poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Niemirówek: Motocyklista nie przeżył zderzenia z passatem

Dodano: 13 lipca 2009, 07:27

Jechał w mglistą noc bez świateł i kasku. Motocyklista nie przeżył czołowego zderzenia z samochodem. Do tragedii doszło dzisiaj po godz. 2 w nocy w Nimirówku (gm. Tarnawatka).

– 27-letni mieszkaniec gminy Tarnawatka jechał nie zarejestrowanym motocyklem marki WSK. Na lekkim łuku drogi zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka volkswagenem passatem – opowiada Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji.

Jadący bez świateł i kasku motocyklista zginął na miejscu. Zarządzono sekcję zwłok i pobrano krew do badań na zawartość alkoholu.

Wiadomo, że 20-letni kierowca passata z gminy Tarnawatka był trzeźwy. Nie miał szans na uniknięcie zderzenia.
Czytaj więcej o:
Gość
blacky
katarina
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 sierpnia 2009 o 18:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Huja o tym wiecie to nie pier***cie głupot!!!
Rozwiń
blacky
blacky (14 lipca 2009 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam się z powyższym. znam i motocykliste i kierowce. Najpierw pije, nie daje sie odwiezc do domu i powoduje wypadek. ginie i ma spokoj. a kierowca do konca zycia bedzie to pamietal. i mial wyrzuty sumienia chociaz to nie jego wina. przez glupote motocyklista zniszczyl nie tylko swoje zycie, ale i rodziny, dzieci a takze kierowcy passata. mam go szkodowac? czy jego glupoty? kazda smierc jest straszna. ale ta byla na wlasne zyczenie. jasne, ze duzo osob bedzie wymyslac niestworzone rzeczy i mowic ze to wina kierowcy passata. ale on byl trzeźwy!!!!!! a motocyklista nie.
Rozwiń
katarina
katarina (14 lipca 2009 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
popieram w 100% ta wypowiedz znam obu chlopakow bardzo dobrze i wiadomo szkoda ze zginal ale jak moglo byc inaczej????sam sie do tego przyczynil a racja nikt nie pomysli o kierowcy rodzina juz nazwala go zabójca a co dalej???jak ma zyc???tym bardziej ze obaj sie znali bardzo dobrze ech zycie jest takie kruche....
Rozwiń
Gość
Gość (14 lipca 2009 o 00:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jakie szanse na przeżycie miał ten motycylkista, jeżeli kierowca passata jechał z nadmierną prędkością, ścinając łuk (jadąc pod prąd wprost na motocykliste)? W takim przypadku rzeczywiście nie mógł uniknąć zderzenia.... Może by tak więcej żetelności w wypowiedziach panie rzeczniku prasowy tomaszowskiej policji. Z powyższej relacji pana rzecznika wynika, że całkowia winę ponosi mtocylkita. Czy ślady hamowania passata (na przeciwnym pasie ruchu) w miejscu wypadku o niczym nie świadczą???"

Panie przemądry!
Nie wiesz jak było naprawdę wiec po jakiego grzyba filozofujesz!
W jaki sposób mieligo ominąć skoro on nie jechał swoim pasem tylko pędził środkiem drogi! - na skrzydłach nadziei?
Nie dość ze bez kasku, bez świateł we mgle(może nie była to jakaś bardzo gęsta mgła ale mgła to mgła -utrudnia widoczność) to jeszcze pod wpływem alkoholu!
kierowca próbował uniknąć zderzenia ale niestety nie było na to szansy bo zbyt późno zobaczył NIEOZNAKOWANY SYGNALIZACJĄ ŚWIETLNĄ MOTOCYKL!
I NIC DZIWNEGO BO JAK TO JUŻ ZAUWAŻYŁ JEDEN Z POPRZEDNIKÓW PASSAT NIE JEST ZAOPATRZONY W NOKTOWIZOR!
A motocykl powinien być zaopatrzony w Reflektor,
JA ROZUMIEM IMPREZA ... ALE ŻADEN MĄDRY CZŁOWIEK NIE SIADA ZA KIEROWNICE PO TAKIEJ ILOŚCI ALKOHOLU
A teraz wielki płacz Bo facet nie żyje! sorry, nie mówię ze to bez sensu bo wiadomo 'Śmierć młodego człowieka' wiec rodzina jest pogrążona w smutku OK dobrze ale dlaczego nikt nie pomyśli zarówno o kierowcy Passata nie pomijając już pasażera! Chłopak całe życie będzie miał na sumieniu tego człowieka, człowieka który nie dość że nie poszanował własnego życia to w dodatku zszargał życie chłopaków i swojej rodziny ale i zapewne nie tylko swojej rodziny. Rozsiał nienawiść tylko czy to było potrzebne ? Do czego?
Zastanówmy się czasem co robimy! Zanim wsiądziesz po alkoholu za kierownice nie ważne czy to motocykl czy samochód zastanów się człowieku 100 razy co robisz! Życie masz tylko jedno, a i dostałeś je od kogoś , pomyśl o najbliższych pomyśl o tych, którym możesz zrobić krzywdę swoim postępowaniem, chłopak który prowadził samochód będzie to przeżywał równie boleśnie a może i bardziej bo rodzina przecierpi ale z czasem to przejdzie a na sumieniu tego 20-letniego chłopaka to zostanie na zawsze! Pasażer też jest równie pokrzywdzony jak i kierowca , chłopak próbował utrzymać go przy życiu przeprowadzając reanimacje w oczekiwaniu na karetkę Pogotowia która nadjechała z opóźnieniem. (a nie jest to zamieszczone w tej krótkiej notatce)
Nikt nie pomyśli co czuje młody mężczyzna , który patrzył jak na jego rękach w kałuży krwi umiera człowiek!
Tego się nie da zapomnieć! Po prostu Nie da!
Przykro że tak się stało ale nikt czasu nie cofnie a żyć trzeba dalej.
Niech ten wypadek będzie przestrogą dla tych, którzy uważają ze jazda po alkoholu to szpanerski wyczyn!
o nie nie to jazda po śmierć , ból, smutek i łzy! I nie tylko kierowcy ale otoczenia i pokrzywdzonych ludzi..
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2009 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czałe szczęscie ze nikogo nie zabil, selekcja naturalna, szkoda tylko goscia z passata bo pewnie sie tym przejąl
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!