poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Mój ojciec nie był ubekiem!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2008, 18:14
Autor: Bogdan Nowak

Zamojscy kombatanci Armii Krajowej i WiN domagają się zburzenia pomnika strażników miejscowego więzienia, którzy zginęli w 1946 r.

Oburza to Leona Kutryna z Zamościa, syna jednego z zabitych. Mężczyzna zamierza bronić pamięć ojca.

- Pomysł zburzenia pomnika jest pomyłką - złości się Leon Kutryn. - Ojciec był strażnikiem więziennym, ale do UB nie należał.

O co chodzi? W maju 1946 r. oddział WiN pod dowództwem por. Romana Szczura, ps. "Urszula” przeprowadził akcję na miejscowe więzienie, podczas której uwolniono 300 więźniów. Byli to głównie członkowie WiN, NSZ i UPA. Zginęło kilku wartowników.

Wśród nich był Adam Kutryn, ojciec Leona. Na miejscowym cmentarzu wystawiono im pomnik. Znalazła się na nim tablica z informacją, że polegli "z rąk faszystowskich i reakcyjnych najemników”. - To nieporozumienie - złości się Jan Sitek, były żołnierz AK i WiN. - Napis zafałszowuje historię, myląc ofiary z oprawcami. Na to się zgodzić nie możemy!

Sprawę opisaliśmy w listopadzie ub. roku. Zajął się nią Waldemar Podsiadły, pełnomocnik wojewody lubelskiego m.in. ds. ochrony dziedzictwa Narodowego. W liście do Marcina Zamoyskiego, prezydenta Zamościa, wskazał m.in., że "jeśli jest to miejsce symboliczne, właściwe wydaje się rozebranie pomnika”.

Urzędnicy wybrali się do parafialnej kancelarii. Nazwisk funkcjonariuszy UB w księdze pochowanych na cmentarzu nie znaleźli. Pomnik uznano za symboliczny. Jednak starą tablicę zastąpiono nową, granitową (wydano na to 3 tys. zł). Znalazł się na niej napis "Bohaterskiej załodze więzienia” i kilka nazwisk. Znów wywołało to burzę.

- Pomnik jest symboliczny i należy go rozebrać, a nie odnawiać - uważa Sławomir Zawiślak, zamojski poseł i prezes kombatantów AK. - Napisaliśmy w tej sprawie m.in. do ministra Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Będziemy się o to starać gdzie się da. To dla nas ważna sprawa.

Okazuje się, że nie będzie to proste. - Ojciec był strażnikiem i zginął na posterunku - mówi Leon Kutryn. - Nie pozwolę szargać jego pamięci… Ten pomnik stoi na jego grobie. Byłem na jego pogrzebie i nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Kutryn zamierza napisać w obronie pomnika pismo m.in. do magistratu. - Nie znam tego przypadku - mówi Michał Durakiewicz z lubelskiego IPN. - Wprawdzie w przedwojennej Polsce powołano Korpus Straży Więziennej i jego członkowie pracowali potem m.in. w stalinowskich więzieniach. Jednak w PRL służbę więzienną powołano w 1954 r.

Durakiewicz nie ma wątpliwości, że zamojskie więzienie było kontrolowane przez UB, a pracujący tam ludzie zatrudnieni byli przez ten urząd na etatach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rx
rx
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rx
rx (28 stycznia 2009 o 04:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A obecne watykańskie sługusy to ci dziadek nie przeszkadzają ??? Czy historię interpretujesz tylko po swojemu ???

Odpowiedż na opinie z 22.09.08
Człowieczku-fantazjuj, bo na rozum to jesteś za głupi.
Rozwiń
rx
rx (28 stycznia 2009 o 04:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A obecne watykańskie sługusy to ci dziadek nie przeszkadzają ??? Czy historię interpretujesz tylko po swojemu ???

Odpowiedź dla "gościaa"
Lucz sie człowieczku,, bo na rozum jua za późno.
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2008 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zamojszczanin napisał:
Ten pomnik ZDECYDOWANIE TRZEBA ROZEBRAĆ!!! Nie zakłamywać historii!! A ojciec tego pana służył ÓCZESNEJ UBECKIEJ WŁADZY I MUSIAŁ JEJ ODDAĆ ZASŁUGI JAK MU I JEMU PODOBNYM wystawili TEN OLBRZYMI pomnik.
Ten żyjący syn POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ , ŻE MIAŁ TAKIEGO OJCA, a nie bronić tej haniebnej pamiątki na cmentarzu.
Teraz każdy sbek,ubek mówi, że nic takiego ZŁEGO NIE ROBIŁ!!!
Te sowieckie sługusy WYNISZCZYLI NASZĄ PRAWDZIWĄ INTELIGENCJĘ I WSPANIAŁYCH LUDZI, PATRIOTÓW, KTÓRZY WALCZYLI O wolną POLSKĘ!!
MOI RODZICE(rodowici zamojszczanie z dzida pradziada) ZAWSZE ILE RAZY CHODZIMY NA CMENTARZ i przechodzimy główną aleją obok tego pomnika MÓWIĄ, ŻE TO POMNIK ZDRAJCÓW, SŁUŻĄCYCH UBECJI(UB miała swoją katownię, gdzie siedział mój ojciec, w podziemiach narożnej kamienicy na ul.Kościuszki- za PRL BYŁO TAM MO).



A obecne watykańskie sługusy to ci dziadek nie przeszkadzają ??? Czy historię interpretujesz tylko po swojemu ???
Rozwiń
KARI
KARI (22 września 2008 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do zamojścianin-czytałem komentarz "gość" i jestem też zdania ,że pomnika nie powinno się rozbierać ale nie odnawiać.Sam porządkowałem ten pomnik w szkole podstawowej kilka razy nawet nie wiedząc czemu jest poświęcony.A Ty jako wzorowy narodowiec i mam taką nadzieję ,że patriota -Polak ,w myśl reguł nie głoś że ktoś ma się wstydzić swojego ojca! po pierwsze-historia lubi robić z ludźmi różne rzeczy A po drugie -czy jesteś pewny ,że Twoi rodzice --oczywiście typowi"zamościanie " i oczywiście ludzie bez skazy są tacy jakimi ich opisujesz. Oby!!!!!!!!??????????????
Rozwiń
zamojszczanin
zamojszczanin (22 września 2008 o 12:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten pomnik ZDECYDOWANIE TRZEBA ROZEBRAĆ!!! Nie zakłamywać historii!! A ojciec tego pana służył ÓCZESNEJ UBECKIEJ WŁADZY I MUSIAŁ JEJ ODDAĆ ZASŁUGI JAK MU I JEMU PODOBNYM wystawili TEN OLBRZYMI pomnik.
Ten żyjący syn POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ , ŻE MIAŁ TAKIEGO OJCA, a nie bronić tej haniebnej pamiątki na cmentarzu.
Teraz każdy sbek,ubek mówi, że nic takiego ZŁEGO NIE ROBIŁ!!!
Te sowieckie sługusy WYNISZCZYLI NASZĄ PRAWDZIWĄ INTELIGENCJĘ I WSPANIAŁYCH LUDZI, PATRIOTÓW, KTÓRZY WALCZYLI O wolną POLSKĘ!!
MOI RODZICE(rodowici zamojszczanie z dzida pradziada) ZAWSZE ILE RAZY CHODZIMY NA CMENTARZ i przechodzimy główną aleją obok tego pomnika MÓWIĄ, ŻE TO POMNIK ZDRAJCÓW, SŁUŻĄCYCH UBECJI(UB miała swoją katownię, gdzie siedział mój ojciec, w podziemiach narożnej kamienicy na ul.Kościuszki- za PRL BYŁO TAM MO).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!