środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nexa przegrywa w sądzie z fiskusem. Ale i tak zamierza odzyskać 30 milionów

Dodano: 30 czerwca 2015, 20:28

Właściciel firmy Nexa, który od lat zmaga się z kontrolami podatkowymi, przegrał spór z fiskusem. Sąd orzekł, że Stanisław Kujawa domagał się zwrotu VAT za fikcyjne transakcje. Przedsiębiorca odpiera wszystkie zarzuty

Zamojska Nexa zajmowała się handlem sprzętem RTV i AGD. Od 2011 r. właściciel firmy zajmuje się przede wszystkim walką z urzędami. Skarbówka zablokowała bowiem spółce zwrot 30 mln zł podatku VAT i od 2011 r. kontroluje firmę. Urzędowe postępowania były przedłużane ponad 40 razy. Stanisław Kujawa, właściciel Nexy do tej pory nie usłyszał jednak żadnych zarzutów.

Oskarża urzędników skarbówki o celowe zniszczenie jego firmy. Jednocześnie przedsiębiorca walczy o „zamrożone” 30 mln zł. Złożył w tej sprawie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wczoraj ogłoszono wyrok.

– Skarga dotyczyła rozliczenia podatku VAT za 2010 r. Została w całości oddalona – informuje sędzia Marek Zalewski, rzecznik prasowy WSA w Lublinie. – Orzeczenie nie jest prawomocne. Stronom przysługuje możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

W tej sprawie Stanisław Kujawa walczył o 6 mln zł zwrotu podatku VAT, zablokowanego przez skarbówkę. Połowa tej kwoty miała pochodzić z eksportu na Ukrainę, a reszta wynikała z transakcji z polskim kontrahentem.

Sąd uznał, że zakwestionowane przez fiskusa transakcje z odbiorcą z Ukrainy nie miały miejsca. Faktury eksportowe „nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń”, co przyznaje sama spółka. Okazuje się, że w transportach wyjeżdżających z Polski był – wedle dokumentów – sprzęt RTV. Na Ukrainie „zamieniał” się zaś w betonowe bloczki, płyty gipsowe lub beczki.

– Wysłaliśmy sprzęt elektroniczny i mamy na to dokumenty polskich celników – kwituje Stanisław Kujawa. – Sąd nie dał im jednak wiary. Uznał, że bardziej wiarygodne są deklaracje z Ukrainy. Kraju, w którym kwitnie korupcja. Taka zmiana towaru jest zrozumiała, skoro tam cło na sprzęt elektroniczny to było 300 procent, a na bloczki 3 procent.

Sąd zakwestionował również transakcje z krajowym kontrahentem. Uznał, że działanie Nexy było niezgodne z prawem, a Stanisław Kujawa jako prezes firmy musiał o tych transakcjach wiedzieć.
– Trudno więc przyjąć, że podatnik działał w dobrej wierze – ocenił sąd.

Zdaniem Stanisława Kujawy, za nieprawidłowości w jego firmie odpowiada jego były dyrektor handlowy. 

– To ja odkryłem ten proceder i poinformowałem fiskusa o sprawie. Teraz ponoszę tego konsekwencje – mówi właściciel Nexy. – Nie zgadzam się z wyrokiem. Sąd przyjął wyłącznie argumenty Urzędu Kontroli Skarbowej.

Stanisław Kujawa zapowiedział, że wystąpi do NSA z wnioskiem o kasację wyroku. Zamierza walczyć o odzyskanie całości z zablokowanych przez fiskusa 30 mln zł.

Czytaj więcej o: Zamość fiskus
Gość
Henio
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lipca 2015 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd zdobyć pieniądze w skorumpowanym i zadłużonym Kraju? Stworzyć pozory prawa a potem w mętnej wodzie łapać uczciwych przedsiębiorców bo tacy jak odpowiedzialni za FOZ lub fundacje Pro... dostają tytuły i medale.
Rozwiń
Henio
Henio (1 lipca 2015 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tym, że tam, to do tej pory już zdążyłby swoje odsiedzieć i wyjść na wolność.

Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2015 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... tak, tak. Jeszcze lepiej do USA. Tam za taką "działalność" pan prezes niechybnie trafiłby do pierdla za okradanie państwa.
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2015 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.....właściciel firmy powinien obwiniać samego siebie. Zakładając, że ta sama firma funkcjonująca na naszym rynku, byłaby zarejestrowana np. w Holandii, nie doszłoby do takiej sytuacji. Osobiście radziłbym wszystkim przedsiębiorcom zatrudniającym więcej, niż pięciu pracowników "wyemigrować" do krajów Beneluksu lub na Wyspy Brytyjskie. Sytuacja takiego przedsiębiorcy zmieni się dramatycznie na korzyść, ponieważ żaden urzędnik brytyjski, czy holenderski nie pomyśli nawet o własnej interpretacji przepisów....
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2015 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Firma Pana Kujawy OKRADAŁA podatników. Świadomie okradała bo niezapłacenie VAT to w potocznej opinii nie jest przestępstwem, natomiast firma pana Kujawy robiła coś znacznie gorszego - poprzez firmy krzaki wyłudziła od państwa pieniądze za rzekomo zapłacony wcześniej vat, którego oczywiście nigdy nie zapłacono a za pomocą sprytnych sztuczek, fałszywych faktur, kilku firm m.in z Izraela OKRADAŁA polskiego podatnika. Nawet Pan Kujawa tak twierdzi tylko, że jego linią obrony jest to, że on o tym nie wiedział bo to robili jego podwładni. Natomiast fiskus twierdzi, że musiał wiedzieć bo wszelkie transakcje finansowe musiały mieć jego akceptację.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!