piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Nowy prezydent Zamościa: "Miasto to nie tylko zabytki"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 grudnia 2014, 12:30

- Stare Miasto mamy przepiękne, ale musimy tchnąć w nie ducha - planuje nowy prezydent Zamościa. Rozmowa z Andrzejem Wnukiem

• Pokonać Zamoyskiego w Zamościu to prawdziwy sukces. Jak pan myśli, co zdecydowało o pana zwycięstwie w wyborach? - O zwycięstwie nad tak poważnym przeciwnikiem jakim jest Marcin Zamoyski, zadecydowała głównie chęć zmian. Ludzie byli już zmęczeni poprzednią ekipą; propagandą sukcesu i otwieraniem kolejnych zabytków, a z drugiej strony brakiem pracy, inwestycji na osiedlach. • Nie boi się pan, że po tylu latach komuś, kto nie nazywa się Zamoyski może być trudno rządzić Zamościem? - Absolutnie nie mam takich obaw. Wprawdzie Rada Miasta sama określa się jako opozycyjna, ale myślę, że to kwestia czasu, kiedy radni rozpoczną konstruktywną współpracę z prezydentem wokół zbieżnego programu, czyli stymulacji rynku pracy czy inwestycji. Już pierwsze sygnały z moich kontaktów wskazują, że będzie możliwa bardzo dobra współpraca. Zresztą, nie wyobrażałem sobie, aby mogło być inaczej. • Polityczny układ sił w nowej radzie nie jest dla pana korzystny. - Miasto to nie polityka. Ja nie jestem członkiem żadnego ugrupowania i mimo, że poparło mnie w wyborach Prawo i Sprawiedliwość, będę współpracował zarówno z radnymi z PiS jak i ze środka czy lewej strony sali. Radni przecież zostali wybrani po to, aby pracować dla dobra miasta. Rada to nie sejm, aby politykować. • Już po wyborze w swoich pierwszych oficjalnych wypowiedziach zapowiedział pan audyt w Urzędzie Miasta, a także zmiany na niektórych stanowiskach. Zapachniało czystką… - Czystki w dosłownym znaczeniu nie będzie, choć kilka czy kilkanaście osób, które nie wypełniają dobrze swoich obowiązków, może się obawiać. Jak w każdej dobrze zarządzanej firmie szef ma prawo do oceny pracowników i przeprowadzenia zmian. W tym sensie chyba nikt nie ma wątpliwości, że zmiany są konieczne. Natomiast dobrzy pracownicy, a jest ich w Urzędzie Miasta i jednostkach podległych wielu, nie mają się czego obawiać. Mogą się spodziewać awansów. • W kampanii wyborczej obiecał pan nowe miejsca pracy, niższe ceny usług świadczonych przez miejskie spółki, remonty dróg i budowę centrum letnich sportów wodnych. Zwracał pan uwagę, że Zamość to nie tylko zabytki, ale także osiedla, których mieszkańcy też mają określone potrzeby - Będziemy ciężko pracować, aby wszystkie obietnice spełnić. Najtrudniej będzie o nowe miejsca pracy, ale mamy plan, jak rozmawiać z inwestorami, jak tworzyć tu dobre warunki do inwestowania czy do zatrudniania pracowników. Staże, miejsca pracy, centrum coworkingu, inkubator przedsiębiorczości - to wszystko chcę zrobić jak najszybciej. Musimy nadrabiać stracony czas. Natomiast co do inwestycji w osiedla - już w nowym budżecie będę szukał środków na ten cel. Pewne obietnice mojego poprzednika się nie potwierdziły - zalew miejski nie dostanie dofinansowania z funduszy zewnętrznych. Rozmawiałem już z marszałkiem Sosnowskim o możliwości wykorzystania innych ścieżek dofinansowania tej inwestycji. • Co z dorobku swojego poprzednika docenia pan najbardziej? - Stare Miasto mamy przepiękne, ale musimy tchnąć w nie ducha. Planuję powołać w konkursie menadżera Starego Miasta, który zadba o wynajem powierzchni handlowych, animację kulturalną i handlową czy budowę parkingów. Będziemy się starali mocniej promować miasto i ściągnąć tu dwa razy więcej turystów, niż obecne 200 tysięcy.

Wygrał o włos

Andrzej Wnuk - przedsiębiorca, wydawca lokalnej prasy. Nie należy do żadnej partii politycznej. We wtorek został zaprzysiężony na prezydenta Zamościa. W pierwszej turze wyborów prezydenckich wygrał Marcin Zamoyski (43,46 proc.), potomek rodu założycieli miasta. Zamoyski rządził miastem od 2002 r. Poprzednie wybory wygrywał w pierwszej turze. W 2010 r. zdobył 60,76 proc. głosów, a cztery lata wcześniej 60,22 proc. głosów. 30 listopada, w drugiej turze, Andrzej Wnuk zdobył 9451 głosów (50,35 proc.), a Marcin Zamoyski - 9318 głosów (49,65 proc.).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Zamość Andrzej Wnuk PiS
BVG
rodowity Zamościanin
odp
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BVG
BVG (2 stycznia 2015 o 05:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakoś nie mam zaufania do tego Pana Prezydenta.   By zarządzać tak wspaniałym miastem ,to trzeba je właśnie kochać jak własne dziecko, a nie tylko liczyć na profity z zajmowanej funkcji.....

Plany pana Wnuka brzmią jak frazesy, nie widać w nich żadnej spójnej koncepcji, bo to jedynie tylko lista życzeń nie poparta jakąkolwiek koncepcją

Za to zaufaniem darzysz Marcina zamoyskiego.Jesli napiszesz prawde gdzie pracujesz, to wszystko sie wyda.He, he, he.

Rozwiń
rodowity Zamościanin
rodowity Zamościanin (1 stycznia 2015 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakoś nie mam zaufania do tego Pana Prezydenta.   By zarządzać tak wspaniałym miastem ,to trzeba je właśnie kochać jak własne dziecko, a nie tylko liczyć na profity z zajmowanej funkcji.....

Plany pana Wnuka brzmią jak frazesy, nie widać w nich żadnej spójnej koncepcji, bo to jedynie tylko lista życzeń nie poparta jakąkolwiek koncepcją

Rozwiń
odp
odp (12 grudnia 2014 o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zamiast pastiwić się na "urzędasach" pastwcie się lepiej na Sejmie i Radzie Ministrów która tworzy biuriokrację . zostawcie ludzi którzy pracują w pocie czoła za marne grosze. głupie gadanie

Wiekszosc urzedasow w Zamosciu do wymiany na prawdziwych, rzetelnych urzednikow.Urzedasow nie potrzeba, potrzeba ludzi ktorzy potrafia cos zrobic, energicznych, a nie odsylac  z kwitkiem, albo od ajfasza do kajfasza i czekac na dzien wyplaty.

Rozwiń
delta
delta (12 grudnia 2014 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zamiast pastiwić się na "urzędasach" pastwcie się lepiej na Sejmie i Radzie Ministrów która tworzy biuriokrację . zostawcie ludzi którzy pracują w pocie czoła za marne grosze. głupie gadanie

Rozwiń
Maciek z Polnej
Maciek z Polnej (12 grudnia 2014 o 06:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W urzedach nie ma jednej osoby, ktora potrafilaby przyjac interesanta z usmiechem na twarzy....Andrzeju oni wszyscy wydaja sie pracowac za kare! Zapytaj ich czy maja chec odejsc a nie wiedza jak to uczynic a pozniej im ewentualnie pozwol :) Jesli będą osoby deklarujące że chcą zostać na miejscu to nakaż im zachowywania się odpowiednio do zajmowanego stanowiska! Nie moga miec mord jak konie wyciągnięte do samej ziemi! Wszystkie ich problemy niech zostawiaja w domu a mieszkańcom będzie się fajnie chodziło załatwic cokolwiek w urzedach ;)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!