poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Naciąga na Caritas

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 marca 2007, 16:42

Młody, dobrze ubrany, ma gadane. Tak dwie mieszkanki Tomaszowa Lubelskiego zapamiętały mężczyznę, który podając się za przedstawiciela Caritas oskubał je na ponad 1200 złotych.

73-letnia emerytka miała we wtorek gościa. Odwiedziła ją młodsza o rok koleżanka. Gdy popijały herbatkę, ktoś zapukał. Właścicielka mieszkania była pewna, że to listonosz, który parę chwil wcześniej prosił przez domofon o wpuszczenie na klatkę. Ale w drzwiach pojawił się młody mężczyzna. Z dobrą nowiną.
- Jestem z Caritas, szczęście się do pani uśmiechnęło - oznajmił ciepłym głosem.
Pokazał identyfikator oraz zaświadczenie, gdzie jak byk stało, że w loterii zorganizowanej przez jeden z tomaszowskich sklepów wymieniona z imienia i nazwiska gospodyni wygrała 11 tys. zł. Starsza pani omal nie zemdlała z wrażenia. Mogła wybrać coś ze sprzętu AGD, np. pralkę czy lodówkę albo gotówkę. Ale pojawił się mały problem.
- Nagrodę można odebrać dzisiaj, ale pod warunkiem odprowadzenia do urzędu skarbowego 700 zł podatku - wyjaśnił młodzieniec i zadeklarował pomoc. - Powiedział, że ureguluje podatek i po 40 minutach wróci do mieszkania z nagrodą - opowiada nadkomisarz Marek Czerenko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.
Gdy emerytka wydawała nieznajomemu odliczoną sumkę, do rozmowy włączyła się jej koleżanka. - Ja też robiłam w tym sklepie zakupy i brałam udział w loterii - dopytywała się z nadzieją w głosie. Nieznajomy bez mrugnięcia okiem sprawdził dokumenty. Wynikało z nich niezbicie, że wygrała 7 tys. zł, z czego fiskusowi należy się 527 zł...
W sumie zainkasował 1227 zł i pobiegł do skarbówki. Minęło 40 minut, godzina, dwie, a sympatyczny młodzieniec nie wracał. Dlatego kobiety powiadomiły policję.
- To był oszust - nie ma wątpliwości Czerenko. - Nagrody można było wygrać we wskazanym przez niego sklepie, ale ponad rok temu. Apelujemy, by nie wpuszczać nieznajomych do mieszkań.
- Nie bierzemy udziału w loteriach, nie chodzimy po mieszkaniach, a w Wielki Piątek rozdawać będziemy paczki dla najuboższych - mówi ks. prałat Andrzej Puzon, dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.
Wszystko wskazuje na to, że naciągacz wcześniej podszył się pod listonosza, a po wpuszczeniu na klatkę przystąpił do realizacji misternie przygotowanego planu. Ma około 23 lat i 170 cm wzrostu, krótkie, ciemne włosy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!