czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Podpalił się, bo nie załatwił sprawy w urzędzie. Wcześniej dostał list, który go zdenerwował

Dodano: 28 lutego 2017, 14:52
Autor: ask

60-letni mieszkaniec gm. Skierbieszów (pow. zamojski), który podpalił się w poniedziałek pod Starostwem Powiatowym w Zamościu, rano otrzymał list, który go zdenerwował. Po wyjaśnienia poszedł do urzędników, a gdy nie dostał satysfakcjonujących odpowiedzi, podpalił się – wynika z pierwszych ustaleń prokuratury.

Mężczyzna po wyjaśnienia poszedł do urzędników, a gdy nie dostał satysfakcjonujących odpowiedzi, podpalił się – wynika z pierwszych ustaleń prokuratury
Mężczyzna po wyjaśnienia poszedł do urzędników, a gdy nie dostał satysfakcjonujących odpowiedzi, podpalił się – wynika z pierwszych ustaleń prokuratury (fot. Archiwum)

POWIĄZANE

Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi postępowanie w kierunku doprowadzenia człowieka do targnięcia się na własne życie za pomocą namowy lub udzielenia pomocy.

– Przesłuchano świadków zdarzenia. Z ich zeznań wynika, że mężczyzna otrzymał w poniedziałek rano pismo z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Jego treść bardzo go zdenerwowała. Natychmiast udał się do Starostwa Powiatowego w Zamościu. Podczas rozmowy z pracownikiem tej instytucji na temat treści pisma nie uzyskał satysfakcjonującej go odpowiedzi – informuje Bartosz Wójcik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Wtedy, na schodach starostwa podpalił kurtkę, w którą był ubrany. Wbiegł do holu budynku, a następnie ponownie wybiegł na zewnątrz. Tam przechodnie ugasili ogień.

– Nie ustalono jeszcze, czy pokrzywdzony oblał się substancją łatwopalną i podpalił odzież, czy też odzież ta była nasączona taką substancją już wcześniej – mówi Wójcik.

60-latek został przewieziony do Szpitala im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu.

– Lekarze wstępnie stwierdzili poparzenie ciała na 50 procentach powierzchni. Mężczyzna był przytomny, kontakt z nim był jednak utrudniony – dodaje prokurator.

Śledczy zabezpieczyli fragmenty spalonej odzieży, plastikowe butelki oraz ślady substancji na ziemi przy zamojskim starostwie. W tej chwili sprawdzają, czy motywem samopodpalenia rzeczywiście były sprawy urzędowe.

Urzędnicy zgodnie podkreślają, że nie mają sobie nic do zarzucenia.

– Nad informacją o wstępnych ustaleniach prokuratorskiego postępowania pochylają się nasi prawnicy – mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. – Nie chcemy żeby te dwa zdarzenia, samopodpalenie i otrzymanie urzędowego pisma, były kojarzone, bo na ten moment nie ustalono jednoznacznie motywów tego desperackiego kroku, ani tego, co było w piśmie.

– Oczywiście, w takich chwilach człowiek zawsze zastanawia się, czy mógł się zachować inaczej. Czy mógł powiedzieć, coś co uspokoiłoby tą osobę. Ja jednak nie miałem takiej możliwości – podkreśla urzędnik starostwa, który rozmawiał z 60-latkiem. – Ten człowiek przyszedł do mnie z pismem. Był bardzo zdenerwowany. Pokazał je. Próbowałem mu powiedzieć, że ta sprawa nas nie dotyczy, bo nie my jesteśmy stroną toczącego się postępowania. Nie chciał jednak rozmawiać. Krzyknął: „Z wami to nie dojdę do ładu” i wybiegł.

Wiadomo, że od kilku lat mężczyzna próbował rozwiązać sprawę spadkową. Podobnie jak 15 innych osób, z jego dalszej rodziny nabył udziału w spadku, którym były działki rolne. Ponieważ działek było mniej niż udziałowców, a ci nie potrafili się ze sobą porozumieć, co do ich podziału mężczyzna zażądał od urzędników żeby ci wydzielili należną mu działkę.

– Nie mogliśmy tego zrobić, co potwierdził wyrok WSA. Pismo formalne, które 60-latek otrzymał feralnego dnia dotyczyło przekazania jego sprawy z Urzędu Marszałkowskiego do inspektoratu geodezyjnego podległego wojewodzie. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie ta, jak najbardziej zgodna z prawem decyzja tak bardzo go zdenerwowała – uważa nas rozmówca. – Nie wiem dlaczego ten człowiek nie zdecydował się na wejście w tej sprawie na drogę sądową. Jeszcze 7 lutego z naszym radcą prawnym rozmawiała mama tego pana i otrzymała dokładne informacje, jak to zrobić.

Użytkownik niezarejestrowany
Pomelo
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 marca 2017 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie spokój urzędnikom, sprawny urząd musi funkcjonować w każdym normalnym państwie, natomiast wielu furiatów nie zrozumie nigdy, ani potrzeby, ani sensu i potrzeby działania urzędów, co nie oznacza, że winne są właśnie urzędy i trzeba je zlikwidować, tak jak wielu nie zrozumie nigdy wyższej matematyki, co nie oznacza również, że winę ponoszą matematycy i trzeba zlikwidować matematykę i matematyków
Rozwiń
Pomelo
Pomelo (3 marca 2017 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego niepochlebne komentarze dotyczące urzędu geodezji w świdniku są kasowane?
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co głosował na bojówkę pisowską? Kara musi być.
Rozwiń
Gość
Gość (2 marca 2017 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak oskarżmy urzędników, że jakiś wariat się podpalił
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2017 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten desperacki czyn to coś znacznie więcej, niż "na złość babci odmrozić sobie uszy"...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!