środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Niepełnosprawni z ośrodka Krok za Krokiem trenują z sukcesami. Boccia to ich miłość

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 czerwca 2009, 09:07

Przed zawodami osiemnastolatek nie zmrużył oka przez kilka nocy. Tak przeżywał występ. Teraz okrzepł i zdaje sobie sprawę, że to dobre dla amatorów, ale były wicemistrz Polski musi trzymać fason. Adrenalina jednak pozostała.

Kamil Pomarański, bo o nim mowa, nadal jest w ścisłej czołówce krajowej.

- Boccia to jest moje całe życie - mówi siedzący na wózku inwalidzkim rezolutny nastolatek. - Po prostu kocham ten sport!

Wtórują mu koledzy z zamojskiego ośrodka "Krok za Krokiem”.

- Co jest pięknego w tej dyscyplinie? Najfajniejsze są emocje. Jeżeli widzisz, że twoja bila leci wprost do białej, to serce rośnie - przekonuje Marcin Kiciak, który razem z Bartłomiejem Nowosadowskim reprezentował ostatnio zamojską placówkę na międzynarodowych zawodach w stolicy Austrii.

- Był to pierwszy start naszych zawodników w rozgrywkach międzynarodowych i mimo że nie zajęli medalowych miejsc, zaprezentowali się bardzo dobrze - uważa Maria Król, szefowa stowarzyszenia "Krok za Krokiem” w Zamościu.

Trenują ostro

Dzięki doświadczeniu zdobytemu w Wiedniu Marcin, Bartek oraz ich koledzy planują osiągać coraz lepsze wyniki. Dlatego ostro trenują.

Ze względu na dużą niepełnosprawność kończyn górnych, Bartek używa do rzutów specjalnej rynny (na turniejach zawodnicy dzieleni są na kategorie uwzględniające ich niepełnosprawność ruchową).

- Na treningach jest drewniana, na zawodach używa się metalowych albo szklanych rynien - tłumaczy fachowo Marcin.

Wyręcza w ten sposób serdecznego kolegę, który ma kłopoty z mową. "Rynniarzom” takim jak Bartek pomagają asystenci. - Ich zadaniem jest wykonywanie poleceń zawodnika, czyli ustawianie w konkretnym odcinku rynny bili - mówi Piotr Dropek, asystent Ireneusza Klimka, trenera boccia w "Krok za Krokiem”. - Podczas zawodów asystent nie może obrócić się w kierunku pola gry.

Mierzą wysoko

Bartek jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem zamojskiego ośrodka. Dwa razy z rzędu zdobył tytuł mistrza Polski.

- Chcemy grać jak najwięcej za granicą, bo na turniejach międzynarodowych naliczane są punkty, dzięki którym najlepsi mogą trafić na paraolimpiadę - wskazuje Piotr Dropek. - Wierzymy, że nam w końcu też ta sztuka się uda.

W grudniu zamościanie chcą wypaść jak najlepiej na zawodach tej rangi, a że wystąpią przed własną publicznością, to w ciemno można liczyć na sukces.

W tej chwili tę dyscyplinę uprawia w zamojskim ośrodku 10 chłopców, ale są i dziewczyny: Katarzyna Rozkres, Katarzyna Zając i Karolina Kopiel.

Rośnie im konkurencja, bo za boccia biorą się najmłodsi podopieczni placówki. W grupie juniorów do 7 roku życia na pochwałę zasługują już Dawid Kusztykiewicz, Diana Pokrywka, Lena Bator i Wiktoria Herc

Trzy kolory

Boccia to odmiana starej gry o nazwie bocce. Wymyślili ją rzymscy żołnierze. Celem graczy jest umieszczenie na boisku o wymiarach 10x6 m kul własnego koloru (czerwony lub niebieski) jak najbliżej kuli białej, która wyrzucona jest na boisko na początku gry.

Rywalizuje dwóch zawodników lub dwie dwu- lub trzyosobowe drużyny. Kule można rzucać w sposób dowolny, a także kopać. Po wyrzuceniu ostatniej sędziowie obliczają wynik. Im więcej kul danego koloru leży przy kuli białej, tym więcej punktów otrzymuje zawodnik, do którego należą kule.

Po raz pierwszy w boccia zagrano w 1984 roku podczas paraolimpiady w Nowym Jorku. Obecnie w kule gra się już w całej Europie i w Ameryce Północnej. W Polsce palma pierwszeństwa w promocji tej dyscypliny sportu należy do Poznania. W wersji olimpijskiej gra dostępna jest wyłącznie dla niepełnosprawnych.

Sukcesy na Śląsku

W Integracyjnym Turnieju Boccia o Puchar Prezesa Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego, który odbył się w Jaworznie, zawodnicy zamojskiego stowarzyszenia w każdej kategorii zajęli miejsca na podium. W zawodach startowało 120 zawodników reprezentujących 14 klubów z całej Polski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!