czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Niezwykła książka o Zamojszczyźnie. Trwa zbiórka na jej wydanie

Dodano: 2 lipca 2017, 12:07
Autor: ask

Ośrodek Karta chce wydać drukiem książkę Zygmunta Klukowskiego „Zamojszczyzna”. Jej premiera ma mieć miejsce podczas sierpniowego Festiwalu Stolica Języka Polskiego. Potrzebne jest jednak wsparcie finansowe.

Klukowski był ordynatorem szpitala w Szczebrzeszynie, który po pracy odnotowywał, co dzieje się w jego otoczeniu. W swoich dziennikach pisał o rozwoju II Rzeczpospolitej, ale także o narastającym antysemityzmie, okupacji niemieckiej z pacyfikacją zamojskich wsi, Holokauście i partyzantce. W zapiskach przeczytać można także o wkroczeniu Sowietów, wprowadzaniu komunizmu i niszczeniu podziemia niepodległościowego.

– Dzieło Zygmunta Klukowskiego jest jednym z największych w polskiej literaturze faktu XX wieku – podkreśla Agata Szymczak, koordynatorka ds. komunikacji i PR Ośrodka Karta. – Autor nie był pisarzem, pisząc nie kreował świata. Odwrotnie – starał się jedynie oddać to, co postrzegał. Czasem, jak w 1942 roku, brakowało mu słów. Ale i ten brak staje się świadectwem, gdy wynika z całego opisywanego procesu. 

Karta chce w nowej edycji „Zamojszczyzny” zawrzeć wspomnienia Klukowskiego z lat 1918–39, dziennik 1939–47, wspomnienia 1950–51 i 1952–54 oraz listy z dwóch ostatnich lat życia.

Na wydanie książki brakuje jeszcze ponad 5 tys. zł. Zbiórka pieniędzy na ten cel trwa jeszcze do 14 lipca na portalu PolakPotrafi.pl

WIDEO

Henio
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (2 lipca 2017 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Możesz nie dopłacać, ale radzę poczytać, bo jest tam nie tylko o antysemityzmie. Na przykład 27 września 1939 r. Autor zanotował m. in.: "Trzeba mieć bardzo mocne nerwy, żeby znieść widok szmatławych, oberwanych wyrostków żydowskich rewidujących żołnierzy polskich, odbierających im nie tylko broń, pasy, czasem konie, lecz nawet ściągających im buty; przejmujących całą władzę w mieście w swoje ręce".
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" o narastającym antysemityzmie". A niby ten antysemityzm to się brał ot tak niby z widzimisię ? Czy może powodem były łajdactwa jakich dopuszczała się coraz liczniejsza społeczność żydowska wobec Polaków. Moja rodzina która wygrała sprawę sądową z Żydami musiała sprzedać gospodarstwo i uciekać przed żydowską zemstą. Mieli duże gospodarstwo z pasieką na które żydostwo miało ochotę - o takich przypadkach doktor Zygmunt Klukowski nie pisał ? Polacy mają do czynienia wyłącznie z żydowskim lamentem ale jakoś milkną głosy które mówią o niegodziwościach jakich dopuszczała się ta diaspora wobec rdzennych mieszkańców. A kolejne powstania- niedouk Frasyniuk napisał jakoby polski chłop częściej rannym czy zabitym powstańcom ściągał buty niż udzielał pomocy . I takie wieści szybciutko przedostawały się do obiegu ale już nikt nie napisał o tym że najcenniejsze informacje o pozycjach powstańców Kozacy pozyskiwali w żydowskich szynkwasach od Żydów. Tym było wszystko jedno jakim językiem będzie się mówiło na tej ziemi aby tylko ich interes się kręcił i był niezagrożony. Zresztą to się potwierdziło później przed II Wojną Światową kiedy przedstawiciel tej nacji powiedział " Chcieliście Polski bez Żydów to będziecie mieli Żydów bez Polski" Dopiero potem się okazało jak się pomylił . Dlatego bacząc na historyczne zapiski jakoś nie mam ochoty na okazywanie współczucia tym niewdzięcznikom i niedopłacę do brakującej puli.
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Książki o Sendlerowej i Korczaku finansował Zdrojewski ale już o Róży Zamojskiej z Żółtowskich trzeba organizować zbiórkę bo tych pieniędzy nie ma. Absurd , trwający dekady- gloryfikowanie jednych i marginalizowanie innych. Panie Gliński napraw ten niedorzeczny błąd .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!