wtorek, 24 października 2017 r.

Zamość

Ogromna świetlica postawionych w stan upadłości Zakładów Tłuszczowych "Bolmar” w Bodaczowie k. Zamościa zapełniła się w miniony czwartek po brzegi byłymi i obecnymi pracownikami. Wszyscy stawili się z nadzieją, że spełnione zostaną wreszcie obietnice wypłaty choćby części zaległych pensji.

Przypomnijmy, że zanim w czerwcu tego roku ogłoszono upadłość "Bolmaru”, zakład zatrudniał ok. 300 osób. Wszyscy utracili pracę. Majątek produkcyjny wydzierżawiła od syndyka spółka "Euro-Service” i częściowo wznowiła produkcję. Obecnie zatrudnia 160 osób.
- Śmiechu warte, uważają to za wielki sukces, wręcz robią święto, że wreszcie coś wypłacą - dzieli się z nami swoją goryczą jeden z byłych pracowników. - Od marca po 20 - 30 złotych mi cykali. Syndyk na jeden obiad wydaje więcej. A ja miałem z tego utrzymać rodzinę. - Nie otrzymałem żadnych poborów, co się należały przed zwolnieniem, ani odprawy - dodaje drugi. - Do sądu się odwoływaliśmy, ale nie ma odzewu...
Rolę syndyka pełni Biuro Usług Prawnych "Infor” z Lublina. - Przynoszę dla załogi dobre wieści - zaczął prezes zarządu "Inforu”, Juliusz Petraniuk. - Do końca grudnia wypłacimy 90 proc. zaległości.
Okazuje się, że "Bolmar” zalega pracownikom z wypłatami na łączną kwotę 3,5 mln zł. W czwartek, na św. Mikołaja przeznaczono do wypłaty 235 tys. zł, które syndykowi udało się zgromadzić. Dalsze 1,9 mln zł będzie pochodzić z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zgodnie z obietnicami, pieniądze mają trafić do załogi pod koniec miesiąca.
- Zakład ma się dobrze - oznajmił z optymizmem Zbigniew Podhajski, prezes "Euro-Service”. - Pracujemy bez kredytu. Do końca października osiągnęliśmy w "Bolmarze” 2,5 mln zysku. Jestem pewny, że niebawem zarobimy tyle, że stać nas będzie wykupić fabrykę.
Podhajski przedstawił też koncepcje dotyczące wyposażenia fabryki w najnowsze linie technologiczne i zwiększenia przerobu rzepaku. Nieoficjalnie mówi się o rozszerzeniu asortymentu produkcji o majonez i musztardę, a ostatnio nawet o biopaliwo.
Obecni na spotkaniu burmistrz Szczebrzeszyna Piotr Matej i poseł Arkadiusz Bratkowski prześcigali się w podziękowaniach pod adresem syndyka oraz właściciela "Euro-Service” za obietnicę wypłaty załodze zaległych należności. Poseł gorąco zachęcał, żeby pracownicy, tak jak on, zabierali głos. Sala odpowiedziała milczeniem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!