czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Pasażerowie mają dość zachowania kontrolerów w autobusach MZK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 grudnia 2010, 13:04

Zamojski radny miejski widział jak kontrolerka w autobusie MZK zablokowała kasownik "własnym ciałem” i w ten sposób... przejechała trzy przystanki. Pasażerowie musieli przebijać się na drugi koniec pojazdu, żeby skasować bilet. Radny jest tym oburzony.

Chce aby MZK zrezygnowało z usług "takich" kontrolerów. – To nie jest pierwszy przykład takiego zachowania tych osób – denerwuje się Wiesław Nowakowski, zamojski radny SLD. – To niedopuszczalne i skandaliczne.

Radny Nowakowski wsiadł do pojazdu MZK 15 listopada na zamojskim Nowym Mieście. Wtedy pojawili się kontrolerzy. Oburzyło go zachowanie jednej z kobiet. Kontrolerka zasłoniła "własnym ciałem" kasownik, który znajdował się obok kierowcy. – Jechała tak przez 3 przystanki – złości się radny. – Pasażerowie, którzy wsiadali do autobusu przednim wejściem, musieli przebijać się do kasowników znajdujących się w głębi pojazdu. Był tłok, więc niektórzy mogli tylko podawać bilety.

Wywołało to zamieszanie. Nikt nie jechał jednak "na gapę" i... łowy się nie powiodły. – Odniosłem wrażenie, że kontrolerka próbowała wymusić taką sytuację – denerwuje się Nowakowski. – Tak nie wolno. Trzeba przyjrzeć się takim poczynaniom.

Kontrole biletów w zamojskich autobusach MZK prowadzi radomska Agencja Ochrony Osób i Mienia "Reflex". Styl ich pracy od dawna pozostawia wiele do życzenia.

Jakiś czas temu Nasza Czytelniczka, pani Barbara (nazwisko do wiadomości redakcji) widziała pracownika "Reflexu", który zasłonił okienko kierowcy i uniemożliwił licealistce zakup biletu.

– Gdy autobus ruszył, zaraz go zażądał! – denerwuje się pani Barbara. – Zrobił to specjalnie! Potem zainkasował mandat w wysokości 72 zł.

Radny Nowakowski postanowił skończyć z takimi praktykami. Domagał się od prezesa MZK, aby zrezygnował z usług "Reflexu". Obwieścił o tym na ostatniej sesji RM.

– MZK powinien utworzyć kilka dodatkowych etatów i przeprowadzać kontrole we własnym zakresie – tłumaczył Nowakowski innym rajcom. – Wtedy może skończy się takie wymuszanie opłat na pasażerach.

Co na to Krzysztof Litwin, prezes MZK w Zamościu?

– Zawód kontrolera jest trudny, a rotacja pracowników w wynajętej przez nas firmie jest duża – tłumaczy. – To powoduje takie sytuacje. Zawsze możemy zrezygnować usług "Reflexu", ale na stworzenie kilku etatów dla kontrolerów na pewno nas nie stać. Co dalej? Przyjrzę się dokładnie tej sytuacji.

Ewa Redka, kierownik zamojskiego oddziału "Reflexu" jest jednak zdziwiona zarzutami radnego. – Nie słyszałam o tej sytuacji... – zapewnia. – Jak to skomentować? Trudno mi uwierzyć w takie zachowanie jednego z moich pracowników.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bialczanin
iva
enes
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bialczanin
bialczanin (7 grudnia 2010 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam! U nas w Białej kontrolerzy to pracownicy ZKM-u. Wszystko działa jak najbardziej poprawnie Pozdrawiam Zamość
Rozwiń
iva
iva (3 grudnia 2010 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brak slow...zamiast przyjmowac do pracy osoby niekulturalne i "obskurne" powinna Pani poszukac ludzi na poziomie.
Kontrolerzy bowiem w naszym miasteczku wygladem i sposobem bycia przypominaja "lumpy"...Moze i zbyt dosadnie to brzmi ale taka jest prawda...
Rozwiń
enes
enes (3 grudnia 2010 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Redko dobierz sobie Pani do Pracy normalnych, kulturalnych ludzi i nie mów Pani niedorzeczności
Rozwiń
Wujek zza miedzy
Wujek zza miedzy (3 grudnia 2010 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Wiesiek, po raz kolejny pokazałeś, że głos na Ciebie oddany nie był głosem straconym.
Doprowadź sprawę do końca, na ta pseudofiremkę było już tyle skarg, że aż dziwnym jest jej dalsze funkcjonowanie w tym mieście. A jeżeli prezesowi MZK takie ewidentne działanie na szkodę dobrego imienia kierowanej przez jego spółki nie przeszkadza, to może należałoby się zastanowić czy jest to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku?
Gdyby to nie była spółka miejska tylko firma działająca na wolnorynkowych zasadach to podejrzewam, że pan prezes tolerując takie zachowania kanarów już dawno stałby w kolejce do pośredniaka razem z nimi.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2010 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZYŻBY odezwał się kanar ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!