wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nielegalna wycinka z łupkami w tle

Dodano: 6 września 2013, 17:14

Mieszkańcy Żurawlowa zapowiadają, że nie zrezygnują z protestu. Od ponad trzech miesięcy blokują wja
Mieszkańcy Żurawlowa zapowiadają, że nie zrezygnują z protestu. Od ponad trzech miesięcy blokują wja

W Ministrówce w gm. Miączyn ktoś nielegalnie wyciął dziesiątki drzew. Tędy ma prowadzić do wiertni firmy Chevron. Mieszkańcy oskarżają amerykański koncern, ale ten zaprzecza.

– Chevron wyciął ok. stu drzew bez żadnego pozwolenia – mówi Emil Jabłoński, sołtys pobliskiego Żurawlowa. Mieszkańcy tej miejscowości od ponad trzech miesięcy protestują przeciwko obecności Chevronu na ich terenie. Są też aktywni na portalach społecznościowych. Nie chcą, by koncern szukał tam gazu łupkowego. – Firma co prawda wystąpiła o zgodę, ale zabrali się do wycinki przed uzyskaniem decyzji – dodaje Jabłoński.

Chevron szykuje dojazd do swojej wiertni w Ministrówce. Formalnościami zajmowały się władze gminy. Kiedy określono granice działek, okazało się, że na drodze rośnie las. Jak tłumaczą gminni urzędnicy, w takim przypadku zgodę na wycinkę drzew powinien wydać starosta.

– Wystąpiliśmy z odpowiednim wnioskiem, była wizja lokalna i wtedy drzewa rosły na swoim miejscu – wyjaśnia Krzysztof Ferenckiewicz z Urzędu Gminy Miączyn.

Starostwo poprosiło o opinię Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. – 2 września odbyła się kolejna wizytacja. Wtedy okazało się, że części drzew już nie ma. Ktoś je wyciął – dodaje Ferenckiewicz.

Sprawę pogarsza fakt, że władze powiatu nie zgodziły się na wycinkę. – Decyzja była odmowna – przyznaje Henryk Matej, starosta zamojski. – Dokumenty wysłaliśmy już do gminy. Czekamy również na opinię RDOŚ.

Powinna się tam też znaleźć informacja o wycince.

– W takiej sytuacji sięgamy do ewidencji gruntów i kontaktujemy się z właścicielem działki – dodaje Matej. – W tym przypadku jest to gmina. Jeśli właściciel nie przyzna się do nielegalnej wycinki, kierujemy sprawę do organów ścigania, by ustaliły sprawcę.

Za wycięcie drzew bez zezwolenia grożą wysokie kary. Urzędnicy szacują, że w przypadku Ministrówki mogą one sięgnąć miliona złotych. Dodają jednocześnie, że w tej chwili trudno ustalić sprawców wycinki. Nie ma żadnych dowodów. Nie oznacza to jednak, że gmina automatycznie zapłaci karę. Możliwe, że wystawi rachunek Chevronowi. Według samorządowców, firma jest obecnie gospodarzem terenu, więc odpowiada za jego stan.

– Chevron nie wyciął żadnych drzew w Ministrówce – zapewnia tymczasem Grażyna Bukowska, rzecznik firmy. – Złożyliśmy wniosek o pozwolenie na wycięcie kilku drzew. Czekamy na decyzję lokalnych władz. Jeśli pozwolenie zostanie wydane, drzewa będą usunięte. Informacja opublikowana przez protestujących w mediach społecznościach jest niezgodna z prawdą.
Czytaj więcej o:
Szymon Potocki-Gadomski
oszołom
EkoOszustomSTOP
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Szymon Potocki-Gadomski
Szymon Potocki-Gadomski (20 września 2013 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O jakiej ty zdrowej żywności prawisz, zwłaszcza  w Żurawlowie. Przecież tam najbogatszy rolnik ma doświadczalne poletka z uprawami GMO i to tym pseudoekologom nie przeszkadza. Chevron przy Monsanto to mały pikuś. Wracając do tzw. rolnictwa konwencjonalnego to jestem ciekaw ile jeszcze gleba wytrzyma te sztuczne nawozy i odżywki o opryskach nie wspomnę. Obecnie rzadko który rolnik nawozi obornikiem. Następna sprawa to wasze oszustwa, na razie mowa jest tylko o rozpoznawaniu złóż gazu łupkowego, a nie o jego wydobyciu. To raz, a dwa nie można przekładać systemu prawnego w USA i Kanadzie gdyż ich system mocno się różni krótko mówiąc ich jest bardziej liberalny. Pozdrawiam Szymon Potocki 

Rozwiń
oszołom
oszołom (18 września 2013 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do sympatyków gazu łupkowego ; proszę połączyć gaz łupkowy z agroturystyką z produkcją ekologiczną , z atrakcyjnymi terenami do inwestowania z rolnictwem towarowym . Gaz łupkowy to śmierć rolnictwa i jest w tym stwierdzeniu dużo prawdy .Żywność produkowana na terenach wydobycia gazu łupkowego będzie traktowana jako żywność drugiej kategorii np warzywa z ŻURAWLOWA albo truskawki z MINISTRÓWKI gaz łupkowy od tych terenów będzie odstraszał niczym Czarnobyl.. W USA blisko odwiertów mieszkają tylko rodziny albo bardzo biedne albo patologiczne gdyż cena nieruchomości jest bardzo niska  Nikt normalny w strefie wydobycia gazu nie mieszka ani się nie buduję żadnych firm. Wiertnie tworzą czarne dziury w przestrzeni . Dodać trzeba jeszcze niepewność mieszkańców terenów wydobywczych gdyż w każdej chwili może powstać następny odwiert beż żadnych konsultacji społecznych.        pozdrawiam Oszołom                              

Rozwiń
EkoOszustomSTOP
EkoOszustomSTOP (16 września 2013 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ile można słuchać antyłupkowych bredni? 

Ciemny lud wszystko kupi i sam nie myśli? 

Mały fragment komentarza (za 'Rzeczpospolitą') do przemyślenia dla tych którym propaganda antyłupkowa zrobiła wodę z mózgu: 
 "– Chodzi też i o to, że tani gaz, jako podstawowe źródło energii, podważy wszystkie dogmaty, które wskazywały na źródła energii odnawialnej jako podstawę europejskiej gospodarki w przyszłości. W rzeczywistości to właśnie tani gaz, czyli wydobywany z łupków, jest jedynym nośnikiem energii, jaki może zastąpić w przyszłości węgiel – podkreśla Mills. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że to Rosjanie stoją za wielką niechęcią Europy do gazu łupkowego. To oni także wymyślili teorię, że chemikalia pompowane wraz z wodą pod ziemię zatruwają wodę do picia. – No cóż, wielcy obrońcy środowiska powinni podać rękę ludziom z Kremla. Z jakichś powodów są po tej samej stronie – mówi Robin Mills."

Rozwiń
xdd
xdd (13 września 2013 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dziennik wschodni - to szmatlawiec droga znajduje sie pomiedzy miaczynem a zurawlowem mogl pojechac sprawdzic. Swoja droga tylko czekac jak pojawi sie mala czcionka sprostowanie

Rozwiń
Szymon Potocki
Szymon Potocki (11 września 2013 o 06:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawy tekst dla badaczy nierzetelnego dziennikarstwa,

Treść o Ministrówce, a zdjęcie z Żurawlowa. Pan autor jak widać nie pofatygował się nawet na miejsce przestepstwa celem weryfikacji podawanych przez sołtysa. Nie "ok. 100" tylko około 15 drzew wycięto. A odmowa jest czasowa gdyż sprawą zajęła sie prokuratura. To samo dotyczy samej drogi. Ten odcinek nie ma nic wspólnego z dojazdem do wiertni tylko jest to projekt na rzecz gminy Miączyn. Firma robi ją za własne pieniądze dla mieszkańców gminy i ludzi mieszkajacych przy tym ciągu komunikacyjnym. Niestety pan Jacek Szydłowski nie pofatygował się, aby zweryfikować uzyskane informacje.

A to dyskwalifikuje go jako dziennikarza. Urzednik gminy to pan Krzysztof Ferenszkiewicz, a nie Ferenckiewicz. jest to też ciekawa postać, człowiek zajmuje sie ochroną środowiska, a nie potrafi rozróżniać podstawowych gatunków drzew występujacych na podległym mu terenie. Przykładem może tu być pomylenia grabu z wiązem tudzież jesion to tez dla niego wiąz. Po tekście widać, że ludzie wyłączyli logiczne myślenie, otóż najmniej na nielegalnej wycince drzew zależy właśnie firmie, która czeka na formalne zezwolenie. Natomiast, takie działanie mogłoby pomóc protestującym w celu dyskredytacji firmy i odegraniu się na mieszkańcach Ministrówki, którzy zgodzili sie na operacje prowadzone na ich terenie przez Chevron. To by było do nich podobne dowodem może tu być kradzeż agregatu ochronie lub nie pozwolenie na zatankowanie samochodu. A terz powaznie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zwykła kradzeż. Nie było tajemnicą iż drzewa stojące w pasie drogowym będą wycinane i ktoś postanowił skorzystać z "okazji". Takie rzeczy na tym terenie to norma. W lesie zwłaszcza pod koniec lata i na jesień "kwitnie nocne życie drwali" nikt się do tej pory tym nie interesował. Teraz nagle otworzyły im się "ekologiczne oczy", a gdzie ci pseudoekolodzy byli przez tyle lat.

I na koniec osobista prośba do autora tekstu. następnym razem proszę o rzetelność i weryfikację pozyskiwanych informacji bo można wyjść na "pożytycznego idiotę".

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!