wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Pieniądze są, ale nie ma ich kto brać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2006, 19:32
Autor: Julia Okoń

Wiejskie szkoły mają problem ze znalezieniem wykwalifikowanych nauczycieli języków obcych. A tylko na pobory dla takich ministerstwo zagwarantowało pieniądze. Gminy, które mimo to chcą uczyć angielskiego od pierwszej klasy podstawówki, muszą same za to płacić.

W całym kraju było do rozdysponowania ponad 22 mld złotych. Takie pieniądze Ministerstwo Edukacji Narodowej przeznaczyło na sfinansowanie dwóch godzin języka angielskiego tygodniowo już w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Aby dostać pieniądze, należało jednak zapewnić prowadzenie zajęć przez wykwalifikowanego pedagoga. I w tym jest właśnie problem. Szczególnie na wsi.
- Otrzymaliśmy 2 tys. 924 zł dofinansowania. Dzięki temu angielskiego będą się uczyć pierwszaki z Teodorówki i Korytkowa Małego. Tylko te dwie szkoły spełniały wymogi stawiane przez MEN - mówi Marian Zdunek, kierownik Samorządowego Ośrodka Oświaty w gminie Frampol. Dodaje, że uczniowie pozostałych gminnych podstawówek nie będą jednak poszkodowani, bo lekcje dla nich zostaną sfinansowane z tzw. godzin dyrektorskich, z tym że poprowadzą je pedagodzy bez wysokich kwalifikacji.
Tymczasem dyrektorzy podstawówek w Różańcu II i Woli Różanieckiej (gm. Tarnogród) nie byli w stanie znaleźć nikogo, kto mógłby uczyć dzieci angielskiego. - Już od czterech lat prowadzimy naukę tego języka, ale dopiero od czwartej klasy. Teraz mogły do nich dołączyć nawet pierwszaki. Niestety, problemy z kadrą spowodowały, że nie wszystkie nasze palcówki będą mogły skorzystać z ministerialnego programu - mówi Marian Mazurek, wiceburmistrz Tarnogrodu, gdzie i tak nie jest jeszcze najgorzej. Ta gmina dostała ponad 7 tys. zł, podczas gdy w sąsiedniej Łukowej żadna szkoła nie skorzysta z ministerialnej dotacji.
W miastach jest lepiej, choć i tutaj lekcje nie zawsze są prowadzone przez magistrów filologii angielskiej. - Język obcy został u nas do klas pierwszych wprowadzony już kilka lat temu - informuje Anna Florkiewicz, inspektor ds. edukacji w biłgorajskim Urzędzie Miasta. - Dotychczas płacił za to samorząd. Teraz dostaliśmy 17,5 tys. zł z ministerstwa. Dzięki temu, pieniądze zarezerwowane wcześniej przez burmistrza wykorzystamy na zajęcia dodatkowe, np. fakultety czy koła zainteresowań.
Tymczasem MEN zakłada, że od 2008 roku nauka angielskiego w pierwszych klasach szkoły podstawowej będzie obowiązkowa w całym kraju, a od czwartej klasy dzieci mają się uczyć drugiego języka obcego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!