piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Po strzelaninie z widłami w tle

Dodano: 5 grudnia 2006, 11:07

Na dwa lata pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Hrubieszowie Antoniego B. z Cieszyna spod Grabowcem za czynną napaść na policjantów.

Brat Antoniego B. dostał rok i cztery miesiące więzienia oraz 1 tys. zł grzywny, bratowa - półtora roku. Janowi i Małgorzacie B. zawieszono wykonanie kary na cztery lata. Wyrok nie jest prawomocny.
Do zdarzenia doszło 17 października ub.r. Dwaj policjanci z Grabowca udali się do Cieszyna po otrzymaniu informacji, że na posesji 40-letniego Antoniego B. ukrywany jest skradziony rower. Gdy chcieli na podwórku porozmawiać z podejrzewanym o dokonanie kradzieży 17-latkiem, z pomocą przyszli mu ojciec, 47-letni stryj i jego 37-letnia żona. Odpychali funkcjonariuszy i szarpali za ubranie. Jednemu z policjantów Antoni B. zgniótł okulary, drugiego zamknął w komórce. Groził zabójstwem. Na koniec usiłował ugodzić funkcjonariusza widłami. Wtedy drugi mundurowy odbezpieczył broń i oddał trzy strzały ostrzegawcze w powietrze. Napastnik przystanął tylko na chwilę, po czym zaatakował ponownie. Tym razem dosięgły go trzy kule. Mężczyzna został postrzelony w nogę, pachwinę i podbrzusze. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację jamy brzusznej i uda. Jego brata aresztowano, stróże porządku poszli na zwolnienie lekarskie. - Po co było strzelać? Na podwórku były dzieci. Przecież policjanci mogli zrobić im krzywdę - podnosiła przed sądem żona Antoniego B.
Według Marioli B. funkcjonariusze bez nakazu przeszukania wtargnęli do ich mieszkania i bezzasadnie użyli broni. Ale prokuratura ustaliła co innego. - Prowadzone przez nas postępowanie nie wykazało, by funkcjonariusz bezzasadnie użył broni - mówi Jadwiga Lachowska, zastępca prokuratora rejonowego w Hrubieszowie. - Według naszych ustaleń było to działanie w obronie koniecznej.
Śledztwo zostało umorzone. - Do czynnej napaści na funkcjonariuszy dochodzi rzadko - mówi podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Częściej mamy do czynienia z brutalnymi, ale słownymi atakami, czy niedostosowywaniem się do wykonania naszych poleceń.
Wyrok hrubieszowskiego sądu nie jest prawomocny. Adwokat oskarżonych zapowiedział złożenie apelacji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!