wtorek, 20 lutego 2018 r.

Zamość

Policjanci musieli wezwać pomoc. Grozili im siekierą i chcieli pobić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2014, 12:19
Autor: łm

Dwóch mężczyzn z gminy Krasnobród trafiło do aresztu za znieważanie i szarpanie się z policjantami. Jeden z nich miał straszyć funkcjonariuszy siekierą

W sobotę po południu 33-letni mieszkaniec gm. Krasnobród pokłócił się z bratem. Doszło do awantury, więc zadzwonił na policję i poprosił o interwencję. Policjanci pojechali na miejsce. - Poprosili zgłaszającego o zrelacjonowanie przebiegu zajścia. Ich rozmowę przerwał awanturniczo nastawiony 28-letni brat zgłaszającego. Mężczyzna utrudniał mundurowym podjęcie czynności, groził im i krzyczał - wyjaśnia podinsp. Joanna Kopeć z policji w Zamościu. Jak informuje podinsp. Joanna Kopeć w pewnym momencie 28-latek usiadł na masce radiowozu i uderzał w pojazd pięściami. Policjanci zakuli mężczyznę w kajdanki. Ale to nie spodobało się z kolei 57-letniemu ojcu obu braci. - Uzbrojony w siekierę mężczyzna skierował się w stronę interweniujących policjantów. Po kilkukrotnym wezwaniu do odrzucenia przedmiotu uczynił to, ale jego agresywne zachowanie nie zmierzało do ugody - dodaje Joanna Kopeć. Z relacji policjantów wynika, że 57-latek zaczął szarpać funkcjonariuszy za mundury i próbował ich uderzyć. -Przy pomocy wezwanego do pomocy patrolu policji, funkcjonariusze obezwładnili agresora - tłumaczy Joanna Kopeć. 28-latek i jego ojciec trafili do aresztu pod zarzutem znieważenia funkcjonariuszy, naruszenia ich nietykalności oraz zmuszania do odstąpienia od podjętych czynności. Byli pijani. 57-latek miał 2 promile, a jego 28-letni syn ponad 2,5 promila. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja Zamość
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!