czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Nowe Miasto do poprawki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2008, 18:33
Autor: Bogdan Nowak

Przez dziesiątki lat władze Zamościa zaniedbywały Nowe Miasto. O ogromnym targowisku, dziurawych drogach i chodnikach jakby zapomniano.

Mieszkańcom dzielnicy puściły ostatnio nerwy. O porządki zaczęli się dopominać u prezydenta. Interweniowali też u radnych.

W każdy czwartek na rynku Nowego Miasta odbywają się targowiska, na które przybywają tysiące zamościan. Można tam kupić odzież, meble, gołębie, kury, gumiaki, papierosy bez akcyzy, wódkę zza wschodniej granicy i czego tylko dusza zapragnie. Wszystko upchane jest na tandetnych blaszanych straganach lub sprzedawane z ręki.

- Nikt już nad tym nie panuje - martwi się Alicja Kolibska, przewodnicząca zarządu osiedla Nowe Miasto. - Porozrzucane skrzynki, tekturowe pudełka, brud i brak wody na targowisku dopełniają ten obraz. Doszło do tego, że handlowcy stawiają auta na chodnikach, a piesi muszą biegać po ruchliwych ulicach. O sprzątaniu po sobie nikt nie myśli! Jeszcze niedawno piętrzyły się tam stosy choinek!

Nie tylko rynek wygląda fatalnie. - Na osiedlach wokół targowiska od lat nie było remontu - denerwuje się Władysława Ziomek z ul. Gminnej. - Chyba nie ma u nas całego chodnika czy ulicy. Władze o nas zapomniały.

Mieszkańcy Nowego Miasta wielokrotnie mówili o swoich kłopotach na zebraniach osiedlowych. Ostatnio puściły im nerwy. Złożyli pismo do prezydenta Zamościa. Domagają się w nim m.in. uporządkowania handlu na rynku. Sprawa trafiła też na poniedziałkową sesję Rady Miejskiej. Wywołała gorącą dyskusję. - Handel trzeba tam ucywilizować - przekonywał Ireneusz Godzisz, wiceprzewodniczący RM. - Ta dzielnica jest naprawdę marną wizytówką naszego miasta. Ale jeśli chcemy uporządkować handel na rynku, już powinniśmy zająć się handlowcami, którzy tam pracują (mają umowy tylko do końca roku - red.). Jeśli tego nie zrobimy, będziemy mieli taki kłopot, jak z Nadszańcem.

Radny Wiesław Nowakowski znalazł bardziej doraźne rozwiązanie. - Bałagan to zadanie dla Straży Miejskiej. Trzeba kupców, którzy po sobie nie sprzątają, namierzyć i wlepić im mandaty z najwyższej półki. Może wtedy ta sytuacja choć trochę się poprawi - podpowiadał.

Innych pomysłów na tę część Zamościa nie ma?

- Mieliśmy trzy koncepcje na zagospodarowanie tego terenu - tłumaczył radnym Jan Radzik, dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego, Budownictwa i Ochrony Zabytków. - Każda z nich została oprotestowana przez mieszkańców czy kupców. A bez ich aprobaty nie mogliśmy nic załatwić.

- Na razie nie stać nas zresztą na rewitalizację Nowego Miasta - skwitował prezydent Marcin Zamoyski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
banan
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

banan
banan (15 marca 2008 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiecznie jakieś problemy
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2008 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nowe Miasto to wstyd. Ale jest jeszcze ul. Przemysłowa, całe osiedle Zamoyskiego, Karolówka, część Starówki itd, itd...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!