sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Młodzi mieszkańcy Horodła sprzątali wołyńskie groby

  Edytuj ten wpis

Młodzież z Horodła wraz z pogranicznikami sprzątała we wtorek groby polskich żołnierzy na cmentarzu w Bielinie k. Włodzimierza Wołyńskiego. – To dla nas prawdziwa lekcja historii – podkreślali harcerze.

– Ta ziemia płynie krwią, już ponad 70 krzyży poświęciłem w miejscach, gdzie przed wojną były polskie wioski – powiedział przed modlitwą i zapaleniem zniczy na cmentarzu wojskowym w Bielinie ks. Andrzej Puzon, proboszcz parafii MBNP w Hrubieszowie, który pełnił rolę przewodnika. – Polacy ginęli w strasznych mękach, niektórych wieszano nawet na różańcu procesyjnym. Przecinani powoli piłami, prosili o kulę. Krew płynęła potokiem...

O groby dba m.in. środowisko 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej w Chełmie. – To nie jest samotna wyspa na morzu, tylko jeden z czterech wojskowych cmentarzy na Wołyniu – powiedział jego prezes Jan Markowski.

Pozostałe znajdują się z Rymaczach, Zasmykach i Bindudze. – Muszą być zadbane, bo musimy szanować tych, którzy zginęli za naszą wolność – dodał Markowski.

W przyszłym roku cmentarze mają być odnawiane.

We wtorek groby sprzątała po raz pierwszy horodelska młodzież. – Jesteśmy za pojednaniem polsko-ukraińskim, dlatego musieliśmy tu przyjechać – mówi Elżbieta Kuczyńska, dyrektor Zespołu Szkół w Horodle, której ojciec pochodzi spod Włodzimierza Wołyńskiego.

Dyrekcja szybko porozumiała się z pogranicznikami. – Jest z nami młodzież z zawiązanej niedawno Harcerskiej Służby Granicznej – informuje kpt. Dariusz Łopocki, komendant Placówki SG w Horodle.
Dla pograniczników to był również ważny wyjazd.

– Nasza placówka miała zaszczyt przyjąć imię jednego z bohaterów 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, mjr. Tadeusza Persza, ps. Głaz – dopowiada Łopocki.

Dla młodych ludzi to była prawdziwa lekcja historii. – Uczymy się patriotyzmu, dowiadujemy się, jak Polacy byli kiedyś traktowani przez swoich sąsiadów – powiedział nam Michał Zbirowski.

W podobnym tonie wypowiadały się jego koleżanki. – Chcę pomóc sprzątać groby, by w ten sposób uczcić pamięć poległych – wyznała Magdalena Wężyk. – Bo młodzi ludzie niewiele wiedzą o trudnej historii – dodała Katarzyna Kolenda.

We Włodzimierzu Wołyńskim spotkaliśmy przedstawicielkę Wspólnoty Polskiej Kultury na Wołyniu.

– Wybieramy się posprzątać groby wojskowe i cywilne na naszym cmentarzu – powiedziała nam Taisa Perun, która pochodzi z mieszanej rodziny: ojciec był Ukraińcem, matka Polką.

W środę ks. Puzon wybiera się w kolejną podróż na wschód. Z Wołyniakami odwiedzi m.in. groby Polaków w Uściługu, Porycku, Kisielinie, Sielsku i Stężarzycach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!