poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Pchnął żonę nożem

Dodano: 8 lipca 2008, 20:15

Nie mniej niż 8 lat więzienia ma w perspektywie 46-letni Ireneusz K., który podczas awantury domowej trzy razy ugodził swoją żonę nożem.

Prokuratura oskarżyła go o usiłowanie zabójstwa.

Akt oskarżenia wpłynął właśnie do Sądu Okręgowego w Zamościu. - Oskarżyliśmy go o to, że zamierzając pozbawić swoją żonę życia, trzy razy ugodził ją nożem kuchennym. W efekcie spowodował rany kłute w klatce piersiowej po lewej stronie, uszkadzając płuco i doprowadzając do odmy płucnej - informuje Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Ireneusz K. wraz z młodszą o trzy lata żoną mieszkał w Zamościu na stancji. Ich niepełnosprawna córka studiuje, rodziców odwiedza rzadko. Do próby zabójstwa doszło 3 maja br. Oskarżony wyszedł rano z domu, wrócił przed południem i od progu zaczął kłócić się z żoną.

Gdy kobieta uciekła z kuchni do pokoju, ruszył za nią. Zabrał ze sobą nóż z długim na 18 centymetrów ostrzem. - Za długo chodzisz po tej ziemi - rzucił w stronę ślubnej, a następnie zaczął zadawać ciosy.

Kobieta usunęła się na fotel, ale nie straciła przytomności. Kazała swemu oprawcy przynieść wodę i ręczniki, którymi próbowała tamować krwotok, a gdy poczuła, że już nie może oddychać, zażądała, aby wezwał pomoc.

Ireneusz K. chciał skorzystać z telefonu sąsiadów, ale nie było ich w domu, dlatego ranna 43-latka sama z telefonu komórkowego wezwała karetkę, która odwiozła ją do szpitala. Gdyby nie szybka pomoc lekarska, mogła wykrwawić się na śmierć.

- Obrażenia spowodowały u pokrzywdzonej chorobę realnie zagrażającą życiu - przyznaje prokurator Kubik.

Ireneusz K. został zatrzymany. Miał w organizmie 2,64 promila alkoholu. Jego żona też nie wylewała feralnego dnia za kołnierz. Alkomat wykazał u niej 2,18 promila.
Podczas prokuratorskiego śledztwa ustalono, że oskarżony przez wiele lat znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną, nadużywał alkoholu i nie palił się do znalezienia stałej pracy. Całe dnie spędzał w domu przed telewizorem.

Ireneusz K., który jest tymczasowo aresztowany, nie przyznał się do winy. Twierdzi, że nie chciał zabić żony. - To była chwila - powiedział podczas śledztwa.
Ale poszkodowana podnosi, że tym razem miarka się przebrała i zagroziła mu rozwodem.
Czytaj więcej o:
OBWATEL
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

OBWATEL
OBWATEL (9 lipca 2008 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to efekty głupich kobiet- same piją i dochodzi do takich zdarzeń, póżniej są leczeni i więzieni NA KOSZT SPOŁECZEŃSTWA--A POGONIĆ TO TAŁATAJSTWO DO PRACY!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!