środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Obiecali i zrobili...fuszerkę

Dodano: 23 kwietnia 2008, 18:20
Autor: Bogdan Nowak

Są już 32 nowiutkie okna i pomieszczenia gospodarcze. Będą jeszcze elewacje, ogrodzenia i odwodnienia fundamentów.

Mieszkańcy prosili o te remonty 40 lat. Doczekali się, ale nie są szczęśliwi. Bo ich zdaniem budowlańcy spartaczyli robotę.

- Okna wstawiono, ale remont odbył się wbrew zasadom sztuki budowlanej - złości się jedna z lokatorek domu komunalnego przy ul. Kiepury. - Zostały zamontowane krzywo, w stare, spróchniałe futryny. Jak można? Wygląda tak, jakby zaraz miały wypaść.

- U mnie zostały wciśnięte byle jak, na siłę - dorzuca Maria Ferens. - Przy okazji robotnicy poniszczyli i połupali m.in. futryny i ściany. Wszędzie porobili jakieś dziury, szczerby i wyrwy. To marnotrawstwo.

O lokatorach czterech komunalnych domów przy ul. Kiepury pisaliśmy wielokrotnie. Od lat nie mogli się doprosić o wymianę spróchniałych okien, połatanie ścian i remontu dachów. Efekt? W budynkach hulał wiatr. Gdy nadciągnęły styczniowe mrozy, sytuacja stała się krytyczna.

Najgorzej było u 80-letniej, samotnej Marii Brzozowskiej. W jej mieszkaniu temperatura spadła o kreskę poniżej zera (nawet woda pozamarzała w garnkach na kuchni). Przy starym piecu, obok którego staruszka sypia, były tylko o cztery stopnie więcej! Babcia trzęsła się z zimna. - Wiele razy prosiliśmy administrację o jakąś pomoc, ale zawsze słyszeliśmy, że nie ma pieniędzy - skarżyła się pani Maria Brzozowska.

Opisaliśmy to. Po naszym tekście zaroiło się od chętnych do pomocy. U pani Marii zjawili się policjanci, pomoc społeczna, radni a nawet... administratorzy, czyli pracownicy Zakładu Gospodarki Lokalowej. Józef Jaroszyński, szef ekipy remontowej ZGL obiecał wtedy ludziom, że w ich domach będą nowe okna. Zapowiedział też wyburzenie starych i budowę nowych komórek. I słowa dotrzymał.

ZGL właśnie wstawił 32 nowe, plastikowe okna i wyremontował kilka pomieszczeń gospodarczych. - Obiecano nam także odnowienie elewacji i płoty - opowiada Maria Ferens. - Zmieniło się też nastawienie urzędników. Przez wiele lat Stanisława Koziej, prezes ZGL był nieczuły na nasze błagania. Powtarzał tylko: "Chcecie mieć luksus, to kupcie sobie własny dom”. Teraz mówi: dziękuję, proszę i... czym mogę służyć. Ludzie nie mogą uwierzyć, gdy to słyszą...

Jednak na fuszerkę lokatorzy zgodzić się nie chcą. Wybierają się w poniedziałek na sesję Rady Miasta. Będą dopytywać m.in. o dalsze remonty. Co na to prezes ZGL? - Okna wstawia zamojska firma "Siatex” - tłumaczy Stanisław Koziej. - Jeszcze nie mieliśmy odbioru. Jeśli będą usterki, na pewno zostaną naprawione. Ale futryn nie planujemy wymieniać. To wiązałoby się z naruszeniem konstrukcji tych budynków.
Czytaj więcej o:
mieszkaniec osiedla
bb
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkaniec osiedla
mieszkaniec osiedla (25 kwietnia 2008 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co miasto inwestuje w te zmurszałe wiekowe szatury w tym miejscu. należałoby ludzi przesiedlić do mieszkań w bloku komunalnym np: w tym co mabyć na terenie POM a na odzyskanym terenie postawić porządne budynki , które nie szpeciłyby tej dzielnicy miasta. Potrzeby TBS są duże a terenu miastu do budowy brak........
Rozwiń
bb
bb (24 kwietnia 2008 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A może Dziennik Wschodni zajmie się stanem budynków przedszkoli w Zamościu i wreszczie sprawdzi kim są w rzeczywistości Ci "pokrzywdzeni".

Przede wszystkim są ludźmi.!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2008 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodałabym jeszcze wywiad z dzielnicowym na ich temat, a temat jest jak rzeka ...
Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2008 o 05:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może Dziennik Wschodni zajmie się stanem budynków przedszkoli w Zamościu i wreszczie sprawdzi kim są w rzeczywistości Ci "pokrzywdzeni".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!