czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Zamość

Mundurowi na plaży

Dodano: 25 czerwca 2003, 19:58

 (rys. Tomek Wilczkiewicz)
(rys. Tomek Wilczkiewicz)

Więcej patroli i ostre kary dla wszystkich, którzy łamią przepisy - to, zdaniem służb porządkowych, skuteczny sposób na bezpieczne wakacje.

- U nas można czuć się bezpiecznie, choć policji nigdy za wiele. Mogłoby być zwłaszcza więcej nocnych patroli - mówi Urszula Godzisz, kierownik ośrodka turystycznego "Echo” w Zwierzyńcu.
Podkomisarz Iwona Rybak z KMP w Zamościu zapewnia, że w wakacje czynne będą wszystkie komisariaty w miejscowościach wypoczynkowych. ponadto zwiększona zostanie liczba patroli policyjnych, zwłaszcza podczas weekendów. W samym Zamościu policja ściśle współpracuje ze Strażą Miejską. Tam, gdzie przebywa więcej osób, jak np. na zamojskiej Starówce, organizowane będą wspólne patrole w porze wieczorowej i nocnej. W patrolach zmotoryzowanych, policję wspomagać będzie także Żandarmeria Wojskowa.
W najbliższych dniach rozpocznie się akcja zabezpieczania zbiorników wodnych. Chodzi o niestrzeżone, dzikie kąpieliska. Dzielnicowi wraz z przedstawicielami poszczególnych gmin będą penetrować okolice stawów, glinianek itp. Ustawione będą tablice zakazujące kąpieli. - Będziemy te miejsca częściej odwiedzać. Za naruszenie zakazu będą stosowane kary. W przypadku nieletnich, odpowiadać będą rodzice - ostrzega Iwona Rybak.
Podczas letnich imprez w Krasnobrodzie, Zwierzyńcu czy Nieliszu, będą tam kierowane dodatkowe służby prewencyjne z Zamościa. Do patrolowania okolic Nielisza włączy się także zawodowa i społeczna Straż Rybacka. Kontrolowane będą także lasy Roztocza. Razem z policją pojawi się tam Straż Leśna czy przedstawiciele związku łowieckiego. W ub. roku podczas takich wspólnych patroli wykryto sporo przypadków nielegalnego wyrębu drewna. Ujawniono też 84 przypadki kłusownictwa.
Policja zapewnia, że w wakacje można się spodziewać większej liczby patroli służby drogowej w miejscowościach turystycznych. - U nas patrole są i to mi się bardzo podoba. Samo to sprawia, że jest względnie spokojnie - mówi Andrzej Łukaszek, właściciel campingu w Majdanie Sopockim. - Policja przejedzie jednak raz czy dwa i co z okna zobaczy? Wędkarze wjeżdżają samochodami nad samą wodę, łamią zakazy ruchu wszelkich pojazdów a policja nic im nie mówi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO