czwartek, 27 lipca 2017 r.

Zamość

Na Lubelszczyźnie na zakolczykowanie czeka ponad 467 tys. sztuk bydła, w powiecie zamojskim – 41,5 tys. sztuk

Dodano: 27 sierpnia 2002, 16:41

Wciąż nie wiadomo, kto od poniedziałku zajmie się znakowaniem bydła. Ponieważ czasu jest coraz mniej, wykonawcę tej usługi trzeba wybrać niejako z wolnej ręki. Na Lubelszczyźnie na zakolczykowanie czeka 467 tys. sztuk bydła. Oznakowane muszą być do końca tego roku.

W całej Polsce trzeba będzie założyć 6 milionów par kolczyków, którymi znakuje się bydło. Kto to zrobi? Wciąż nie wiadomo, ponieważ przetarg na kolczykowanie, z powodu błędów formalnych w ofertach, został wcześniej unieważniony. W związku z tym, że znakowanie powinno rozpocząć się już w za parę dni, wykonawcę tej usługi trzeba wybrać jak najprędzej. Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jeszcze nie podjął decyzji w tej kwestii. – Znany jest tryb i zasady znakowania bydła – powiedział nam Adam Rychliczek, pełnomocnik ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Kontroli (IACS) w lubelskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – O tym, kto zajmie fizycznym znakowaniem bydła będzie wiadomo lada dzień. Zostanie on wyłoniony albo w wyniku przetargu uproszczonego, albo negocjacji z zachowaniem konkurencji.
Na chwilę obecną nie wiadomo, czy kolczykowaniem bydła będzie zajmowała się w całym kraju jedna firma, czy też przystąpią do tego podmioty wyłonione na szczeblu regionalnym bądź powiatowym. Spekuluje się, że przynajmniej w części zajmą się tym weterynarze. – To najbardziej kompetentni ludzie – uważa Jan Waga, powiatowy lekarz weterynarii w Tomaszowie Lub. – Znają się na swojej robocie. – Kolczykowanie to ogrom pracy związanej przede wszystkim z prowadzeniem dokumentacji – powiedział nam anonimowo jeden z weterynarzy. – Pieniądze, które nam za to zaproponowano (pierwotnie mówiło się o 4 zł od sztuki bydła – red.) są zdecydowanie za małe.
Bydło to pierwsza grupa zwierząt, jaka musi być oznaczona w ramach IACS. System ten gromadzi informacje o wielkości upraw i hodowli, na podstawie których UE od 2005 roku będzie wypłacać dopłaty bezpośrednie polskim hodowcom i rolnikom. Z zakolczykowaniem bydła w całym kraju trzeba się uwinąć do końca tego roku.

Kolczyki i dopłaty

Założenie kolczyków polskim krowom będzie kosztować 36-42 mln zł. Przy okazji bydło dostanie paszporty, w których znajdą się podstawowe dane na temat każdej sztuki oraz ich właścicieli. Jeżeli system nie będzie działał poprawnie, nie będzie wiadomo, komu i za co wypłacać pieniądze z dopłat bezpośrednich. Z unijnych przepisów wynika, że nawet jeżeli 1 września nie ruszy choćby część systemu, wówczas cały polski IACS nie zostanie akredytowany, a bez akredytacji Polska nie dostanie nawet części dopłat bezpośrednich, które szacuje się na 4 mld euro rocznie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!