sobota, 3 grudnia 2016 r.

Zamość

Niektóre ogólniaki na Zamojszczyźnie przeżywają prawdziwe oblężenie

Dodano: 1 lipca 2003, 08:36

Przed drzwiami dyrektora I LO w Zamościu tłoczyło się wczoraj kilkaset osób. Takiego oblężenia szkoł
Przed drzwiami dyrektora I LO w Zamościu tłoczyło się wczoraj kilkaset osób. Takiego oblężenia szkoł

Kilkaset osób domagało się od dyrektora I LO w Zamościu, aby ich dzieci, które znalazły się na liście rezerwowej, zostały przyjęte do tej szkoły. Właśnie wczoraj zakończyła się wstępna rekrutacja kandydatów do szkół średnich.

Takiego oblężenia najstarszy w Zamościu ogólniak dawno już nie przeżywał. - Na dzisiaj nie mam ani jednego miejsca, mam nadmiar kandydatów - powiedział nam wczoraj Zygmunt Kamiński, dyrektor I LO. - Tymczasem dwieście osób stoi pod drzwiami i każdy chce ze mną porozmawiać osobiście. Wszystkim powiedziałem, co miałem do powiedzenia, ale stoją nadal. Pytam więc: co chcecie? Żebym dostał zawału?
- Chcemy, żeby tu były dodatkowe klasy, żeby nasze dzieci uczyły się w tej a nie innej szkole - mówią matki oczekujące w kolejce pod drzwiami dyrektora. - Moja starsza córka już studiuje. Kiedyś nie dostała się do tej szkoły. Teraz młodsza chce się tu uczyć. Ma świadectwo z czerwonym paskiem. Ta szkoła jest jej marzeniem, dlaczego więc nie może się tu uczyć - pyta prosząca o zachowanie anonimowości zamościanka. - Tu, bo to szkoła z tradycjami - uzasadniała inna. - Ta liczba ludzi pod drzwiami najlepiej świadczy o renomie szkoły. Chcemy, żeby dyrektor rozmawiał na ten temat z prezydentem. Jeśli jest możliwość utworzenia tu dodatkowych klas, domagamy się, aby nasze dzieci tu się uczyły.
Delegacja rodziców i młodzieży udała się do prezydenta miasta z ustną petycją o pomoc w rozszerzeniu naboru do I LO na rok szkolny 2003/2004. - Jesteśmy rodzicami dzieci, które dobrze zdały egzaminy, mają świadectwa z czerwonymi paskami i chcą się uczyć w tej szkole - tłumaczyli rodzice. - Dyrektor ma plan, który realizuje. To on decyduje, czy może uruchomić dodatkowe klasy. My jesteśmy tylko przekaźnikami pieniędzy - tłumaczył rodzicom Marcin Zamoyski, prezydent miasta. Wyjaśnił, że dyrektor szkoły może wnioskować do Kuratorium Oświaty i do Urzędu Miasta o rozszerzenie naboru, ale takiej decyzji nikt od ręki nie podejmie.
- To jest wszystko takie chore, te zasady naboru, że zgłupieć można. Dzieci i rodzice biegają, zabierają dokumenty, odnoszą z powrotem. Przyjąłem trochę więcej młodzieży, niż było miejsc a teraz się boję, że jeśli wszyscy potwierdzą mi chęć uczenia się w naszej szkole, to ich nie pomieszczę - mówi Ireneusz Hajduk, dyrektor II LO w Zamościu, gdzie w tym roku także jest wyjątkowo tłoczno.
Listę rezerwową tworzy także III LO. W innych ogólniakach (w Zamościu jest ich w sumie 13) nie ma tłoku, ale też nic jeszcze nie wiadomo. - Sama chciałabym to wiedzieć, czy w klasie licealnej będzie 10 czy 40 osób. Czekamy na potwierdzenie do 4 lipca - mówi Anna Nizioł, wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 ("ekonomik”) w Zamościu. W "budowlance” (ZSP Nr 4) już wiadomo, że jest minimum 6 wolnych miejsc w klasie ogólnej-sportowej i co najmniej 12 wolnych miejsc w klasie o profilu matematyczno-informatycznym. Nie ma wolnych miejsc w hrubieszowskim "Staszicu”, ale może być kilka w renomowanym Liceum im. ONZ w Biłgoraju. Ruch z potwierdzaniem wyboru szkoły trwa. Rekrutacja zostanie zakończona 4 lipca.

Gdzie są wolne miejsca?

Wszyscy ci, którym nie udało się dostać do wymarzonej szkoły mogą starać się o przyjęcie do tych placówek, w których są jeszcze wolne miejsca. Na Zamojszczyźnie są to: Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 4 w Zamościu, Liceum im. ONZ w Biłgoraju, LO w Grabowcu, LO w Horodle, LO w Turobinie, Liceum Profilowane i LO przy Zespole Szkół Ekonomicznych w Tarnogrodzie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO