niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Płacą za życie w koszmarze

Autor: Bogdan Nowak

Rozpadające się ściany i liszaje grzybów w całym mieszkaniu. W takich warunkach żyje rodzina z dwójką niepełnosprawnych dzieci.

Ich prośby o pomoc nie robią jednak wrażenia ani na władzach miasta, ani na Zakładzie Gospodarki Lokalowej.

- Wychowuję samotnie dzieci i jest mi ciężko - mówi Danuta Sokołowska z Zamościa. - Nie mogę pracować, bo opiekuję niepełnosprawnymi chłopcami. Żyjemy z zasiłków, w fatalnych warunkach. Błagaliśmy o pomoc. Władza jest na to głucha.

Rodzina Sokołowskich mieszka w tzw. slumsach na zamojskim osiedlu Planty. Są to kilkudziesięcioletnie obskurne baraki. W PRL zajmował je tzw. margines społeczny. Kwaterowano też zwykłe rodziny. Sokołowscy mieszkają tam od kilku lat. Zajmują 52-metrowy lokal (są w nim 2 pokoje i aneks kuchenny).

- Łatamy sypiące się ściany w mieszkaniu, malujemy, zasłaniamy meblami, ale to nic nie daje - martwi się Sokoławska. - Jestem zrozpaczona. Budynek jest wilgotny przeżarty grzybem. Brunatne liszaje wychodzą na ściany tuż po malowaniu. Najgorszy jest ten grzybiczny zaduch. Trudno to opisać!

Pani Danuta wychowuje czwórkę dzieci. Najstarsi synowie (20-letni i 15-letni) są niepełnosprawni i wymagają jej stałej opieki. Mieszka tam także 17-letnia dziewczyna i 9-letni chłopiec.

- Od lat chodzę do władz, ślę pisma. I co? Wiceprezydent Iwonna Stopczyńska powiedziała, że powinniśmy się cieszyć z tego co mamy, prezydent Zamoyski, że… nic go to nie obchodzi, a prezes ZGL (ta miejska spółka zarządza barakami - red.), że mamy sami starać się o zamianę mieszkania. Jak to zrobić? Zwierzaki w zoo mają lepsze warunki niż my. Tylko że my płacimy za to co miesiąc 200 zł czynszu!

Ewa Marczewska, kierownik działu środowiskowego Miejskiego Centrum Pomocy Rodzinie w Zamościu, zapewnia, że ta instytucja robi, co może, żeby pomóc rodzinie. - Finansujemy m.in. obiady w szkole dla najmłodszego chłopca - mówi. - Wystąpiliśmy też do zamojskiego UM wniosek o przydział tej rodzinie mieszkania. Tylko tyle możemy zrobić.

Nie da się nic więcej? - Trudna sytuacja mieszkaniowa i zdrowotna tej rodziny jest nam znana - zapewnia Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. - Jednak miasto nie dysponuje obecnie lokalem, który moglibyśmy tym ludziom zaproponować. Jeśli zwolni się dwupokojowy lokal mieszkalny z pełnym wyposażeniem technicznym, bo o taki stara się ta rodzina, zostanie rozpatrzony wniosek o zamianę mieszkań. Chcemy tej rodzinie pomóc.
Czytaj więcej o:
anonim
przyjaciel
baśka
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (19 stycznia 2011 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
he he jestem mieszkanka tych barakow też mam grzyba w domu i jakoś nie latam i nie placzę ze dach sie wali do zupy jezeli bedziemy pisać tak głupie komentarze to zawsze wszyscy mieszkancy beda brudasami. Co do pani z grzybem to niech sobie kupi odpowiednie detergenty i odgrzybi mieszkanie najlepiej pisać i czekać na cud zamiast zajac sie domem ...
Rozwiń
przyjaciel
przyjaciel (20 stycznia 2009 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta panui niech nie płacze nad dziecmi tylko niech ich wychowuje a nie lata za chłopami .Bo Ja majac corke 17 letnia nie pozwolilabym zeby chłopakm z nia spał.dlaczego corka tej Pani uczy sie w szkole specjalnej?
Tez niepelnosprawna ?
Mnie na laptopa nie stac dla corki czy na komorki ?Napewno dzieci te niepełnosprawne nie korzystaja z tego.Bo sa chore.A na krzywdzie tych synów Pani Sololowska chce poprawic swój byt zeby z Edziem byC .
Rozwiń
baśka
baśka (16 października 2008 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O to coś nowego w tym artykule się dowiedziałam że za PRL MARGINES SPOŁECZNY TAM MIESZKAŁ?PANI redaktor jest zle poinformowana!!!to były mieszkania tymczasowe powtarzam TYMCZASOWE! dla ludzi jak najbardziej niezdeprawowanych i z MIASTA ZAMOŚĆ!KTÓRYM OBIECANO CHWILOWE ZASIEDLENIE CZEKAJĄC NA UPRAGNIONE BLOKI. MINĘŁO MOŻE Z 55LAT A NIEKTÓRZY DALEJ MECZĄ SIĘ W TYCH LUKSUSACH A LUDZIE ZE WSI PODOSTAWALI MIESZKANIA ; WŁADZA CO ROK OBIECUJE IM MIESZKANIA I NA TYM SIĘ KOŃCZY.DOSIEDLA LUDZI Z BLOKÓW KTÓRYCH EKSMITOWANO!!!WŁAŚNIE NA BARAKI :(BYŁA MIESZKANKA TYCH BARAKÓW
Rozwiń
PRZYJACIELE
PRZYJACIELE (9 października 2008 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zamiast szlajac sie z Edziem po nocy to moze najwyzszy czas zaczac uczyc dzieci zalatwiac sie w lazience a nie na luzkach hehe prosze pania a moze to nie pleśń śmierdzi tylko zaszczane materace heh może osrodek pomocy zakupi nowe łóżka... ha
Rozwiń
laura
laura (9 października 2008 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEŻ TAK MYŚLĘ !!!!BYŁAM U PARU OSÓB NA BARAKACH I U NIKOGO TAKICH GRZYBKÓW NIE WIDZIAŁAM!!?I POPRZEDNI LOKATORZY TEŻ TEGO NIE MIELI!!!!!!!!!!! :
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!