wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

"Moja żona nie żyje. Przez zaniedbania lekarzy".

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2010, 21:08

Czy ordynator oddziału chirurgii biłgorajskiego szpitala dopuścił się zaniedbań, które doprowadziły do śmierci 44-letniej pacjentki? Sprawdza to lubelska prokuratura.

– Moja żona zmarła śmiercią głodową – mówi zrozpaczony Leszek Furlepa. I obwinia za to ordynatora biłgorajskiego szpitala. – Dopiero po półtora miesiąca zgodził się przewieźć ją na konsultację do SPSK 1 przy ul. Staszica w Lublinie. Była już wtedy wycieńczona i zmarła w lubelskim szpitalu. Nie zostawię tak tej sprawy. Zawiadomiłem prokuraturę – dodaje.

Zofia Furlepa 20 czerwca ucierpiała w wypadku samochodowym. Z poważnie uszkodzonym kręgiem rdzeniowym i paraliżem wszystkich kończyn trafiła na oddział chirurgii szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Przebywała tam do 17 sierpnia. Kobiety nie przyjął żaden specjalistyczny ośrodek zajmujący się leczeniem urazów kręgosłupa. Powód? Brak miejsc.

– Przez ten czas w Tomaszowie nie wykonano żadnego zabiegu związanego z kręgosłupem – twierdzi pełnomocnik rodziny Agnieszka Nowacka z Europejskiego Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Warszawie. – W tym czasie u pani Zofii doszło do martwicy rdzenia kręgowego.

W szpitalu w Tomaszowie przeprowadzono gastrostomię, by kobieta mogła być karmiona pozajelitowo. Dr Bernard Żaroffe, ordynator chirurgii tamtejszego szpitala, tłumaczy: - Wykonaliśmy niezbędne zabiegi diagnostyczne, terapeutyczne i rehabilitacyjne. Wystąpiły jednak problemy związane z umieszczeniem pacjentki w specjalistycznym ośrodku.

Z Tomaszowa pacjentkę odesłano do szpitala w Zamościu na rehabilitację. Okazało się, że rana po zabiegu gastrostomii nie chce się goić. Ostatecznie, pani Zofia trafiła na oddział chirurgii w Biłgoraju. – Tam lekarze ją zaniedbali. W nieprawidłowych godzinach podawali kroplówki. Dostała anemii – mówi A. Nowacka. – Dopiero po naszych naciskach 15 października trafiła do SPSK 1 w Lublinie. Zmarła po dwóch tygodniach.

Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że bezpośrednią przyczyną zgonu było zapalenie płuc.  W sprawie jest jednak wiele niewiadomych. Dlatego wyniki sekcji mają zaopiniować też inni specjaliści – dodaje Nowacka.

Cezary Mirosław, ordynator oddziału chirurgii szpitala w Biłgoraju, odpiera zarzuty: Są sytuacje, w których medycyna jest bezradna. Karmiliśmy pacjentkę prawidłowo. Nie powiodły się jednak próby zasklepienia przetoki po zabiegu gastrostomii. Soki trawienne z żołądka spowodowały stan zapalny skóry. Doszło do urosepsy. Skierowaliśmy kobietę do lubelskiego szpitala ze względu na agresywne zachowania rodziny i postronnych osób.

Lekarze z SPSK 1 nie chcą komentować sprawy.

Sprawę wyjaśnia prokuratura. – Rodzina złożyła już zawiadomienie. Czekamy na pełną dokumentację lekarską, przesłuchamy kolejne osoby – zapowiada prokurator Marek Zych, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
marchewella
hahaha
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2016 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam I bardzo bym prosil o inwastygacje lekarzy w Malych miastach jak bilgoraj bo robja co chca I czuja sie bogami trzymajacymi wyksztalcenie w reku. Bilgorajski szpital to zeznia a nie mjejsce dla chorego. Wykonczyli moja matke lapownicy, wykorzystujacy bjednych, niewyksztalconych ludzi!!!! Pan cezary to Lekarz zabojca ktory zyje z lapowek ludzi bjednych , Pali cygara w swoim kabinecie..jezdzi samochdem meserati kopionym za ludzkie cierpienia.
Rozwiń
marchewella
marchewella (19 listopada 2010 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='waldi' timestamp='1290184183' post='385344']
Witam ponownie. Widzę, że odezwały się osoby "wiedzące dużo o sprawie" i reprezentujące Stowarzyszenie. Może dla wszystkich uczestników forum udzieliłyby konkretnych informacji na poniżej zadane konkretne pytania:
1. Czy znane są ostateczne wyniki sekcji zwłok? Czy poza zapaleniem płuc, uszkodzeniem rdzenia kręgowego, które spowodowane było złamaniem kręgosłupa są inne znaleziska? Jeżeli nie to dla wyjaśnienia wszystkim zainteresowanym zapalenie płuc jest najczęstszą przyczyną zgonu u porażonych pacjentów i pomimo leczenia na świecie częstość zgonów w takiej sytuacji wzrasta o 150-200 razy. Jeżeli była rurka tracheostomijna to nawet więcej. Czy była załozona taka rurka? http://www.tetraplegik.com/index.php?subaction=showfull&id=1109298237&archive=&start_from=&ucat=11&category=11
A jeżeli nie są znane ostateczne wyniki sekcji zwłok to skąd pewność o tym, że zaniedbania doprowadziły do śmierci?
2. Czy córce postawiony lub w najbliższym czasie postawiony będzie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym? Jeśli tak to czy Pani ze Stowarzyszenia nie strzeliła w kolano sprawczyni bo dzięki sekcji sąd dowidział się o zgonie i dowie się o jego przyczynach. Wyjaśniając niektórym którzy mają wątpliwości co do czasu to 4 miesiące nie są niczym niezwykłym jeśli chodzi o wypadek jako przyczynę śmierci: uraz rdzenia spowodował porażenie a to dało większe ryzyko śmierci z powodu zapalenia płuc co jest na chwilę obecną wstępnym wynikiem sekcji.
3. Czy jeżeli problemem była anemia i zagłodzenie to nie udało się ich wyrównać dalszym 2 tygodniowym leczeniem w Lublinie?
A może znowu pojawi sie odpowiedz ze zal sciska serce podczas czytania powyzszych pytan?
[/quote]
1. Jednym z czynników zapalenia płuc jest NIEDOŻYWIENIE! (uczony ordynator zapewne dobrze o tym wiedział)
2. Uszkodzenie rdzenia kręgowego nie było PRZYCZYNĄ zgonu pacjentki. (pierwszy przypadek takiego porażenia w biłgorajskim szpitalu, lekarz stwierdził chyba poleży zobaczymy co się stanie, może sama ozdrowieje)
3.Była karmiona przez rurkę która była założona bardzo nieudolnie, rozbabrała jej brzuch stąd też nie można było przeprowadzić żadnej operacji, rana się nie goiła! A stan pacjentki byłby o niebo lepszy gdyby miała założony zwyczajny woreczek, który nie doprowadziłby do stanu zapalnego skóry, który również jest przyczyną zapalenia płuc, o czym zapewne ordynator powinien wiedzieć.
4.A skąd takie dziwne pytanie czy 2 tygodnie w lublinie nie powinno poprawić stanu pacjentki? Lekarze stamtąd nic nie mogli zrobić w tak fatalnym stanie była pani Zosia, a to dzięki pobytowi w "renomowanej" placówce szpitalnej w biłgoraju...
5.Sekcja zwłok nie była robiona po to aby pogrążyć dziewczynę, ma na celu wyjaśnienie czy do śmierci doszło przez zaniedbanie lekarzy, tylko i wyłącznie.
Ale cóż wina musi na kogoś spaść. Obrona jest najlepszym atakiem.
Rozwiń
hahaha
hahaha (19 listopada 2010 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='waldi' timestamp='1290184526' post='385354']
http://www.tetraplegik.com/index.php?subaction=showfull&id=1109298237&archive=&start_from=&ucat=11&category=11
[/quote]

Zapobieganie komplikacjom oddechowym
Intensywna terapia i rehabiltacja
Ponieważ osoby po urazie rdzenia podczas pierwszego roku po urazie są najbardziej podatne na powikłania ze strony układu oddechowego, jest bardzo ważne, aby podjąć wszystkie kroki w celu zapobiegnięcia powikłań podczas intensywnej terapii i rehabilitacji.
Należy natychmiast leczyć wszystkie objawy zaburzeń oddychania, w celu zapobiegnięcia dalszych powikłań. Wszyscy z uszkodzeniami rdzenia kręgowego powinni być zabezpieczeni przeciwko zapaleniu płuc.
Należy zapobiegać gromadzeniu się nadmiernej ilości wydzieliny w płucach. U osób z wysokim poziomem uszkodzenia wskazane jest odflegmianie za pomocą maszyny. U osób z tracheostomią, którzy na stałe podłączeni są do respiratora należy systematycznie oczyszczać drogi oddechowe z wydzieliny.



"szanowny" waldi-oto cos z twojej stronki
Rozwiń
matka32
matka32 (19 listopada 2010 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam.
Jestem rodziną zmarłej. Przez dwa ostatnie miesiące byłam codziennie przy Niej. Jeżeli to wina córki to proszę mi wytłumaczyć dlaczego po przyjeździe do Biłgoraja była to osoba kontaktowa, żartowała, rozmawiała, miała plany na przyszłość, z paraliżem, ale chciała żyć. Dlaczego na cztery dni przed przewiezieniem jej do Lublina była w stanie agonalnym, miała omamy słuchowe, wzrokowe. Dlaczego Przez około półtorej miesiąca nie pozwalano Nam Jej karmić, a nagle kiedy była już w złym stanie mogliśmy to robić? Tyle, że już nie była w stanie jeść. Gdzie przez te cztery ostatnie dni były kroplówki dożywiające, bo napewno nie w szpitalu. Obiecywano Nam operację, która nigdy się nie odbyła, a my naiwni nie dawaliśmy jej jeść chociaż ostatniego dnia gdy była jeszcze świadoma błagała Nas, prosiła,płakała. Nie wybaczę sobie tego do końca życia!!! A co do zapalenia płuc. Czy ktoś osłuchał Ją przed 14 października?? Nie widziałam. A kaszlała już wcześniej. Kiedy miała zrobione badania? lekarze zjawili się ostatniego wieczoru przed przewiezieniem jej do Lublina I badali prawie do godz 23. A przez półtora miesiąca nie mogli. Przykro Mi czytać to co wypisujesz Waldi, bo albo nie masz pojęcia o sprawie(a widzę, że pojęcie masz), albo nie masz sumienia!!! Przykre!!!
Rozwiń
rodzina
rodzina (19 listopada 2010 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='waldi' timestamp='1290184183' post='385344']
Witam ponownie. Widzę, że odezwały się osoby "wiedzące dużo o sprawie" i reprezentujące Stowarzyszenie. Może dla wszystkich uczestników forum udzieliłyby konkretnych informacji na poniżej zadane konkretne pytania:
1. Czy znane są ostateczne wyniki sekcji zwłok? Czy poza zapaleniem płuc, uszkodzeniem rdzenia kręgowego, które spowodowane było złamaniem kręgosłupa są inne znaleziska? Jeżeli nie to dla wyjaśnienia wszystkim zainteresowanym zapalenie płuc jest najczęstszą przyczyną zgonu u porażonych pacjentów i pomimo leczenia na świecie częstość zgonów w takiej sytuacji wzrasta o 150-200 razy. Jeżeli była rurka tracheostomijna to nawet więcej. Czy była załozona taka rurka? http://www.tetraplegik.com/index.php?subaction=showfull&id=1109298237&archive=&start_from=&ucat=11&category=11
A jeżeli nie są znane ostateczne wyniki sekcji zwłok to skąd pewność o tym, że zaniedbania doprowadziły do śmierci?
2. Czy córce postawiony lub w najbliższym czasie postawiony będzie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym? Jeśli tak to czy Pani ze Stowarzyszenia nie strzeliła w kolano sprawczyni bo dzięki sekcji sąd dowidział się o zgonie i dowie się o jego przyczynach. Wyjaśniając niektórym którzy mają wątpliwości co do czasu to 4 miesiące nie są niczym niezwykłym jeśli chodzi o wypadek jako przyczynę śmierci: uraz rdzenia spowodował porażenie a to dało większe ryzyko śmierci z powodu zapalenia płuc co jest na chwilę obecną wstępnym wynikiem sekcji.
3. Czy jeżeli problemem była anemia i zagłodzenie to nie udało się ich wyrównać dalszym 2 tygodniowym leczeniem w Lublinie?
A może znowu pojawi sie odpowiedz ze zal sciska serce podczas czytania powyzszych pytan?
[/quote]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!