piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nie ma deszczu, są żmije. Trzeba uważać podczas wycieczek do lasu

Dodano: 1 września 2015, 19:05

Fot. Stanisław Mielnik/ Nadleśnictwo zwierzyniec
Fot. Stanisław Mielnik/ Nadleśnictwo zwierzyniec

Idziesz do lasu? Uważaj na żmije. Wszystko przez wysokie temperatury i brak opadów. W miejscach, które gady upodobały sobie szczególnie, leśnicy stawiają znaki ostrzegawcze.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Można je spotkać praktycznie wszędzie, w lesie, na śródleśnych polanach czy na łąkach – mówi Artur Moskal z nadleśnictwa Zwierzyniec. – Zwłaszcza w miejscach nasłonecznionych i nachylonych na południe. Gady te uwielbiają też kamienie i głazy.

Jak dodaje, że nie ma dnia, by leśnicy nie natknęli się na kilka żmij. Mimo to w ciągu ostatnich kilku lat nie odnotowano ani jednego ukąszenia.

– Na widok człowieka żmije uciekają. Boją się. Zaatakować mogą jedynie wtedy, gdy zostaną przypadkowo nadepnięte lub z samego rana, kiedy nie są jeszcze nagrzane i dlatego bardzo nerwowe – dodaje Paweł Dec z nadleśnictwa Biłgoraj.

Żeby uniknąć wypadków, tereny gdzie żmij jest najwięcej, leśnicy oznakowują specjalnymi tabliczkami.

– Zaznaczamy miejsca, w których należy zachować szczególną ostrożność – tłumaczy Moskal. – To zwykle dukty leśne, którymi turyści spacerują lub jeżdżą na rowerach. Żmije upodobały sobie także jagodziska w rejonach Terespola.

– O ile ludzie idą ścieżkami to nic im raczej nie grozi. Znaki są po to, żeby uzmysłowić im możliwe niebezpieczeństwo i skłonić do poniechania decyzji o zejściu ze szlaku – dodaje Dec.

Wybierając się na wycieczkę do lasu, warto się odpowiednio ubrać. Zestawem obowiązkowym są buty za kostkę i długie spodnie. Przy przechodzeniu przez miejsca słabo widoczne np. wysokie trawy warto bacznie się rozglądać.

Osoby, które zostały ukąszone przez żmije (rana ma postać dwóch punktowych skaleczeń, krwawi, a miejsce wokół niej jest zasiniałe i obrzęknięte) powinny natychmiast zostać przewiezione na szpitalny oddział ratunkowy. Nie wolno się poruszać, by nie przyspieszać rozprzestrzeniania się jadu w organizmie. Jeśli ukąszona została kończyna warto ją na czas transportu unieruchomić (z ręki zdjąć zegarek i biżuterię). Rany nie należy natomiast rozcinać, ani wysysać jadu. Najważniejsze jest jak najszybsze dojechanie do szpitala i podanie surowicy.

– Trzeba pamiętać o tym, że jad jest szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci, osób starszych lub osób chorych przewlekle. Pod uwagę trzeba wziąć także możliwość wystąpienia odczynu alergicznego i wstrząsu anafilaktycznego – mówi Moskal.

Żmija zygzakowata

Jadowity wąż z rodziny żmijowatych. Długość ciała: 90 cm (rzadko do 120 cm). Na grzbiecie ciemniejszy od barwy podstawowej zygzak, tzw. „wstęga kainowa”. Głównym pokarmem żmij są małe ssaki owadożerne (ryjówki, krety) oraz gryzonie.

Poluje także na żaby, jaszczurki, pisklęta i owady. Prowadzi dzienny tryb życia. Chętnie przebywa pod kamieniami, krzewami lub wśród korzeni drzew. W Polsce podlega częściowej ochronie gatunkowej.

Czytaj więcej o: żmije
Gość
Gość
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 września 2015 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pis się zbliża
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2015 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A KTÓRE SZPITALE POSIADAJĄ SUROWICĘ???????????
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2015 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uwaga Szydło, a nie żmije.
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2015 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast opisywać jak żmija wygląda i zamiasta zdjęcia z tabliczką to może bardziej edukacyjnie byloby umieścić zdjęcia żmiji i innych wężów zamieszkujących nasz kraj. Może fotograf boi sie pójść do lasu...
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2015 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ła mojom tyściowom jok roz ługryzła, to zaroz zdychło ;-)))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!