sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Powrót zwolnionego kierownika do LODR w Sitnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2009, 14:30

Krzysztof Gałaszkiewicz dopiął swego. Sąd przywrócił go właśnie do pracy w oddziale Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Sitnie. Za czas pozostawania bez pracy otrzyma dodatkowo ponad 50 tys. złotych. To już drugi kierownik, który wrócił do pracy w ośrodku.

– Pan Gałaszkiewicz pracuje od kilku dni, ale u nas nie ma stanowiska kierownika – powiedział nam Ryszard Borowski, do niedawna kierownik, a po zmianie statutu organizacyjnego dyrektor oddziału LODR w Sitnie.

Ale o konkretach nie chciał rozmawiać, odsyłając nas do szefostwa LODR w Końskowoli. Z dyrektorem Tadeuszem Solarskim nie udało się nam jednak skontaktować.

Jak się nam udało ustalić, regulamin organizacyjny LODR nie przewiduje funkcji kierowników w swoich oddziałach. Nie wiadomo, czym będzie się teraz zajmować Gałaszkiewicz, który jest już drugim kierownikiem przywróconym do pracy w ośrodku.

Kilka miesięcy wcześniej do ośrodka wrócił jego poprzednik. Chodzi o Józefa Majkutewicza, który szefował oddziałem w Sitnie za rządów SLD–PSL.

Pracę stracił trzy lata temu, gdy do władzy doszło PiS z LPR i Samoobroną. Po uprawomocnieniu wyroku zaproponowano mu inne stanowisko, ale się na to nie zgodził.

Gałaszkiewicza, który jeszcze rok temu kierował oddziałem LODR w Sitnie, nie ochronił mandat radnego powiatu zamojskiego. Po odwołaniu ze stanowiska, poszedł po sprawiedliwość do sądu.

Podnosił, że do zwolnienia doszło bez zgody radnych (na wniosek Państwowej Inspekcji Pracy sąd w trybie nakazowym nałożył na dyrektora LODR w Końskowoli 5 tys. złotych grzywny za rażące naruszenie przepisów prawa pracy – red.), a na dodatek miało to związek z nagonką polityczną (Gałaszkiewicz kojarzony jest z PiS, Solarki z PSL).

Domagał się przywrócenia do pracy na wcześniej zajmowanym stanowisku oraz wypłaty wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy.

Sąd Okręgowy w Zamościu przyznał mu rację i prawomocnie nakazał przywrócić Gałaszkiewicza do pracy "na poprzednich warunkach pracy”. Dodatkowo otrzyma ponad 50 tys. złotych tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, czyli prawie rok.

– Nie spodziewałem się innego rozstrzygnięcia – powiedział nam Krzysztof Gałaszkiewicz, ale nie chciał niczego komentować.

Przypomnijmy, że dyrekcja LODR w Końskowoli szuka oszczędności. Niedawno pojawiła się informacja, że w Sitnie pracę może stracić 12 osób. Na razie nikt nie otrzymał wypowiedzenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ktosik
~gość~
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ktosik
ktosik (18 listopada 2009 o 23:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w tych czasach przy tej władzy to nikogo nie interesuje że podrabiają dokumenty pracownikom!i inne ......chyba tak wolno na to władza nasza pozwala!
Rozwiń
~gość~
~gość~ (18 listopada 2009 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zastanawia mnie jak można siedzieć spokojnie i patrzec co oni wyrabiają!!!ludzie!!!
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2009 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak pszedstawiają się rządy psl-u w całej okazalości i w każdej dziedzinie życia w tym kraju. Ich główne zadanie jak najwięcej koryt dla swoich. Szkoda tylko że platform niezaówż że za panoszenie się koalicjanta głównie ona zapłaci,czy warto ,wkrótce wybory czas rozliczyć nienapasine ś...!
Rozwiń
pracownik któryś
pracownik któryś (17 listopada 2009 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam nadzieję że prokuratura zajmie się tą sprawą a dowodów mają pracownicy wiele tylko się boją:mobbing, dyskryminacja, zastraszanie, zamówienia publiczne........może pracownicy których się pozbyto w perfidny sposób dostarcza im dowodów a mają ich bardzo wiele!!!!!proponuję skontaktować się z nimi
Rozwiń
AS Wywiadu
AS Wywiadu (17 listopada 2009 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozczarowany PSLem napisał:
Bardzo dobrze że dopiął swego!!!!!to co zrobiono tam z pracownikami w ODR i związkami zawodowymi to hańba!!jak można było do tego dopuścić !!!! zapytajcie innych młodych byłych pracowników co z nimi! zrobili!!!!ale cóż młodzi nie mają prawa pracować a Ci co mają emerytury związani z PSL niestety dla nich są miejsca pracy- a mamy kryzys ponoć(nie dla tych związanych z PSL). Gratulacje pomysłu i mam pytanie czy za odszkodowania pracownikom zwolnionym bezpodstawnie teraz inni zapłacą bo brak kasy????????Ponoć trochę jest na zwolnieniu lekarskim może ZUS by się tym zainteresował???oj wiele by pisać tutaj.............ale to zostawiam do przemyślenia a wszyscy pracownicy LODR znają doskonale temat! tylko jeszcze jedno pytanie czy to jest wolna Polska i demokracja??????- chyba nie o tym świadczy właśnie postępowanie Dyrekcji LODR

Jaki kryzys, w LODR? Przecież Pan Solarski zatrudnia cały czas "swoich" pracowników- emerytów. Jakby go obciążyć kwotą odszkodowań to by bystrzacha odczuł. Nie zrozumiałe jest trzymanie Pana Kasperka, którego wrodzona postawa geniusza doprowadziła do tylu pozwów w Sądzie Pracy. A Panu Gałaszkiewiczowi gratuluje. a PSL straciło moje jak i mojej rodziny głosy. Rolnicy otwórzcie Oczy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!