niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Zamość

Praca za jeden uśmiech

Dodano: 21 listopada 2001, 15:46

Wolontariat, to bezinteresowne świadczenie niematerialnej pomocy - wyjaśnia doktor Maria Król, pełnomocnik do spraw osób niepełnosprawnych w Zamościu. - Ten ruch jest rozwinięty w dużych miastach, takich jak Wrocław, Warszawa, Lublin. Tam znalazło się wielu ludzi, którzy chcą coś zrobić dla drugiego człowieka. Chcemy, by u nas było podobnie.

Mieszczące się przy ul. Kolegiackiej Biuro Pełnomocnika do Spraw Osób Niepełnosprawnych podjęło się akcji promowania wolontariatu. - Chcemy być pośrednikiem i komunikować tych co mogą pomóc z tymi, którzy pomocy potrzebują - mówi prawnik, Agnieszka Derkacz. - Nasze biuro czynne jest każdego dnia w godz. 8 - 15, zaś we wtorki i czwartki - do godz. 17.
- Wolontariat popularny jest na całym świecie, ale u nas utarło się przekonanie, że niepełnosprawnym wystarczy jedynie pomoc materialna. A my chcemy współpracy zdrowych i niepełnosprawnych, z korzyścią dla obu stron. Jeśli ktoś ma trochę czasu i chce się poświęcić, może skorzystać z naszej propozycji - wyłuszcza doktor Król.
W Zamościu funkcjonują trzy ośrodki rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Ale wolontariuszy potrzebuje też PCK, niektóre rodziny. Chodzi więc o pomoc odpowiedzialną i zorganizowaną. Najlepiej, gdyby kandydat na wolontariusza zadeklarował się w sposób konkretny, że może np. służyć pomocą przez dwie godziny raz w tygodniu, albo dwa razy po godzinie. A nie wtedy, kiedy akurat znajdzie czas. Dobrze byłoby, gdyby kandydaci mieli jeszcze dodatkowe kwalifikacje, np. przygotowanie pedagogiczne.
Wszyscy, którzy zdecydują się pomagać potrzebującym będą musieli przejść przeszkolenie, żeby na przykład potrafili sprawnie nakarmić chorego. Ale ośrodkom, często współpracującym z zagranicą, potrzebna jest również pomoc tłumaczy. - Nosilibyśmy na rękach anglistę, który mógłby poświęcić dla nas dwie, trzy godziny w tygodniu, albo specjalistę z języka niemieckiego - wyjaśniają ci, którzy już pracują z niepełnosprawnymi. Niekiedy potrzebna jest również pomoc w organizacji imprez. Bywa, że starzy i schorowani ludzie cierpią przede wszystkim z powodu samotności, a zadaniem wolontariusza byłoby tylko porozmawiać czy poczytać książki.
Korzyść może być obopólna. Zdarza się, że ludzie w pełni sił już zostali zepchnięci na boczny tor. A mają wiedzę, doświadczenie, no i czas. Pożyteczne działanie przywraca im wiarę w siebie. To ważne, kiedy można pokazać, że mimo wszystko jest się jeszcze użytecznym i potrzebnym.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO