wtorek, 24 października 2017 r.

Zamość

Nie chcą płacić za fetor

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2008, 20:25
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkańcy Dębowca i Dębowca Kolonii zbuntowali się. Przedwczoraj zablokowali na kilka godzin wjazd na składowisko odpadów.

Sznur śmieciarek sięgał niemal rogatek Zamościa. Prezesowi PGK udało się rewoltę zażegnać. Nie wiadomo czy na długo.

- Żyjemy na bombie ekologicznej - złości się Andrzej Dybziński z Dębowca. - Na pobliskie wysypisko zwożone są śmieci z Zamościa i okolicznych gmin. Śmierdzi od tego w całej okolicy, prześladują nas stada wron i fruwające reklamówki. Gdy wiatr powieje, nie da się wytrzymać. I jeszcze chcą nas pognębić opłatami! Na to zgody nie ma!

Wysypisko w Dębowcu widać i… czuć z daleka. Piętrzą się tam wielkie hałdy śmieci, które ciągle się powiększają. Codziennie ciągną tam śmieciarki z nowym "towarem”. Okoliczni mieszkańcy tolerują to z trudem. Szalę goryczy przelały opłaty wprowadzone kilka tygodni temu przez Radę Gminy Skierbieszów.

- Nie dość, że żyjemy w koszmarnych warunkach, to jeszcze mamy za wywóz śmieci płacić 6 zł za miesiąc - złości się Dybziński. - Jak można? Gmina nam nic nie pomaga. Nie mamy oświetlenia, chodników… niczego. Wójt wie, jak się tutaj żyje. Nic go nie obchodzi.

- Dlatego ludziom puściły nerwy i postanowili zaprotestować - dodaje Anna Kozak z Dębowca. - Widać, że po dobroci niczego zrobić się nie da.

Kilkudziesięciu mieszkańców Dębowca i Dębowca Kolonii zablokowało w poniedziałek wjazd na wysypisko. Nie wpuszczali śmieciarek od 3 rano aż do południa.

- Tylko prezes PGK chciał z nami rozmawiać - dziwi się jeden z miejscowych. - Wójt się do nas nawet nie... pofatygował. Protest zawiesiliśmy. Co będzie dalej? Zobaczymy.

Franciszkowi Josikowi, prezesowi Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zamościu, udało się nieco udobruchać rolników. - Chcemy zorganizować spotkanie z mieszkańcami tych wiosek - mówi. - Opowiemy im o planach wybudowania w tym miejscu nowoczesnego zakładu zagospodarowania odpadów.

Jeśli on powstanie, uciążliwości zostaną zniwelowane. Zaprosimy wójta. Wtedy protestujący będą mogli z nim rozmawiać o wprowadzonych przez RG opłatach. My nic do tego nie mamy.

Co na to urzędnicy? - Na takie zebranie się stawię - zapewnia Mieczysław Bartoń, wójt Skierbieszowa. - Będziemy o tej sprawie rozmawiać. Nie mogę nowych opłat zmienić, bo taką decyzję podjęła przecież rada, ale na pewno złożę taki wniosek.

- Będziemy się zastanawiać, jak to rozwiązać - zapewnia Krzysztof Paszko, wiceprzewodniczący RG w Skierbieszowie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!