piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Opiekowała sie po pijanemu dzieckiem. Stanie za to przed sądem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 grudnia 2009, 11:44
Autor: (lew)

Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu odpowie 38-letnia mieszkanka gminy Werbkowice. Dzisiaj śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia.

– Oskarżona przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.

Małgorzata Sz. była wcześniej dwa razy karana za oszustwa. Teraz grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.

Dwa miesiące temu kobieta po pijaku opiekowała się swoim siedmiomiesięcznym synkiem. Miała promil alkoholu w organizmie. Policja ustaliła, że wódkę piła razem z najstarszą, 18-letnią córką.

Choć lekarz nie stwierdził, żeby dziecko było zaniedbane, to zdecydowano o jego przekazaniu do szpitala, bo nikt z rodziny nie mógł się nim zająć.

W listopadzie Sąd Rejonowy w Hrubieszowie postanowił ograniczyć 38-latce władzę rodzicielską nad dzieckiem i umieścić je w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Małgorzata Sz. już wcześniej miała ograniczoną władzę poprzez nadzór kuratora.

– Żeby zdopingować matkę do zaopiekowania się w przyszłości swoim dzieckiem, zachowano nadzór kuratora – powiedział nam wówczas Robert Kowalczuk, przewodniczący Wydziału Rodzinnego i Nieletnich.

Po upływie roku sąd oceni, czy Małgorzata Sz. zmieniła swoje postępowanie i dążyła do tego, by przejąć pieczę nad dzieckiem.

Kobieta sama zajmowała się wychowywaniem dziecka, bo mąż jest w więzieniu. Najstarsza córka – po uzyskaniu pełnoletności – opuściła dom dziecka i wróciła do domu. Dwoje średnich dzieci przebywa obecnie w pogotowiu rodzinnym, jedno trafiło do domu dziecka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!