piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Normalnie się żyje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2006, 18:48
Autor: (zsaw)

Sto lat to za mało, sto lat to za mało: trochę więcej by się zdało! Tak będą dziś śpiewać goście sędziwej mieszkanki Suchowoli. Pani Bronisława Babiuch obchodzi bowiem setne urodziny. Co trzeba robić, żeby jej dorównać? – Normalnie żyć – podpowiada jubilatka. – Nic się nie przemyśla. Ja też nie myślałam, że tyle przeżyję.



Podobno dawno przestała liczyć, ile ma lat. Kiedy pracownicy gminy przyjechali zaprosić ją na dzisiejszą uroczystość z okazji jej urodzin, dopiero uświadomiła sobie swój wiek. Jest pogodna i pełna ciepła, choć życie jej nie oszczędzało. Wspomina czasy, kiedy to siała len, przędła, tkała ręcznie płótno na ubrania, tłukła kaszę w żarnach, chodziła pieszo albo jeździła konno do Zamościa. Całe życie jadła wszystko, co było do jedzenia i spała na słomie. Do dziś nie dała zamienić siennika na materac z gąbki. Nigdy poważniej nie chorowała. Urodziła czworo dzieci. Dwoje z nich już nie żyje. Ma ośmioro wnuków i dziesięcioro prawnucząt. Część jej rodziny mieszka w Niemczech. Babcia Bronia najmocniej kocha najmłodsze pokolenie, zwłaszcza prawnuczka Michała Kozłowskiego z Suchowoli, który często do niej zagląda. Dożyła starości przy córce Marii i jej mężu. Romanie Gęśli. – Takiej dobrej teściowej, jak ja mam, to ze świecą szukać – szczerze chwali teściową Roman Gęśla. – Bądź co bądź, to już 44 wspólny rok pod jednym dachem. Jubileusz teściowej, to także święto dobrego zięcia.
Stulatka ma całkiem dobrą pamięć, jasny umysł i niezłą kondycję fizyczną. Każdego dnia wielokrotnie przemierza schody na piętro i w dół. Ciągle jest w ruchu. Na uroczystość w Urzędzie Gminy Adamów przywiezie ją osobiście jej lekarz rodzinny, Eugeniusz Węcławik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!