czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Nastolatek uratował przed śmiercią w płomieniach sześcioosobową rodzinę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 stycznia 2010, 18:08

Zatrzymał samochód i szybko ruszył w kierunku płonącego domu. Obudził domowników. – I dzięki temu uratował nam życie – mówią poszkodowani. Ale bohater nie uważa, że zrobił coś niezwykłego.

– Postąpiłem tak, jak każdy by postąpił, gdyby znalazł się na moim miejscu – mówi 19-letni Arkadiusz Wróblewski z Dzierążni.

W niedzielę po godz. 1 w nocy wracał przez Majdan Sielec swoim fordem od dziewczyny. – Jechałem wolno, bo było ślisko i nagle zauważyłem na dachu od zachodniej strony płomienie – opowiada.

Palił się drewniany dom w środku wsi. – Tłuczenie do drzwi usłyszała córka, która przyjechała w odwiedziny z zięciem i dziećmi – wspomina 68-letni Henryk Duchalski.

W sobotę wieczorem trzyletnia wnuczka wraz ze starszą o dwa lata siostrzyczką złożyła życzenia babci i dziadkowi z okazji ich święta, a po kolacji cała rodzina udała się na spoczynek.

– Chciałem otworzyć drzwi, ale były zamknięte, więc postanowiłem tłuc w nie do skutku – relacjonuje pan Arkadiusz, który przed przybyciem straży pożarnej pomagał wynieść z płonącego domu opatulone w koce dziewczynki oraz resztki mienia, m.in. łóżko i kuchenkę gazową.

Karetka odwiozła do szpitala z objawami zatrucia czadem 63-letnią żonę pana Henryka. Jej życiu na szczęście nie zagraża niebezpieczeństwo. – Gdyby nie ten chłopak, dzisiaj byśmy nie rozmawiali – mówi pan Henryk, ocierając ukradkiem łzy wierzchem dłoni. – On uratował nam życie!

Skromny 19-latek, który uczy się w Zespole Szkół nr 4 w Tomaszowie Lubelskim, od kilku lat działa w OSP w Dzierążni. – Jesteśmy dumni z naszego najmłodszego dziecka – mówi jego mama Helena Wróblewska. – Zachował się tak, jak go uczyliśmy od dziecka.

Pochwał nie szczędzą mu też strażacy. – Bo wykazał się obywatelską postawą i to jest budujące – mówi Ryszard Starko, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie.

W akcji gaśniczej wzięło udział 20 strażaków z Jednostki Gaśniczo-Ratowniczej w Tomaszowie Lubelskim oraz OSP w Krynicach, Tarnawatce i Hucie Dzierążańskiej. Całkowitemu spaleniu uległ dach budynku i strop, ogień zniszczył też ściany zewnętrzne i wewnętrzne oraz wyposażenie mieszkania.

Straty oszacowano na 70 tys. złotych. Budynek nie był ubezpieczony. Strażacy podejrzewają, że przyczyną pożaru był nieszczelny przewód kominowy, ale nie można wykluczyć zwarcia instalacji elektrycznej.

Pomoc zaoferował Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Krynicach. Wczoraj pogorzelców wspierała rodzina i sąsiedzi.

– Porządkujemy teren, ale dom trzeba będzie stawiać od podstaw – powiedział nam Mieczysław Puzio z Majdanu Sielca. – Weźmiemy teściów do siebie, a na wiosnę spróbujemy wybudować im mały domek – zapowiada mieszkający pod Warszawą zięć Lucjan Kurzępa.

Jeżeli ktoś z naszych Czytelników chciałby pomóc poszkodowanym, prosimy o kontakt – telefony do rodziny państwa Duchalskich: 502 331 810, 46 857 86 83. Można też kontaktować się z naszą redakcją: wojtowicz@dziennikwschodni.pl.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tutejszy
Mag
lol'ek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tutejszy
tutejszy (26 stycznia 2010 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie mnie skrytykujecie, ale zadam takie pytanie:Ilu jeszcze kretynów,/ale też i osób postronnych jak goście,dzieci/ musi się spalić,zaczadzieć,zatruć, aby ludzie zaczęli myśleć o bezpieczeństwie Swojej rodziny.Większość tego typu zdarzeń jest spowodowana złym stanem technicznym urządzeń i bezmyślnością.A potem żal i rozpacz.I jak zwykle mieszkanie nieubezpieczone.Bo poco? Gmina da! Nie chce,nie może dać? To trzeba wezwać prasę a jeszcze lepiej telewizję.Poruszam ten problem,przy okazji zdarzenia które mogło zakończyć się tragicznie.Dzięki Bogu, znalazł się ten chłopak, bo inaczej poczytalibyśmy o kolejnych śmiertelnych ofiarach.
Rozwiń
Mag
Mag (26 stycznia 2010 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo! Jak miło jest czytać taki artykuł. Jest to budujące, jeżeli wcześniej przeczytało się artykuł o człowieku zostawionym samemu sobie. Więcej takich artykułów opisujący czyjeś poświęcenie, bohaterstwo. Jednak mamy młodzież mądrą, ofiarną, bohaterską. Poprawiło mi to humor. Często czyta się o napadach, o bestialstwie itd., a tu mamy skrajny przypadek i to jak pozytywny. Brawo!
Rozwiń
lol'ek
lol'ek (25 stycznia 2010 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratuluje odwagi! Wspaniała Postawa!
Rozwiń
cedet
cedet (25 stycznia 2010 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo. A niektórzy twierdzą, że młodzież jes obojętna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!