środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nie liczą godzin, ani strat

Dodano: 12 sierpnia 2002, 11:45

Ogolić też się trzeba - wyjaśnia stojący od kilku dni w kolejce do elewatora w Lubyczy Królewskiej H
Ogolić też się trzeba - wyjaśnia stojący od kilku dni w kolejce do elewatora w Lubyczy Królewskiej H

Zmęczenie i zdenerwowanie dają się we znaki wszystkim. Tęsknią za kąpielą, schabowym z kapustą i wygodnym łóżkiem. Z drugiej strony boją się, że po kilku dniach stania w kolejce zostaną pod magazynami zbożowymi z tonami niesprzedanego zboża.
A stracili już sporo. Codziennie zostawiają w okolicznych sklepach po kilkadziesiąt złotych. - Jeść się chce, palić też, a z tych nerwów to i wypić czasem trzeba - mówią. - Łatwiej później zasnąć na te dwie-trzy godziny na zbożu pod plandeką lub w ciągniku

Największe marzenie stojących w kolejkach? Pozbyć się tych kilku ton pszenicy i wrócić do domu, bo robota czeka. Do elewatora w Lubyczy Królewskiej trzeba stać w ogonku grubo ponad 100 godzin.
Rolników odwiedziliśmy w sobotę. Kolejka kończyła się za Rudą Żurawiecką. Sprawdziliśmy. Ponad trzy kilometry. - To się w głowie nie mieści - kręci głową Jan Jędruszko z Przewodowa (gm. Dołhobyczów). - Dla nas żniwa sprowadzają się do wystawania przez magazynami zbożowymi. Wcześniej przez tydzień stałem w kolejce do punktu skupu w Zimnie (gm. Łaszczów). Udało mi się sprzedać dwie przyczepy pszenicy. Już nie przyjmują. W domu robota stoi. Do wykoszenia mam jeszcze 6 hektarów zboża.
Co można robić w takiej kolejce? - W czwartek przez kilka godzin protestowaliśmy w Bełżcu - informuje Andrzej Skiba z Oserdowa (gm. Ulhówek). - Chodziliśmy przez przejście dla pieszych w tę i z powrotem. Przyniosło to skutek, bo w piątek zaczęli skupować zboże. - Z nudów gramy trochę w karty - mówi Henryk Bartnicki z Ulhówka. - Czas szybciej leci. - A tak w ogóle, to narzekamy - dołącza Adam Tabaka z Rzeczycy (gm. Ulhówek). - Na nasz rząd. Tyle naszego. Ale kogo to obchodzi? Wkurza nas, jak słyszymy w radiu, że interwencyjny skup zboża przebiega poprawnie i nie ma kolejek. Brak słów. - To proste! W Zimnie skończył się skup interwencyjny, więc nie ma kolejek - wyjaśnia Mirosław Jędruszko z Chłopiatyna (gm. Dołhobyczów).
Rolnicy śpią po 2-3 godziny w ciągnikach, albo na przyczepach, na zbożu pod plandekami. Kto wziął z domu przybory toaletowe, nie zapomina o higienie osobistej. - Jutro niedziela, więc trzeba się ogolić - wyjaśnia Henryk Zdyb z Oserdowa, goląc się w swoim ciągniku. - Trzeba też się choćby przemyć - dorzuca Jan Tkaczyk z Jurowa (gm. Jarczów). - Przydają się plastikowe butelki. - Skarpetki można wyprać przy młynie w Rudzie Żurawieckiej - dodaje Jan Jędruszko.

A gdzie można zaspokoić potrzeby fizjologiczne? Kto stoi na końcu kolejki może skorzystać z ubikacji za świetlicą w Rudzie Żurawieckiej. A później? Pod drzewkiem w lesie.
Kto ma blisko do domu, od czasu do czasu wpada tam, by się umyć i rzucić coś na ząb. Niektórym jedzenie dowozi ktoś z rodziny. Większość zaopatruje się jednak w pobliskich sklepach. - Stoimy i tracimy - wnioskuje Adam Tabaka. - Od środy na jedzenie, nie licząc papierosów, wydałem jakieś 50 zł. - Od poniedziałku obroty się nam podwoiły - przyznaje Zofia Waszczak ze sklepu w PGR Zatyle. - W szybkim tempie schodzą wędliny, pieczywo, papierosy, napoje i lody. Sklep otwarty jest do godz. 22.
Interes zwietrzyli Ukraińcy. Co mają do zaoferowania? Wódka za 10 zł, papierosy na 2,50 zł i olej napędowy po 2 zł litr. - Co z tego, jak nie ma za co wypić - mówią rolnicy. Ale czasami udaje im się wykombinować jakąś flaszczynę na noc. Łatwiej się zdrzemnąć i robi się trochę cieplej.
Pojawili się stacze kolejkowi. W Lubyczy Królewskiej biorą 3 zł za godzinę albo 60 zł za dobę. W Zamościu, gdzie Zamojskie Zakłady Zbożowe ponownie ruszyły ze skupem interwencyjnym w miniony piątek, sprytem chciał wykazać się pewien emeryt. Stanął w kolejce swoim autem. Za odstąpienie miejsca żądał 100 zł. Został jednak wyrzucony z kolejki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!