poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Pałac się sypie, ale gmina nie chce go oddać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2008, 17:09
Autor: Bogdan Nowak

Łaszczów. Szeptyccy są gotowi zaopiekować się swoim dawnym pałacem w Łaszczowie. Ale gmina mówi: Nie. Dlaczego?

Bo musiałaby oddać także park, stawy i być może kilka innych budynków, np. swoją siedzibę.

- Te ściany wystarczy porządnie trącić palcem i rozlecą się w pył i to… komuś na głowę - złości się 60-letnia mieszkanka Łaszczowa. - Dziwię się, że nie doszło tam jeszcze do tragedii. Mury ledwo się trzymają, a dach w niektórych miejscach zwisa tylko na jednym gwoździu. Jednak ruiny są malownicze i wszyscy tam chodzą. Widziałam tam nawet małe dzieci.

Czasy świetności dawnego pałacu Szeptyckich w Łaszczowie dawno minęły. W 1746 r. jezuici wybudowali tutaj kościół i murowany klasztor. Świątyni jednak nigdy nie dokończono, a jej mury zostały rozebrane. Natomiast klasztor rodzina Szeptyckich przerobiła na obszerną rezydencję. Budynek nie miał szczęścia. Został zniszczony podczas I i II wojny światowej, a po wojnie o nim zapomniano. Jednak jakiś czas temu Urząd Gminy urządził obok park. Ustawiono ławeczki i kosze na śmieci. Dostęp do ruin stał się łatwiejszy. Nic dziwnego, że okoliczni mieszkańcy, miłośnicy zabytków i młodzież wydeptali do nich przez okoliczne chaszcze kilka ścieżek.

- Po wojnie była tam piekarnia, skład nawozów, a potem wszystko się rozwaliło - wspomina 75-letnia Józefa Kazimierczuk z Łaszczowa. - Serce boli, jak się patrzy na ten gruz i śmieci. Trzeba zrobić z tym porządek. Może gdyby pałac odzyskali Szeptyccy, coś by się tam zmieniło.

Rodzina Szeptyckich stara się o odzyskanie majątku od lat. Chodzi nie tylko o pałac, ale też o kompleks parkowy i dawne stawy rybne. Dziś na tym terenie znajduje się m.in. Urząd Gminy, budynki mieszkalne i szkoła średnia. Szeptyccy dowodzą, że komuniści odebrali im majątek bezprawnie, bo nie był on związany z działalnością rolniczą. Domagają się więc uchylenia decyzji nacjonalizacyjnej.

Wprawdzie wojewoda lubelska pod koniec lutego przychyliła się do tej argumentacji i podjęła decyzję o uchyleniu dekretu PKWN, ale urzędnicy z Łaszczowa odwołali się od tej decyzji do ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Gmina chce, aby uchylono zaskarżoną decyzję i umorzono postępowanie.

- Ten zwrot majątku byłby wielką stratą, choćby ze względu na ten park - mówi Rafał Swatowicz, sekretarz UG w Łaszczowie. - Odbywają się tam m.in. gminne imprezy i zabawy. Możemy jednak udowodnić, że park i pałac były integralną częścią majątku. Niestety, ministerstwo właśnie podtrzymało decyzję wojewody. Co dalej? Będziemy odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

A co z walącymi się ruinami? - Co jakiś czas zamurowujemy do nich wejścia, ale ktoś je wybija - tłumaczy sekretarz UG. - Teren zostanie jednak niebawem zabezpieczony.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!