czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Pędzący motocyklista doprowadził do wypadku przy ul. Łukasińskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2010, 09:09

Policja twierdzi, że jechał za szybko. Koledzy poszkodowanego uważają, że winien jest zalegający na ulicy piach. Tak czy inaczej młody mężczyzna miał sporo szczęścia. Jego motocykl uderzył w dwa auta, ale 22-latek doznał jedynie wstrząśnienia mózgu.

Do wypadku doszło we wtorek ok. godz. 16.30 przy ul. Łukasińskiego w Zamościu. Jadący motocyklem honda 22-latek z gminy Zamość nie zapanował nad pojazdem.

– Zjechał na przeciwległy pas ruchu i tam zderzył się ze skodą, a później jeszcze citroenem – opowiada nadkomisarz Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji.

Stłuczka wyglądała bardzo groźnie, ale na szczęście nikt w niej nie zginął. Sprawca doznał wstrząśnienia mózgu. Kierowcy aut wyszli z wypadku bez szwanku.

– Ten młodzieniec siedział jakiś czas przy drodze z głową w dłoniach – mówi jeden ze świadków. – Dobrze, że to się tak skończyło, bo kierownicę w motorze mu urwało…

Wersja zamojskich motocyklistów jest taka:

– Na tym odcinku drogi nikt normalny się nie rozpędza, bo jest tam niebezpiecznie – mówi 29-letni Karol z Zamościa, znajomy 22-latka. – Kolega jechał z prędkością dozwoloną. Ale drogowcy nie posprzątali piachu po zimie, zawinęło mu tylne koło i wpadł w poślizg.

W Zamościu jest ponad 20 tzw. ścigaczy. 33-letni Arkadiusz Michałkiewicz jest właścicielem Kawasaki ZX12 R. Zapewnia, że to jeden z najszybszych motorów na świecie.

– Ale ja prędkości nie nadużywam – zastrzega. – To, że jeżdżę na takim motorze nie ma znaczenia. Mam na drodze takie same prawa jak inni kierowcy.

Ale jeden z zamojskich motocyklistów zdradził nam, że np. na ul. Piłsudskiego, na krótkim odcinku można wycisnąć z nich bez problemu ponad 200 km na godzinę.

O takich właśnie miłośnikach szybkiej jazdy dokładnie rok temu grzmiał na sesji Stefan Kowalik, przewodniczący zamojskiego osiedla Orzeszkowej i Reymonta. Domagał się ich "utemperowania” przez policjantów.

– Widziałem jak pewien młody człowiek pędził po Piłsudskiego ponad 130 km na godzinę – mówił Kowalik. – Ludzie starsi na pewno nie mieliby szansy uciec spod jego kół. Motocykliści są postrachem dróg i nie wolno tego tolerować.

– Na każdą informację o takich przypadkach staramy się reagować – zapewnia Kopeć. – Niestety, często zdarza się, że gdy dotrzemy na miejsce, po motocyklu nie ma śladu.

– Osoby, które narażają innych na niebezpieczeństwo są po prostu przestępcami – mówi Michałkiewicz. – Jednak nie można wszystkich motorowców wrzucać do jednego worka.

Policji nie pozostaje nic innego, jak apelować do motocyklistów o rozsądek i wyobraźnię.

– Bo to oni najczęściej padają ofiarami wypadków – wskazuje Joanna Kopeć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
hadas4
RafałCBR
Eryk
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hadas4
hadas4 (30 marca 2010 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak sie powybijają to może chleb stanieje motocklista na takie same prawa jak inni na drodze teoretycznie tak ale oni chyba myślą ze sami na drodze i jadą ,,ile fabryka dała,, dziś miałem okazje widzieć jazde samobujca jechał podwójną ciągłą linnią ruch w obu kierunkach niesamowity a an a może ana środkim jezdni i czy to jest normale????
Rozwiń
RafałCBR
RafałCBR (25 marca 2010 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem to jest tak : początek sezonu, pierwsze jazdy, mniejsze doswiadczenie po zimie, a Honda spora. A do tego ten piach po zimie. Ale dobrze ze tak sie skonczylo. LG
Rozwiń
Eryk
Eryk (25 marca 2010 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"G" prawda zwalanie winy na co się da zapierdzielają jak błyskawice motory dla niektórych są o kilkadziesiąt koni za mocne i stąd się to bierze. Tak jak piszecie powyżej chcą się rozwalać ich sprawa natomiast szkoda tych którzy znajdą się na ich torze jazdy bo w niektórych sytuacjach żaden "super motocyklista" nie oszuka praw fizyki.
Rozwiń
STYX
STYX (24 marca 2010 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LBN napisał:
Szkoda, że się nie zabił. Jednego sku***ela mniej by było na drogach.


Spoko, sezon dopiero sie zaczyna. Oby tylko dureń kogoś nie zabił a tylko siebie...
Rozwiń
STYX
STYX (24 marca 2010 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tuja napisał:
I wychodzą z was kompleksy... Motorów nie lubicie? A może zazdrość was zżera?
Ehh ludzie... kiedyś to się na was zemści.

A można garbatemu zazdrościć garba ???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!