niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Na gniazdach w okolicy Grabowca zimuje kilka bocianów. Nie odleciały jesienią do ciepłych krajów. Miejscowi obawiają się,
że ptaki zamarzną.

– Cała wieś o tym mówi. Jedni gadają, że mrozów w tym roku nie będzie, inni, że boćki są chore i nie miały siły odlecieć. A ptaszysk szkoda – martwi się 40-letni mieszkaniec Grabowca. – Chcemy im jakoś pomóc – dodaje.
W gminie Grabowiec bocianów latem nie brakuje. Niemal w każdej wiosce założyły po kilka gniazd. Ludzie wierzą, że ptaki przynoszą szczęście domom, na których gniazdują i sprzyjają prokreacji. Na zimę boćki odlatują do Afryki i na południe Europy. Jednak trzech „odmieńców” zostało. Jeden z boćków mieszka w gnieździe na kominie kotłowni, przy fermie drobiu w Grabowcu.
– W tym roku wychowało się u nas tylko jedno młode, ale jesienią rodzice zostawili swego jedynaka. Nie wiadomo, dlaczego. Bociek poluje na myszy przy stodołach, wygrzebuje robaki z ziemi, czasem miejscowi go parówkami dokarmiają. Na razie nie głoduje – mówi Adam Wołoszyn, pracownik fermy.
Pan Adam chce bociana przetrzymać przez zimę w jednym z pomieszczeń na fermie. Próbował już go złapać, ale ptak okazał się sprytniejszy niż by się mogło wydawać.
W oddalonych od Grabowca o kilka kilometrów Majdanie Tuczępskim zimują dwa inne bociany. Mieszkańcy wioski mówią, że ptaki wyglądają jeszcze rześko. Podchodzą blisko gospodarstw, ale złapać się nie dają. – Sami nie damy rady. Do tego trzeba zawołać fachowców od ptactwa. Dzwoniliśmy w tej sprawie do zamojskiego zoo, ale bez odzewu – powiedział Dziennikowi jeden z gospodarzy.
Dyrektor zamojskiego ogrodu tłumaczy, że każdego roku część bocianów rezygnuje z wyprawy do cieplejszych krajów. Są to głównie osobniki chore, słabe lub z późnych lęgów. Ptaki wprawdzie nieźle znoszą niskie temperatury (nawet do minus 10 stopni), lecz bez pomocy człowieka zimy nie przetrwają. – Niestety, ogród nie przyjmuje bocianów, bo nie mamy możliwości zapewnienia im kwarantanny – powiedziała nam Jadwiga Stoczkowska, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. – Pomocy ptakom powinien udzielić Urząd Gminy. Bociany mogą być skierowane do schronisk dla ptaków. Najbliższe jest w okolicach Chełma.
Co na to władze gminy? Pomogą ptakom? – Boćkom nie damy zginąć – obiecuje Zdzisław Koszel, wójt Grabowca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!