piątek, 9 grudnia 2016 r.

Zamość

Prawo dla paliwa


Rada Miejska Zamościa, godząc się na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego miasta na terenie przy skrzyżowaniu obwodnicy z drogą do Majdanu, zalegalizowała stojącą tam dotąd tymczasowo stację benzynową, której funkcjonowanie część radnych uważała za niezgodne z prawem.

Mimo iż w poprzednich planach zagospodarowania tego terenu uwzględniano budowę drugiej nitki obwodnicy i drogi gospodarczej, a także pasa zieleni izolacyjnej, to od 1997 r. stoi tam stacja paliw firmy Benzbud. - Najpierw wydaliśmy decyzję na budowę stacji tymczasowej, kontenerowej. Potem skontrolowano, jak ta decyzja została wykonana. Specjalna komisja Rady Miejskiej stwierdziła, że złamano prawo - mówi Marek Ciastoch, były prezydent Zamościa, obecnie radny. - Oto przykład: dystrybutory zostały tam przesunięte poza obręb zbiornika. Stacja została usytuowana częściowo na pasie drogowym. Komunikacja tej stacji nadal jest w pasie drogowym.
O łamaniu prawa przez Benzbud przekonany jest także radny Eugeniusz Cybulski, który kontrolował stację z ramienia RM. Według jego opinii, stacja miała stać nie dłużej niż dwa, trzy lata, a funkcjonuje już od siedmiu.
- Benzbud przez lata starał się zalegalizować zezwolenie z 1995 r. jakie otrzymał na stację tymczasową. Ubiegał się o prawo do prowadzenia stacji stacjonarnej, z myjnią samochodową i warsztatem. Nie mógł jednak nic robić, bo nie było zmiany przeznaczenia terenu w planie zagospodarowania miasta. W międzyczasie właściciel firmy kupił nawet część gruntu - wyjaśnia Zbigniew Jendrzejczak, dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego UM w Zamościu. - Część tego terenu to jednak nadal własność skarbu państwa. Teraz firma może ubiegać się o pozwolenie na budowę stałej stacji. Musi się jednak przesunąć się, ponieważ wchodzi z inwestycją w pas drogowy obwodnicy, ale to już sprawa uzgodnień przy zezwoleniu na budowę.
Andrzej Tyszko, prezes Beznzbudu powiedział nam, że ubiegał się wcześniej także o możliwość uruchomienia stacji przy ul. Prymasa Wyszyńskiego, naprzeciw kościoła. Nie otrzymał na to zgody władz miasta. Dokładnie takie samo pozwolenie wydano natomiast firmie "Statoil”. Jednak i ta inwestycja nie doszła do skutku. Przedsiębiorca nie potrafi zrozumieć dlaczego władze miasta nie pozwalają rozwijać skrzydeł miejscowym inwestorom, a sprzyjają obcym.
- Kiedy starałem się o pozwolenie na budowę stacji tu, przy obwodnicy, miasto wyraziło zgodę tylko na tymczasową, kontenerową - potwierdza Andrzej Tyszko. -Ślimak komunikacyjny stacji rzeczywiście wchodzi częściowo w pas zieleni izolacyjnej obwodnicy, ale to żaden problem. W każdej chwili mogę go przesunąć.
Teraz, po zmianie planu, szef Benzbudu zamierza ubiegać się ponownie o pozwolenie na budowę stałej stacji, z zadaszeniem, ze sklepikiem, myjnią samochodową i małą gastronomią.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO