środa, 7 grudnia 2016 r.

Zamość

Na Lubelszczyźnie na zakolczykowanie czeka ponad 467 tys. sztuk bydła, w powiecie zamojskim – 41,5 tys. sztuk

Dodano: 27 sierpnia 2002, 16:41

Wciąż nie wiadomo, kto od poniedziałku zajmie się znakowaniem bydła. Ponieważ czasu jest coraz mniej, wykonawcę tej usługi trzeba wybrać niejako z wolnej ręki. Na Lubelszczyźnie na zakolczykowanie czeka 467 tys. sztuk bydła. Oznakowane muszą być do końca tego roku.

W całej Polsce trzeba będzie założyć 6 milionów par kolczyków, którymi znakuje się bydło. Kto to zrobi? Wciąż nie wiadomo, ponieważ przetarg na kolczykowanie, z powodu błędów formalnych w ofertach, został wcześniej unieważniony. W związku z tym, że znakowanie powinno rozpocząć się już w za parę dni, wykonawcę tej usługi trzeba wybrać jak najprędzej. Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jeszcze nie podjął decyzji w tej kwestii. – Znany jest tryb i zasady znakowania bydła – powiedział nam Adam Rychliczek, pełnomocnik ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Kontroli (IACS) w lubelskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – O tym, kto zajmie fizycznym znakowaniem bydła będzie wiadomo lada dzień. Zostanie on wyłoniony albo w wyniku przetargu uproszczonego, albo negocjacji z zachowaniem konkurencji.
Na chwilę obecną nie wiadomo, czy kolczykowaniem bydła będzie zajmowała się w całym kraju jedna firma, czy też przystąpią do tego podmioty wyłonione na szczeblu regionalnym bądź powiatowym. Spekuluje się, że przynajmniej w części zajmą się tym weterynarze. – To najbardziej kompetentni ludzie – uważa Jan Waga, powiatowy lekarz weterynarii w Tomaszowie Lub. – Znają się na swojej robocie. – Kolczykowanie to ogrom pracy związanej przede wszystkim z prowadzeniem dokumentacji – powiedział nam anonimowo jeden z weterynarzy. – Pieniądze, które nam za to zaproponowano (pierwotnie mówiło się o 4 zł od sztuki bydła – red.) są zdecydowanie za małe.
Bydło to pierwsza grupa zwierząt, jaka musi być oznaczona w ramach IACS. System ten gromadzi informacje o wielkości upraw i hodowli, na podstawie których UE od 2005 roku będzie wypłacać dopłaty bezpośrednie polskim hodowcom i rolnikom. Z zakolczykowaniem bydła w całym kraju trzeba się uwinąć do końca tego roku.

Kolczyki i dopłaty

Założenie kolczyków polskim krowom będzie kosztować 36-42 mln zł. Przy okazji bydło dostanie paszporty, w których znajdą się podstawowe dane na temat każdej sztuki oraz ich właścicieli. Jeżeli system nie będzie działał poprawnie, nie będzie wiadomo, komu i za co wypłacać pieniądze z dopłat bezpośrednich. Z unijnych przepisów wynika, że nawet jeżeli 1 września nie ruszy choćby część systemu, wówczas cały polski IACS nie zostanie akredytowany, a bez akredytacji Polska nie dostanie nawet części dopłat bezpośrednich, które szacuje się na 4 mld euro rocznie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO