tamtędy pojechać, wjechałem w las, zobaczyłem piękne szare sarny i nagle droga zawróciła tam skąd przybyłem czyli do Hrebennego, chciałem tylko dowieść rodzinę najkrótszą drogą z Lublina do Horyńca-Zdroju
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!