sobota, 25 listopada 2017 r.

Zamość

Nie ma pomysłów na zagospodarowanie Zielonego Rynku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2009, 14:39
Autor: Bogdan Nowak

To jedno z najobskurniejszych miejsc na zamojskim Starym Mieście. Sklecone z blachy, poobijane folią i zastawione skrzynkami stragany wyglądają prowizorycznie. Okazuje się, że tzw. Zielony Rynek jest także miejscem niebezpiecznym.

Przedwczoraj wybuchł tam pożar. Płonęły poupychane w zakamarkach śmiecie i deski.

– Gdyby pożar wybuchł w nocy, straty byłyby większe – ocenił jeden ze strażaków, uczestniczących w gaszeniu pożaru. – Na szczęście ludzie zauważyli słup dymu i poczuli swąd. Od razu nas zawiadomiono. Pożar udało się zgasić niemal w zarodku.

Zamojski Rynek Zielony to miejsce dość kłopotliwe. Na ok. półhektarowym terenie pracuje kilkudziesięciu kupców. Sprzedają głównie warzywa i owoce. Zimą marzną, a latem przypieka ich słońce. Wprawdzie niektórzy mogą schronić się w małych kioskach, ale do luksusowych one nie należą.

To po prostu blaszaki z przybudówkami. – Musimy tu pracować, bo to nasze jedyne źródło utrzymania – mówi właścicielka jednego ze stoisk. – To czasami jest po prostu harówka.

Między kioskami kupcy składują m.in. stare, drewniane skrzynki. Nie brakuje też śmieci. W środę wieczorem zapaliło się właśnie takie składowisko. Słup dymu natychmiast wzbił się w niebo, a swąd czuć było na całej Starówce. Natychmiast zbiegli się ludzie z okolicznych kamienic. Krzyczeli, że pali się budynek, potem, że zajęło się drzewo…

Strażacy bardzo szybko ugasili ogień. Co było przyczyną pożaru? Oceniono, że zaprószenie. Sprawców jednak nie wykryto. Straty oszacowano na ok. 1 tys. zł.

– W tym miejscu nie przeprowadzaliśmy jeszcze kontroli – przyznaje Andrzej Szozda, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu. – Niewykluczone, że to zrobimy. Administrator i kupcy muszą przestrzegać przepisów przeciwpożarowych.

Jednak niebezpieczeństwo raczej nie zostanie zażegnane, jeśli rynek się nie zmieni. Jest on zarządzany przez Zakład Gospodarki Lokalowej. Urzędnicy nie mają pomysłu na jego zagospodarowanie.

– Nie ma konkretnych projektów – przyznał jakiś czas temu Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – Zastanawiamy się m.in. nad odtworzeniem kamienic, które tam dawniej istniały. Wcześniej jednak należałoby znaleźć miejsce dla osób, które tam handlują. To nie jest takie proste. Sprawa zagospodarowania Zielonego Rynku będzie rozpatrywana na sesji Rady Miejskiej.

– Były dwie koncepcje na zagospodarowanie tego miejsca – przypomina Wiesław Nowakowski, zamojski radny miejski (SLD). – Rozważano też budowę tam podziemnego parkingu. Zapytam pana prezydenta czy coś się w tej sprawie rozstrzygnęło. Warto się tym zająć.

CO ZROBIĆ Z ZIELONYM RYNKIEM? – SONDA PONIŻEJ

Jak powinno się zagospodarować Zielony Rynek?

Ludmiła Michałowicz, rencistka

Rynek powinien zostać tam gdzie jest. Miasto mogłoby jedynie trochę go wyremontować i udoskonalić. Wielu mieszkańców Starówki kupuje tutaj warzywa i owoce, a w okolicy nie ma drugiego takiego targowiska. Jestem bardzo zżyta z tym miejscem i nie wyobrażam sobie, że mogłoby tam powstać coś innego.

Władysław Moskal, handlowiec


Jestem za tym, żeby w tym miejscu postawić parking podziemny. Niedaleko powstaje pasaż handlowy, a z tego co widać, za mało jest miejsc parkingowych w okolicy Starówki. Na tym ryneczku nie ma wielu stoisk, a dzięki parkingowi miasto miałoby pieniądze na remonty kamienic.

Krystyna Sadło, siostra PCK


Ryneczek powinien zostać. Przydałby się ewentualnie mały remont, ale i tak nie jest jeszcze najgorzej. Mieszkańcy prawie całej Starówki chodzą tu na zakupy, a podziemny parking nie dość, że dużo będzie kosztował, to w okolicy starego miasta to zły pomysł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
MK
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MK
MK (25 lipca 2009 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No bez przesady, ten ryneczek wcale nie jest najpaskudniejszym miejscem na Starym Mieście w Zamościu! Znacznie gorzej wygląda Małpi Gaj, albo mały teren zieleni z byle jakim wąskim chodnikiem koło kościoła Franciszkanów!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!