sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Porodówka w lesie

Dodano: 21 marca 2007, 20:16

Po 333 dniach przyszło rozwiązanie. Córka Temidy ma teraz dwa dni. Ale nie wiadomo, jak na nią wołać. Klaczkę trzeba jak najszybciej nazwać.

Dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego liczy na pomysłowość naszych Czytelników.
- Jej imię musi zaczynać się na taką samą literę jak imię matki. I najlepiej, żeby było związane z przyrodą - tłumaczy Jan Słomiany, kierownik Ośrodka Hodowli Zachowawczej Konika Polskiego w Roztoczańskim Parku Narodowym. - Odpadają m.in. Tarnina, Tarka, Toraczka, Toksja i Tuja, bo takie imiona już noszą nasze klacze.

Przed Temidą wyźrebiły się Halama i Hubka. Też miały klaczki. Jak łatwo się domyślić, na chrzcinach, które odbędą się dopiero na jesieni, otrzymają imiona na "H”. Na rozwiązanie czekają jeszcze Hańcza, Hurtnica, Trzmielina i Mimoza.
Koniki polskie po tarpanach, swoich dzikich przodkach, odziedziczyły łatwość bytowania w trudnych warunkach środowiskowych. Do Zwierzyńca sprowadzono je w 1982 roku. Szybko stały się chlubą RPN i szlagierem turystycznym Zwierzyńca. W stadzie rezerwatowym żyje 19 potomków tarpana, a w stajennym - 27. (lew)

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!