sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Mieszkańcy Zamojszczyzny wolą wypoczywać za granicą niż nad Bałtykiem czy w Tatrach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lipca 2003, 18:07

W porównaniu z ubiegłym rokiem Biuro Podróży "Intur” w Zamościu odnotowało mniejsze zainteresowanie
W porównaniu z ubiegłym rokiem Biuro Podróży \"Intur” w Zamościu odnotowało mniejsze zainteresowanie

Choć w tym roku w biurach podróży dużym powodzeniem cieszy się wypoczynek w kraju, mieszkańcy Zamojszczyzny wybierają wczasy za granicą. Największą popularnością cieszą się Włochy, Hiszpania i Francja.

Choć wakacje dopiero się rozpoczęły, firmy z branży turystycznej szczyt sezonu mają już za sobą. - Na ten sezon sprzedaliśmy około dziesięciu jedno- i dwudniowych wycieczek dla instytucji takich jak banki czy urzędy gmin. Są to autokarowe wyjazdy krajowe, w których bierze udział od 20 do 30 osób. Nietypowe jest to, że od kilku lat nie było żadnego zainteresowania taką ofertą - opowiada Małgorzata Oleszek, kierownik zamojskiej delegatury Biura Podróży "Gromada”.
Inne firmy turystyczne odnotowują podobne zjawiska. - O dziwo, większe jest zainteresowanie ofertami obejmującymi przelot samolotem. Poza tym zdecydowanie więcej osób niż w ubiegłym roku chce wypoczywać w kraju. Prawdopodobnie powodem są zmiany w przepisach bo od tego roku z zakładowych funduszy świadczeń socjalnych mogą być dofinansowane tylko wczasy krajowe - wyjaśnia Maria Kabaczyńska, kierownik Biura Obsługi Ruchu Turystycznego przy PTTK w Zamościu.
Urlopowicze wypoczywający w Polsce tradycyjnie wybierają pomiędzy morzem a górami. Większość dorosłych wybiera wybrzeże, mimo że wczasy nad morzem są z reguły droższe. Przykładowo w "Gromadzie” ośmiodniowy pobyt nad Bałtykiem dla jednej osoby kosztuje około 600 zł, a takie same wczasy w Krynicy Górskiej dla dwóch osób - 768 zł. Jednak czasami bywa odwrotnie. - Dwutygodniowe kolonie w Krynicy Górskiej z wycieczkami na Słowację i bogatym programem kosztują 830 zł, nad morzem jest o 20 proc. drożej, dlatego rodzice częściej decydują się wysyłać dzieci właśnie w góry - uważa Irena Domańska, współwłaścicielka zamojskiego Biura Podróży "Intur”.
Mimo że zainteresowanie wypoczynkiem w Polsce wzrosło, mieszkańcy Zamościa wciąż częściej wybierają się na urlop za granicą. W niektórych biurach podróży nie ma żadnego zainteresowania Tatrami czy Bałtykiem. - Nie przypominam sobie, abym sprzedała nawet jedną wycieczkę do Polski - przyznaje Barbara Girguś z Biura Podróży "Rumat” w Zamościu. - W tym roku hitem były dwutygodniowe wczasy we Włoszech, Hiszpanii i Francji. Natomiast dużo mniej było chętnych na wyjazdy do Turcji, Egiptu, a nawet Grecji. Być może ludzie obawiają się krajów islamskich, jednak i cena nie jest też tu bez znaczenia - dodaje B. Girguś.
Dwutygodniowe wczasy we Włoszech kosztują średnio 1,3 tys. zł, a w Grecji, Turcji czy Tunezji - ponad 2 tys. Jednak dzięki mniejszemu popytowi na tamten rejon ceny często idą w dół w ramach ofert "last minute”. - Dwa dni temu można było u nas kupić wczasy w Egipcie za 1750 zł. Pierwotnie kosztowały 2, 6 tys. Trafiają się też "last minute” do Włoch czy Hiszpanii, ale na tak duże obniżki nie ma co liczyć - zaznacza M. Oleszak.

Lucjan Bukryj, prezes zarządu Regionalnej Izby Turystyki w Lublinie

- Od tego roku przepisy sprawiły, że nie można wykorzystywać pieniędzy z zakładowych funduszy świadczeń socjalnych na dofinansowywanie wypoczynku za granicą. Efekty są widoczne gołym okiem, bo zainteresowanie rodzimymi kurortami wzrosło znacznie. Jednak ja mam mieszane uczucia. Z jednaj strony rozbudowuje się krajowa baza turystyczna, co jest pozytywnym zjawiskiem, z drugiej jednak wzrost sprzedaży ofert krajowych nie zrównoważył spadku zainteresowania ofertami zagranicznymi. Jednym z objawów tej sytuacji jest to, że coraz więcej osób, które chcą jechać do Egiptu czy Hiszpanii, czeka na tanie oferty "last minute”. Ryzyko firm turystycznych jest zatem coraz większe, a to może wkrótce doprowadzić do wzrostu cen.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!