sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Nikt nie rozumie tej hojności

Dodano: 13 lipca 2006, 11:19

To za zniszczone książki. Proszę kupić nowe – powiedziała kładąc na stół plik banknotów. I wyszła z biblioteki.
Bibliotekarka, przed którą leżało 4,3 tys. zł, nie zdążyła przetrzeć oczu ze zdumienia. Wybiegła za hojną czytelniczką. Oddała jej pieniądze. Ale kobieta nie zamierzała zmieniać zdania. Ponownie zostawiła banknoty, tym razem na murku obok toalety miejskiej.
– Gdybyśmy przyjęli pieniądze w drodze formalnej darowizny, nie byłoby problemu – wyjaśnia Mieczysława Rudnicka, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tomaszowie Lubelskim. – Ale ta pani nie chciała żadnego pokwitowania!
Sprawą zainteresowali się stróże porządku i... zarekwirowali pieniądze. – Coś trzeba będzie zrobić z tym fantem – mówi podinspektor Krzysztof Patałuch z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. – Jeżeli czytelniczka zechce skorzystać z formy darowizny na rzecz biblioteki, nie będziemy jej w tym przeszkadzać.
Za 4,3 tys. zł można by było kupić około 100 nowych książek, czyli jedną piątą tego, co w ciągu roku trafia do tomaszowskiej biblioteki. – Czytelnicy przekazują nam nawet całe księgozbiory, ale takiej kwoty nikt nigdy nam nie proponował – mówi dyrektor Rudnicka.
Wiadomo, że hojna czytelniczka mieszka 16 kilometrów od Tomaszowa i niedawno wróciła z Włoch.
(lew)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!