czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Nadzieja w wierzbie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lipca 2005, 21:09

Zamojszczyzna: Mało znana roślina może być szansą dla polskiego rolnictwa. Do końca sierpnia plantatorzy mogą składać wnioski o dopłaty

Opłacalność leci na łeb, na szyję - skarżą się rolnicy. Za zboże dostają grosze. Podobnie jest z owocami miękkimi. Szansą może być wierzba energetyczna. W tym roku, co ważne, plantatorzy mogą liczyć na dopłaty.
Uprawa tej rośliny to w naszym kraju ciągle nowość. Na Zamojszczyźnie zajmują się tym nieliczni. A naprawdę warto, bo to biznes z przyszłością. Wierzba ma formę wysokiego krzewu. Z jego centralnego miejsca wyrasta kilka długich patyków, które są później, od października do marca, zbierane. Ich zastosowanie jest naprawdę szerokie. Są wykorzystywane jako ekologiczny opał, surowiec w wikliniarstwie, do wyplatania mat, płotów, altanek ogrodowych czy mebli. Zebrane rośliny, ale też gotowe produkty są sprzedawane w całym kraju. Trafiają też za granicę, głównie do Danii, Holandii i Niemiec. - Jest zbyt na ten surowiec, ale nie wiadomo, jak długo potrwa - mówi Marian Bulak, właściciel 20-hektarowej plantacji wierzby energetycznej w Rozłopach (gm. Sułów).
Bulak wie, co mówi. Jeszcze rok temu był potentatem w produkcji rabarbaru. Wszystko szło dobrze. Do czasu. - Nastąpił tak duży spadek cen rabarbaru, że moja kilkudziesięciohektarowa plantacja stanęła na granicy opłacalności - mówi.
Uprawa wierzby energetycznej, na razie, jest opłacalna. - Koszty założenia plantacji zwracają się bardzo szybko. Z jednego hektara, po odliczeniu kosztów produkcji, w kieszeni pozostaje blisko 4 tys. zł. Jeśli sprzedajemy wiklinę przetworzoną, czyli wygotowaną i okorowaną, zyski rosną dwukrotnie - wskazuje Bulak.
Oprócz wikliny sprzedaje się też sadzonki wierzby. Odbiorcy trafiają się jesienią i wczesną wiosną, kiedy trwa czas sadzenia. Zbiory można rozpocząć już w następnym roku.
W gminie Sułów na pomysł produkcji wierzby energetycznej wpadł wójt Tomasz Pańczyk. Sam w tej chwili uprawia ją na 5 hektarach. - Jest zainteresowanie tą egzotyczną uprawą, ale na razie dominują małe poletka - mówi wójt Sułowa. - Zauważyłem, że produkcją zainteresowani są również rolnicy z sąsiednich gmin.
Szacuje się, że na terenie gminy Sułów wierzbę energetyczną uprawia się na blisko 100 hektarach. Jak twierdzą plantatorzy, uprawa wierzby energetycznej to przyszłość. Na zachodzie Europy coraz bardziej rozwija się rynek ekologicznych surowców energetycznych. Wierzba dobrze się sprawdza w tej roli. W odróżnieniu od węgla czy drewna znika problem emisji spalin. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!