piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Partacze do szkół

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2007, 20:46
Autor: Bogdan Nowak

Domorośli murarze, glazurnicy, blacharze, stolarze czy fryzjerzy będą musieli postarać się o dokumenty potwierdzające ich kwalifikacje.

W praktyce może to oznaczać wysłanie wielu z nich... do szkół. Jeśli się do tego nie dostosują, stracą pracę.

Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji Ustawy o rzemiośle, który jeszcze w tym tygodniu ma trafić do sejmowej Komisji Rozwoju Przedsiębiorczości. - Chcemy przede wszystkim chronić interesy konsumentów - mówi poseł PiS Michał Wójcik, współtwórca nowelizacji ustawy. - Nie może być przecież tak, że zawód kominiarza, rzeźnika czy optyka wykonują ludzie do tego zupełnie nieprzyuczeni. To także niedopuszczalne w wielu krajach Unii Europejskiej.
Przygotowywana jest długa lista zawodów rzemieślniczych, których nowela będzie dotyczyć. Spać spokojnie mogą jedynie fachowcy z kwalifikacjami, którzy są po pięćdziesiątce oraz rzemieślnicy bez "papierów”, ale wykonujący zawód od co najmniej 10 lat. Dla reszty wprowadzony będzie trzyletni okres przejściowy, w których powinni zdobyć odpowiednie uprawnienia. Będą to mogli zrobić m.in. w izbach rzemieślniczych.
- Jesteśmy z tej nowelizacji zadowoleni - mówi Piotr Juśkiewicz, kierownik biura Cechu Rzemiosł Różnych w Zamościu. - Wszyscy na tym skorzystają. Pracę nad nowelizacją śledzimy na stronach internetowych Związku Rzemiosł Różnych. Jeśli zmiany wejdą w życie, podniesie to jakość usług.
Waldemar Farion jest murarzem w zamojskiej firmie Bud-Mat. Wczoraj remontował kamienicę przy ul. Bazyliańskiej w Zamościu. O planowanych zmianach dowiedział się od nas. - Jestem za - uradował się budowlaniec. - Ludzie bez kwalifikacji odbierają prawdziwym rzemieślnikom pracę i psują nam rynek.
Szacuje się, że tylko co trzeci robotnik w Polsce ma kwalifikacje. Cała armia pracuje, nie przejmując się "papierami”. Dlaczego? Bo dobrych fachowców, np. budowlańców, ostatnio jak na lekarstwo. Masowo wyjeżdżają za granicę. - Nie ma ludzi do pracy - mówił na przedostatniej sesji Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa. - Dobrzy fachowcy wyjechali za granicę, a na budowach pracują tacy, których... nie powinno tam być. Niektórzy mają tak trzęsące się ręce, że aż im się piach z taczek wysypuje. Nie wnikam z jakich powodów. To tragedia zamojskich wykonawców.
Nowelizacja ustawy może spowodować, że na rynku nie będzie... ani dobrych rzemieślników, ani złych. - O "papiery” się nie martwię, bo żaden mój klient ich ode mnie nie żąda - mówi robotnik budowlany z okolic Zamościa. - Dlatego nowelizacja ustawy mnie ani ziębi, ani grzeje. A jak mnie tu nie zechcą, to pojadę za granicę. Tam się robota znajdzie. (jaś)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!