niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Nasze drogie święta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 grudnia 2007, 18:09

Trwa najgorętszy tydzień handlowy w roku. Klienci wrzucają do koszyków kolejne sprawunki i nie martwią się o rachunek.

Bo przecież jeśli gotówki zabraknie, można się ratować kredytem. Handlowcy i bankowcy zacierają ręce.

- Już wydaliśmy 350 zł. Ale na tym nie koniec - mówi Jerzy Franczak. I z wózkiem pełnym zakupów czeka na żonę przed jednym z zamojskich supermarketów. Czeka, bo... - Żona zaraz dojedzie z drugim wózkiem. Święta idą. Jak szaleć, to szaleć! - podsumowuje Franczak.

W identyczny sposób do przedświątecznych zakupów podchodzi coraz więcej mieszkańców Zamościa.

- Uszka są, karp też, no i barszczyk, soki, jaja, wędliny, czyli kolejne 100 zł w kieszeni mniej - podsumowuje Jolanta Franczak, która razem z mężem na zakupy do Zamościa przyjechała aż z Sułowa. To około 30 kilometrów od Zamościa.

- Raz się okupić, a dobrze. W dodatku w najlepiej w supermarkecie, bo wszystko w jednym miejscu i duży wybór towaru - tłumaczy pani Jolanta.

Dzięki takim klientom, artykuły z sklepowych półek znikają nawet dwa razy szybciej, niż zwykle. - W okresie przedświąteczny sprzedaż wzrasta w granicach 40-50 procent. I to wszystkich artykułów, właściwie bez wyjątków - zaznacza Irena Duda, dyrektor marketu Carrefour przy ul. Dzieci Zamojszczyzny w Zamościu.

A handlowcom w to graj. Dlatego, aby przedłużyć to "szaleństwo” sklepy zamykają swoje podwoje znacznie później, niż w dni powszednie. Handlować będą także jutro. Do Carrefoura na zakupy można się wybierać aż do godz. 23, a nie jak zawsze do 21.

O klientów walczą także małe sklepiki. Zakupy w jednym z takich osiedlowych spożywczaków robi Danuta Zaporowska.

- Mam wszystko, z wyjątkiem prezentów. Wydałam już 300 zł, a czeka mnie drugie tyle - przewiduje zamościanka. - W święta chce się "pożyć”. Dlatego nie patrzę, jak gruby mam portfel. Ale jeśli przesadzę, to bez kredytu się nie obędzie.

Osób w podobnej sytuacji jest więcej.

- Przed i po świętach klienci bardzo chętnie zaciągają kredyty - przyznaje Tomasz Kozar, kierownik oddziału Banku BPH w Zamościu. - Co roku w tym okresie dajemy ich do ok. 30 procent więcej. Społeczeństwo staje się coraz bardziej zamożne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!