piątek, 9 grudnia 2016 r.

Zamość

Pierwsza wypłata

Dodano: 7 grudnia 2001, 14:49

Ogromna świetlica postawionych w stan upadłości Zakładów Tłuszczowych "Bolmar” w Bodaczowie k. Zamościa zapełniła się w miniony czwartek po brzegi byłymi i obecnymi pracownikami. Wszyscy stawili się z nadzieją, że spełnione zostaną wreszcie obietnice wypłaty choćby części zaległych pensji.

Przypomnijmy, że zanim w czerwcu tego roku ogłoszono upadłość "Bolmaru”, zakład zatrudniał ok. 300 osób. Wszyscy utracili pracę. Majątek produkcyjny wydzierżawiła od syndyka spółka "Euro-Service” i częściowo wznowiła produkcję. Obecnie zatrudnia 160 osób.
- Śmiechu warte, uważają to za wielki sukces, wręcz robią święto, że wreszcie coś wypłacą - dzieli się z nami swoją goryczą jeden z byłych pracowników. - Od marca po 20 - 30 złotych mi cykali. Syndyk na jeden obiad wydaje więcej. A ja miałem z tego utrzymać rodzinę. - Nie otrzymałem żadnych poborów, co się należały przed zwolnieniem, ani odprawy - dodaje drugi. - Do sądu się odwoływaliśmy, ale nie ma odzewu...
Rolę syndyka pełni Biuro Usług Prawnych "Infor” z Lublina. - Przynoszę dla załogi dobre wieści - zaczął prezes zarządu "Inforu”, Juliusz Petraniuk. - Do końca grudnia wypłacimy 90 proc. zaległości.
Okazuje się, że "Bolmar” zalega pracownikom z wypłatami na łączną kwotę 3,5 mln zł. W czwartek, na św. Mikołaja przeznaczono do wypłaty 235 tys. zł, które syndykowi udało się zgromadzić. Dalsze 1,9 mln zł będzie pochodzić z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zgodnie z obietnicami, pieniądze mają trafić do załogi pod koniec miesiąca.
- Zakład ma się dobrze - oznajmił z optymizmem Zbigniew Podhajski, prezes "Euro-Service”. - Pracujemy bez kredytu. Do końca października osiągnęliśmy w "Bolmarze” 2,5 mln zysku. Jestem pewny, że niebawem zarobimy tyle, że stać nas będzie wykupić fabrykę.
Podhajski przedstawił też koncepcje dotyczące wyposażenia fabryki w najnowsze linie technologiczne i zwiększenia przerobu rzepaku. Nieoficjalnie mówi się o rozszerzeniu asortymentu produkcji o majonez i musztardę, a ostatnio nawet o biopaliwo.
Obecni na spotkaniu burmistrz Szczebrzeszyna Piotr Matej i poseł Arkadiusz Bratkowski prześcigali się w podziękowaniach pod adresem syndyka oraz właściciela "Euro-Service” za obietnicę wypłaty załodze zaległych należności. Poseł gorąco zachęcał, żeby pracownicy, tak jak on, zabierali głos. Sala odpowiedziała milczeniem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO