sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nadziali się na glinę

Dodano: 29 stycznia 2008, 17:23

Próbował podwędzić policjantowi samochód, dlatego w dniu swoich 18 urodzin zamiast "100 lat!” usłyszał zarzut usiłowania kradzieży.

Teraz odpowie za to przed sądem. Trzy lata do odsiadki dostał zaś inny zamościanin za usiłowanie rozboju na mundurowym.

W listopadzie ub.r. po zakończonej służbie jeden z zamojskich stróżów prawa wyszedł z komendy na parking. Kiedy podszedł do swojego poloneza, zauważył zapalone w środku światło i mężczyznę, który próbował odpalić samochód. Złodziej nie zamierzał kapitulować.
- Szarpał się i wyrywał, dlatego właściciel poloneza poprosił o pomoc kolegę - informuje kom. Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. - Razem doprowadzili sprawcę na komendę.
Złodziej, którym okazał się Tomasz W. z Zamościa, był kompletnie pijany. W wydychanym powietrzu miał ponad dwa promile alkoholu. Policjantom wyznał z rozbrajająca szczerością, że na drugi dzień kończy 18 lat. Skradzione auto chciał sprzedać, a pieniądze przeznaczyć na urodzinową imprezę.
- Oskarżyliśmy go o usiłowanie kradzieży z włamaniem do samochodu - informuje Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia. Grozi za to od 1 do 10 lat więzienia. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 11 lutego.
Proces ma już za sobą Krzysztof W., który przed Sądem Rejonowym w Zamościu odpowiadał za usiłowanie rozboju w warunkach recydywy i uszkodzenie mienia. 23-letni zamościanin, który także nadział się na policjanta, usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w marcu ub.r. na ul. Lubelskiej. 38-letni funkcjonariusz był po służbie, w cywilnym ubraniu. Razy na głowę i plecy posypały się zaraz po tym, jak wybrał pieniądze z bankomatu. Ale nie wydał napastnikowi ani złotówki, odparł atak, a po zajściu przekazał dyżurnemu komendy dokładny rysopis sprawcy, a jeden z patroli przyskrzynił 22-latka. Okazał się nim Krzysztof W., dobry znajomy stróżów prawa. Wcześniej był już karany za włamania. Miał przy sobie kij do bilarda. Na widok pokrzywdzonego rozbił szybę w radiowozie i próbował uciec. Trafił jednak do policyjnego aresztu. W wydychanym powietrzu miał 1,43 promila alkoholu.
Praca w policji nie należy do najłatwiejszych. - Funkcjonariusze muszą być czujni 24 godziny na dobę - mówi kom. Joanna Kopeć. - Nierzadko są narażani na niebezpieczne sytuacje. To naprawdę ciężka służba.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!