czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Pracują tak, jak umieją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2005, 20:07

Średnio raz w miesiącu spotykają się hrubieszowscy radni na sesji. Częściej na posiedzeniach komisji stałych. Sprawdziliśmy aktywność rajców, których diety wypłacane są przecież z podatków hrubieszowian.

– Staram się wszystkie otrzymywane na sesje materiały nie tylko poznać, ale wnikliwie przestudiować – mówi radny Zygmunt Paluch (SLD), który regularnie zgłasza interpelacje, aktywnie uczestniczy w pracy rady i zabiera z sensem głos na forum oraz pracuje w dwu komisjach jednocześnie.
Paluch jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej i wiceszefem Komisji Zdrowia, Kultury Fizycznej, Opieki Socjalnej i Ochrony Środowiska. W zeszłym roku złożył 52 interpelacje, zapytania, wnioski. – Znam od podszewki problematykę miasta, bo tu się urodziłem – mówi radny, który za dwa miesiące skończy 71 lat.
W radzie zasiada trzecią kadencję z rzędu. Cieszy się uznaniem nie tylko kolegów koalicjantów, ale – co ciekawe – i opozycji. Przypomnijmy, że w 21-osobowej Radzie Miasta tych ostatnich jest 10. O jeden głos więcej ma koalicja skupiona wokół przewodniczącego RM Dariusza Gałeckiego, który jest liderem Hrubieszowskiego Porozumienia Samorządowego. Do tej „11” należy właśnie Paluch.
Gruszek w popiele nie zasypiają też radni drugiej strony barykady. Radny Ryszard Wiech (LPR), miał w zeszłym roku 40 wystąpień, jego partyjni koledzy – Józef Baczewski (38), Reginald Kawalec (34) i Józef Bojarczuk (29). Kto w tej statystyce wypadł najbardziej blado? – Nie ma osoby, która by nie zabrała głosu na sesji – zapewnia Teresa Ziembińska, inspektor ds. obsługi Rady Miejskiej w Hrubieszowie.
Jak przedstawia się frekwencja na sesjach? Radny Zdzisław Szczęk (do RM wszedł z listy HPS, obecnie w opozycji), który przewodniczy Komisji Rolnictwa, Gospodarki Żywnościowej i Handlu, opuścił w zeszłym roku dwa posiedzenia. Po jednej nieobecności zaliczyli radni opozycji: Waldemar Kasperkiewicz (do RM wszedł z listy SLD-UP), Łucja Watras-Czapka (PSL), J. Baczewski i R. Wiech oraz Kazimierz Kaspruk (b. członek SLD), radny koalicji, który zasłynął tym, że zaledwie przez kilka dni cieszył się fotelem wiceprzewodniczącego RM (wpadka z alkoholem na Nadbużańskich Spotkaniach Artystycznych – red.). Radni nie dostali po kieszeni, bo wszystkie nieobecności – w myśl uchwały RM z 1 czerwca ub. r. – zostały usprawiedliwione u przewodniczącego RM lub jego zastępców. Radni albo w tym czasie chorowali, albo przebywali na wczasach lub w sanatorium. Do historii przejdzie spektakularne spóźnienie na sesję radnych opozycji, którzy zignorowali świąteczny opłatek.
Na najbliższej sesji hrubieszowscy radni mają podwyższyć sobie diety.

Roszady w radzie


W ubiegłym roku radni odwołali dwóch wiceprzewodniczących RM: Ryszarda Wiecha i Józefa Bojarczuka (obaj LPR). Zastąpili ich Marek Kata (niezrzeszony) i Kazimierz Kaspruk. Po incydencie z alkoholem, ten ostatni został odwołany (stracił też członkostwo w SLD). Jego miejsce zajął Jan Buczak (do RM wszedł z listy SLD-UP).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!