wtorek, 24 października 2017 r.

Zamość

Młodzi robotnicy zginęli na budowie hotelu. Winny kierownik

Autor: ask

Śmierci braci z Białowoli (gmina Zamość) i ich 18-letniego kolegi z Cześnik (gmina Sitno) jest winny Maciej J., kierownik budowy, na której mężczyźni zginęli – orzekł Sąd Rejonowy w Zakopanem. Do tragedii doszło w 2010 roku.

Dwaj bracia (21 i 23 l.) oraz ich kolega pojechali pięć lat temu do Zakopanego do pracy. Byli zatrudnieni przy rozbudowie hotelu należącego do Centralnego Ośrodka Sportu. 12 lipca, kiedy bracia porządkowali teren przed budynkiem runął na nich fragment zadaszenia. Wraz z konstrukcją z góry spadł 18-latek. Dwaj mężczyźni zmarli na miejscu. Trzeci został przewieziony do szpitala, ale lekarzom nie udało się uratować mu życia.

W tej sprawie przed sądem stanęły trzy osoby, wśród nich kierownik budowy Maciej J. Został on oskarżony o to, że nie rozpoznał potencjalnego zagrożenia, prace rozbiórkowe dachu i balkonów prowadził przy użyciu złej technologii oraz bez wymaganego projektu. Na początku października mężczyzna został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci mieszkańców z naszego regionu na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności. Przez trzy lata nie będzie mógł pełnić funkcji kierownika na budowach. Ma też zapłacić 30 tys. zł. na rzecz rodzin ofiar.

Pozostali oskarżeni mężczyźni nadzorujący prace pod nieobecność kierownika zostali uniewinnieni. Wyrok nie jest prawomocny.

Czytaj więcej o: sąd zakopane
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 października 2015 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierownik jest po to by nadzorowac i kierowac, wiec jest za takie rzeczy odpowiedzialny. Odszkodowanie jest niesamowicie male, i kara tez bardzo lagodna.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2015 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz rodziny będą musiały zebrać bardzo dużo pieniędzy żeby łaskawie ksiądz pisowski zechciał ich pochować.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2015 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nadzór kierownika i wszelkie zabezpieczenia nie zastąpią wyobraźni pracownika.
Rozwiń
ayo
ayo (17 października 2015 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Na początku października mężczyzna został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci mieszkańców z naszego regionu na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności. Przez trzy lata nie będzie mógł pełnić funkcji kierownika na budowach. Ma też zapłacić 30 tys. zł. na rzecz rodzin ofiar. (...) Wyrok nie jest prawomocny." .... wychodzi po 10 tys. zł od jednego trupa. Mam nadzieję, że apelacja dociśnie tego kierownika.

nie sraj się tak. Pewnie w życiu na budowie nie pracowałeś... Myślisz, że kierownik sobie rozłoży leżak i będzie się patrzył czy każdy pracownik "ładnie się bawi"?? Winnego należało znaleźć, więc znaleźli kierownika budowy...

Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2015 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja już sobie wyobrażam, jak oni te prace rozbiórkowe prowadzili... nad takimi trzeba by stać, jak nad małymi dziećmi i pilnować, by sobie krzywdy nie zrobili. Kierownik nie stał i teraz go za to ścigają...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!