niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Piloci z Zamościa zginęli w katastrofie na Ukrainie? W samolocie były przemycane papierosy

Dodano: 3 kwietnia 2015, 14:23
Autor: jsz

Dwaj polscy piloci zginęli na Ukrainie. Obaj należeli najprawdopodobniej do Aeroklubu Ziemi Zamojskiej. Ich samolot An-2 rozbił się nocą niedaleko Łucka. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przewoził kontrabandę.

Do wypadku doszło 26 marca. Z nieoficjalnych jeszcze informacji wynika, że ofiary to 39-letni Michał S. oraz 33-letni Michał K. Obaj byli pilotami w Aeroklubie Ziemi Zamojskiej. Dzień przed tragedią wyjechali z Polski. 28 marca żona Michała S. zgłosiła jego zaginięcie.

- Z zawiadomienia wynikało, że mężczyzna wyjechał na Wschód w celach biznesowych - mówi Andrzej Fijołek, z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Po drodze miał zabrać kolegę, Michała K.

Ojciec mężczyzny również zgłosił zaginięcie 33-latka. Informację o poszukiwanych przesłano ukraińskim służbom. Okazało się, że obaj mężczyźni zginęli w katastrofie An-2. Jak ustaliliśmy, przynajmniej jeden z nich został już zidentyfikowany przez rodzinę.

Jak informuje agencja lotnicza Altair, samolot którym lecieli Polacy oficjalnie służył do opryskiwania pól. Nocą wykorzystywano go do lotów z kontrabandą. Również 26 marca samolot był wypełniony papierosami z Białorusi. Nielegalny towar trafił na Ukrainę, skąd piloci mieli go przerzucić do Polski. Z relacji świadków wypadku, na których powołuje się Altair wynika, że An-2 startował z improwizowanego lądowiska na polu, prawdopodobnie w kierunku polskiej granicy. Po starcie pilot usiłował zawrócić i awaryjnie lądować. Prawdopodobnie powodem była awaria silnika. Samolot spadł na ulicę we wsi Promyń Wołyński. Uszkodził dach domu, zerwał linię energetyczną i spłonął. Piloci zginęli na miejscu.

- To wielka tragedia, Michał K. praktycznie wychował się na naszym lotnisku - wspomina Gerard Waszkiewicz z zarządu AZZ. - Obaj prowadzili własną działalność lotniczą. Jeśli byli na Ukrainie, to prywatnie, nie jako członkowie aeroklubu. AZZ nie wykonywała żadnych zleceń, ani nie współpracuje z nikim z Ukrainy czy Białorusi.

Dokładne okoliczności wypadku wyjaśniają ukraińskie służby.

WIDEO

piotr
Cecyl
paprykarz z Łodzi
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piotr
piotr (27 kwietnia 2015 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przemyt to przestępstwo. To jest równe z handlem narkotykami i bronią. Tu nie wolno się litować. Porządek w kraju musi być. Zwykli gangsterzy, a w zasadzie  nie zwykli bo dobrze usytuowani skoro nie w bmw a w samolocie wozili kontrabandę. Nie wolno się litować nad takimi a tym bardziej nad rodziną, która wiedziała i mogła zapobiec tym przestępstwom. Michał S.no Michał S. tak podaje się do wiadomości ludzi którzy mają na sumieniu nie małe wybryki. Są zasady których trzeba przestrzegać. Ktoś tam napisał żeby mu ziemia lekką była. Co to znaczy?Nie spracował się za bardzo, n ie spracował się uczciwie. Śmiech i tylko śmiech.

 NIE ZNALES ICH WIEC SIE NIE ODZYWAJ. W tym zasranym kraju walczyli obydwaj zeby pracowac uczciwie. Michal S tak ciezko charowal, ze czasami spal po 3 godziny i nadal to bylo za malo. Brakowalao doby zeby wyrobic na rachunki, poplacic zusy i cala reszte. W koncu ktos zyczliwy podsunal piekielny pomysl, namowil, skusil. Jakby nie byli zdesperowani to by sie nie zgodzili. NIE OSADZAJCIE JAK NIE ZNALISCIE TYCH LUDZI ICH MOTYWOW. NIE ZROBILI TEGO BO BYLI CHCIWI - TYLKO MIELI JUZ DOSC. 

Rozwiń
Cecyl
Cecyl (8 kwietnia 2015 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zginjoł??? BARAN Z CIEBIE DO KWADRATU!!! ojciec Michała K żyje!!! Nie zginą!!! zamiast pisać brednie może zacznij wkówać zasady ortogtafii!!!


zginjoł??? BARAN Z CIEBIE DO KWADRATU!!! ojciec Michała K żyje!!! Nie zginą!!! zamiast pisać brednie może zacznij wkówać zasady ortogtafii!!!

Jeżeli już to "Nie zginął" i "wkuwać" 

Rozwiń
paprykarz z Łodzi
paprykarz z Łodzi (8 kwietnia 2015 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chęć łatwego zarobku wzięła górę nad rozsądkiem i uczciwością!! Nie osądzajcie ich!!! Nikogo nie pobili, nie napadli, nie zabili!!! W naszych trudnych czasach na pewno więcej osób postąpiło by tak samo, gdyby nadarzyła się okazja!!! Michał S. był dobrym człowiekiem, dbał o żonę, dzieci, od najmłodszych lat był uczciwy  i pracowity. Wychowywał się bez ojca, starał się zapewnić dobry byt rodzinie. Wielki żal, że musiał tak szybko odejść....

Chęć łatwego zarobku wzięła górę nad rozsądkiem i uczciwością!! Nie osądzajcie ich!!! Nikogo nie pobili, nie napadli, nie zabili!!! W naszych trudnych czasach na pewno więcej osób postąpiło by tak samo, gdyby nadarzyła się okazja!!! Michał S. był dobrym człowiekiem, dbał o żonę, dzieci, od najmłodszych lat był uczciwy  i pracowity. Wychowywał się bez ojca, starał się zapewnić dobry byt rodzinie. Wielki żal, że musiał tak szybko odejść....

Wszystko wina tych pojebów,komoruskiego.kopaczki i tej całej czerwonej bandy !!!  bo jak dzisiaj żyć , jak żyć w tym dzikim kraju ?  tyle ludzi te Qurwy czerwone mają już na swoim sumieniu.

Rozwiń
Heti
Heti (8 kwietnia 2015 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chęć łatwego zarobku wzięła górę nad rozsądkiem i uczciwością!! Nie osądzajcie ich!!! Nikogo nie pobili, nie napadli, nie zabili!!! W naszych trudnych czasach na pewno więcej osób postąpiło by tak samo, gdyby nadarzyła się okazja!!! Michał S. był dobrym człowiekiem, dbał o żonę, dzieci, od najmłodszych lat był uczciwy  i pracowity. Wychowywał się bez ojca, starał się zapewnić dobry byt rodzinie. Wielki żal, że musiał tak szybko odejść....

Rozwiń
dobra rada
dobra rada (6 kwietnia 2015 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Michał K - wspaniały człowiek  - nadal nie dowierzam w to co się stało - wyrazy współczucia dla rodziny    Jego tata również był pilotem który zginoł w katastrofie lotniczej

zginjoł??? BARAN Z CIEBIE DO KWADRATU!!! ojciec Michała K żyje!!! Nie zginą!!! zamiast pisać brednie może zacznij wkówać zasady ortogtafii!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!