piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Piekarze w gotowości

Dodano: 29 sierpnia 2007, 19:49

800 zł. Tyle za tonę pszenicy konsumpcyjnej płacą od poniedziałku Zamojskie Zakłady Zbożowe. Niektóre firmy proponują jeszcze więcej.

Nic dziwnego, że w górę poszły ceny mąki. W zamojskich piekarniach trwa na razie stan wyczekiwania, ale prędzej czy później podrożeje chleb i bułki.

- Zdecydowaliśmy się podnieść o 100 zł cenę pszenicy ze względu na niską podaż, a przy okazji dostosowaliśmy się do cen, które oferują inne podmioty skupujące - wyjaśnia tę decyzję Janusz Hałas, wiceprezes Zamojskich Zakładów Zbożowych, które do wczoraj w swoich w magazynach w Zamościu i Tuczapach skupiły 8,1 tys. ton ziarna, a więc trzy razy więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Za tonę pszenicy konsumpcyjnej o obniżonych parametrach jakościowych rolnicy otrzymają tam 750 zł.
Zboże jest coraz droższe, bo w Europie go brakuje. - W południowej Europie, głównie we Włoszech, Bułgarii, Rumunii i na Węgrzech wyschło, a we Francji i w Niemczech zgniło wiele upraw - mówi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. - Nic dziwnego, że zagraniczne firmy szukają go u nas, gdzie zbiory były dobre. - Na początku żniw płaciliśmy 580 zł, ale szybko inne podmioty zaczęły podbijać cenę, więc my także musieliśmy ją podnieść, choć my nie handlujemy zbożem, tylko skupujemy je w celach produkcyjnych - mówi Janusz Hałasa. - Nie planujemy już dalszych podwyżek - zaznacza.
Drożeje zboże, drożeje też mąka. W Zamojskich Zakładach Zbożowych, które sprzedają dziennie 100-110 to mąki, cena "500” (tzw. mąka bułkowa) wzrosła o 17 groszy, a "750” (mąka chlebowa) o 15 groszy. Od poniedziałku odbiorcy płacą za kilogram odpowiednio 1,20 i 1,10 zł. Dzisiaj o 15 groszy zdrożeje popularna "Mąka Zamojska”. W sklepie firmowym przedsiębiorstwa przy ul. Kilińskiego trzeba będzie zapłacić za nią 1,55 zł.
Prędzej czy później odbije się to na kieszeniach zjadaczy chleba. W kilkunastu zamojskich piekarniach na razie trwa stan wyczekiwania.
- W Zamościu mamy silną konkurencję i na razie jeden patrzy na drugiego - wyjaśnia Antoni Kozłowski, właściciel piekarni "Ewagnes” przy ul. Szwedzkiej. - Ale w końcu piekarnie będą musiały podnieść cenę pieczywa, bo w przeciwnym wypadku czeka je dokładanie do interesu.
Podobnego zdania jest właścicielka piekarni "Jutrzenka” w podzamojskiej Wólce Panieńskiej, gdzie każdej doby wypieka się ok. 3 tys. bochenków chleba i 5 tys. bułek.
- Mąka drożeje z dostawy na dostawę, dlatego podwyżki pieczywa są nieuniknione - mówi Barbara Lupa-Juszczak. - Klienci już o nie pytają, ale na pewno pierwsza nie będę się wychylać, bo straciłabym klientów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!