piątek, 24 listopada 2017 r.

Zamość

Niebezpieczne zabawki - nie kupuj dziecku krokodyla w worku

  Edytuj ten wpis

Kontrolerzy inspekcji handlowej odwiedzili sklepy w Biłgoraju, Tomaszowie Lubelskim i Zamościu. Najwięcej zastrzeżeń mieli do zabawek wyprodukowanych w Chinach.

Niewłaściwe oznakowania to nic przy zabawkach, które mogą wyrządzić milusińskim krzywdę. A takie znaleźli w sklepach i hurtowniach pracownicy Inspekcji Handlowych. Wszystko wskazuje na to, że wyprodukowane w Chinach krokodyl z klockami oraz wózek dla lalek zostaną wycofane ze sprzedaży.

Klocki z tej pierwszej zabawki nie wytrzymały ani próby spadowej, ani udarności: rozsypywały się po zrzuceniu z wysokości i po uderzeniu w nie innymi elementami.

– Ze środka wypadały małe elementy, które dziecko mogło połknąć – opowiada Maria Starszuk z delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Zamościu.

Sam krokodyl miał ostre plastikowe zadziory, o które mogło skaleczyć się dziecko.

Najwięcej zastrzeżeń kontrolerzy mieli jednak do wózka dla lalek. Dzieciakom różne pomysły przychodzą do głowy; nie można wykluczyć, że Jasio lub Małgosia na swoim przykładzie chcieliby sprawdzić jak się tam leży.

– Po większym obciążeniu puszczała blokada i wózek szybko sam się składał – opowiada przebieg laboratoryjnego badania Maria Starszuk.

Gdyby dziecko włożyło rękę lun nóżkę między metalowe elementy składanego w nożyce stelaża, mogłoby dojść do zmiażdżenia. Zakwestionowano również plastikowe zakończenia rurek, które łatwo można było zdjąć i połknąć.

Inspektorzy skontrolowali w tym roku 9 sklepów i hurtowni z zabawkami w Biłgoraju, Tomaszowie Lubelskim i Zamościu. Zbadano 55 zabawek, z czego zakwestionowano aż 23, czyli ponad 40 proc. Zdecydowana większość z nich pochodziła z importu, głównie z Chin.

– Jeżeli dziecko się uprze, to trudno mu odmówić – mówi Aneta Wiśniewska, mama Adasia. – A poza tym teraz "Made in China” można znaleźć prawie na każdej zabawce.

Kontrolerzy wzięli pod lupę także telefon komórkowy, który wydzielał za dużo hałasu, a także namiot zamykany od wewnątrz (po jego zamknięciu dziecko miałoby kłopoty z wydostaniem się na zewnątrz).

Ich uwagę zwróciła również lalka z małymi elementami odczepianymi, które mogło połknąć dziecko, a na dodatek zapakowana w cieniutką torbę foliową o dużej średnicy i zaciąganą na sznurek (dziecko mogłoby włożyć tam głowę).

Najwięcej mankamentów dotyczyło niewłaściwego oznakowania, a także braku lub niepełnej instrukcji użytkowania. Przedsiębiorcy wprowadzający zabawki do obrotu muszą po kontroli zadbać o właściwe oznakowania.

Wobec poważniejszych wad nie można podjąć działań naprawczych. – Dlatego skierowaliśmy wnioski do UOKiK, który wszczyna postępowanie administracyjne celem wycofania z obrotu niebezpiecznych zabawek – mówi Maria Starszuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!